Boże Ciało wiara tradycja magia

Boże Ciało –wiara, tradycja, magia

 

Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa ( z łac. Sollemnitas Sanctissimi Corporis et Sanguinis Christi; potocznie nazywane Boże Ciało, rzadziej Święto Ciała i Krwi Pańskiej) to w Kościele katolickim uroczystość liturgiczna ku czci Najświętszego Sakramentu, święto nakazane.

W Polsce po raz pierwszy wprowadził tę uroczystość biskup Nankier w 1320 roku w diecezji krakowskiej. W 1420 roku, na Synodzie Gnieźnieńskim uznano uroczystość za powszechną, obchodzoną we wszystkich kościołach w państwie. W późnym średniowieczu i w renesansie największym sanktuarium kultu Bożego Ciała w Polsce był poznański kościół Bożego Ciała.

W Polsce obchody uroczystości wiążą się z procesją z Najświętszym Sakramentem po ulicach parafii. Procesja zatrzymuje się kolejno przy czterech ołtarzach, przy których czytane są związane tematycznie z Eucharystią fragmenty czterech Ewangelii. Dzień uroczystości Ciała i Krwi Pańskiej jest dniem ustawowo wolnym od pracy

Tradycja Bożego Ciała sięga roku 1246 i wiąże się z widzeniami św. Julianny z Cornillon, przeoryszy konwentu Augustianek. Święta Julianna przekazała, że w trakcie objawień Jezus przykazał jej, aby dołożyła wszelkich starań w celu ustanowienia święta ku czci Ciała i Krwi. Początkowo uroczystość została wprowadzona tylko lokalnie dla diecezji Liège. W 1252 r. praktykowano ją już w całej Germanii. Z objawieniami św. Julianny z Cornillon zetknął się archidiakon Liège Jacques Pantaléon, który już, jako papież Urban IV bullą Transiturus ustanowił dla całego Kościoła Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej.

Z Bożym Ciałem ściśle związana jest także uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa, która obchodzona jest w piątek po oktawie Bożego Ciała. Procesje Bożego Ciała są publicznym wyznaniem wiary, mają też pobudzać wiarę, nawet u tych, którzy, na co dzień może są mniej praktykujący. Uczestnictwo w procesji Bożego Ciała jest dawaniem świadectwa swojej wiary, ale też dawaniem świadectwa wobec innych, wobec tych, którzy może patrzą przez okno i nie wiedzą, co to jest, albo przechodzą chodnikiem obok procesji. Typowe dla procesji Bożego Ciała są cztery ołtarze, symbolizujące cztery strony świata. To jest taki znak, że Chrystus jest wynoszony na wszystkie strony naszego życia. I przy każdym ołtarzu są modlitwy, jest uwielbienie i oddana cześć Najświętszemu Sakramentowi oraz przy każdym ołtarzu jest również błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem. Kwiaty sypane z koszyków przez dziewczynki maja swą tradycję w moszczeniu Chrystusowi drogi palmami.

W tradycji ludowej w dniu Bożego Ciała najsłabsze były demony i siły nieczyste. Procesje Bożego Ciała mają powiązane ze sobą różne, zwyczaje, tradycje i wierzenia. Najbardziej popularnym zwyczajem jest zabieranie gałązek brzózek które przyozdabiają ołtarze do domu. W dawnych czasach wierzono, że brzozowa witka skutecznie chroni od czarownic i przed czarami. Obecnie zabieranie gałązek do domu jest nadal kultywowaną tradycją. Obok zrywania brzozowych gałązek, mamy zwyczaj wicia wianków. W przeszłości wianki do kościoła zanoszono w dzień Bożego Ciała, pozostawały tam przez całą oktawę, aby nabrały świętej mocy. Dopiero ostatniego dnia zabierano je do domu. Obecnie wianki do kościoła zanosimy w ostatnim dniu oktawy, następnie umieszczane są za obrazem świętych, nad oknami a także przy wejściu do domu. Do sporządzania wianków, używało się zazwyczaj ziół: róż, mięty, rozchodnika, macierzanki, kopytnika, grzmotnika, jaśminu. Wianki poświęcone w Boże Ciało lub ostatniego dnia oktawy chroniły domowników, przed burzą, piorunami, urokami i nieszczęściem. Miał też chronić zwierzęta gospodarcze. Z tego powodu, wianki przechowywano w stajni i oborze, aby chronić hodowle przed zarazą i nie dopuszczać do nich czarownic. Wierzono również, że poświęcone wianki uchronią warzywa przed szkodnikami. Wykorzystanie ziół do wianków miało również inny cel. Z suchych, ziół wykruszonych z poświęconego wianka, przyrządzano napary lecznicze na różne schorzenia i choroby. Wysuszone zioła wykorzystywano również do odczyniania uroków i czarów. Jeżeli uznano, że któryś z domowników lub zwierzę padło ofiarą czarownicy, palono na węgielkach susz i okadzano nim dom. Piękną tradycją w czasie procesji Bożego Ciała jest sypanie kwiatów pod stopy kapłana niosącego Hostię. W Spycimierzu (woj.łódzkie, gmina Uniejów) sypanie kwiatków zostało zastąpione układaniem dywanów kwiatowych. Tradycja ta ma już ponad 200 lat. Legenda głosi, że pierwszy dywan został ułożony dla Napoleona Bonaparte, który miał przejeżdżać przez tą miejscowość. Cesarz wybrał inna drogę, a zasmuceni mieszkańcy postanowili kwiatowe dywany szykować dla Boga. Od tamtego czasu, co roku, na Boże Ciało mieszkańcy Spycimierza przygotowują dywany z kwiatów. Obecnie ta piękna tradycja rozpowszechnia się na więcej miejscowości, dywany te nie są tak okazałe jak te ze Spycimierza, ale równie piękne. W Krakowie, po zakończeniu uroczystości kościelnych Bożego Ciała, na rynek staromiejski wkracza korowód postaci ze sztandarem cechowym flisaków. Najważniejszą postacią jest lajkonik – jeździec w tureckim stroju, z czarna brodą i galopujący na białym koniu. W przypadku lajkonika jego wierzchowiec jest częścią stroju a on sam podskakuje na własnych nogach. W oktawie Bożego Ciała, również w Krakowie odbywają się wybory króla kurkowego, w bractwie strzeleckim zwanym kurkowym. Nazwa pochodzi od godła, przedstawiającego koguta gotowego do walki. W chwili obecnej tytuł króla kurkowego jest jedynie tytułem honorowym. Przed rozbiorami oprócz tytułu zwycięzca zawodów otrzymywał wiele królewskich łask i przywilejów.

Szczególne właściwości magiczne przypisywano zebranym z ołtarzy kwiatom, wiankom i gałązkom: „W tym samym czasie święcą wianki w kościele wraz z ewangeliami spisanymi na 4 oddzielnych kartkach zwiniętych w ruloniki, które gospodarze zakopują w 4 rogach gruntu, w przekonaniu, że przez rok cały grad pola nie nawiedzi”. Do wicia wianków używa się do dziś wielu ziół i traw, bo jak mówi stare przysłowie: „Każde ziele mówi: święć mnie”. Były używane zioła o znaczeniu leczniczym i gałązki drzew chroniących od piorunów. Wśród ziół najważniejsza była bylica boże drzewko – ziele o czarodziejskiej mocy. W święconych wiankach musiała znajdować się macierzanka, mięta, rozmaryn, lubczyk, podbiał, niezapominajka, rumianki, stokrotki i wiele innych ziół. W ludowej polskiej tradycji to właśnie te wianki były obecne przy najważniejszych dla człowieka chwilach – przy narodzinach, ślubie i śmierci. Wykorzystywano też czarodziejską moc wianków: wianuszek macierzanki dekorował becik w czasie chrztu, leśny rozmaryn – symbol miłości, wierności i nieśmiertelności – wraz z dzikim rozchodnikiem i nieśmiertelnikiem zdobił wianuszki u ślubnej sukni. Wianuszki z wielu ziół były przede wszystkim symbolem miłości.

Małe wianuszki, po poświęceniu wisiały jeszcze przez całą oktawę w kościele, a po ośmiu dniach każdy zabierał swój do domu. Przypisywano im cudowne właściwości i wykorzystywano je we wszystkich dziedzinach życia gospodarczego, przechowując starannie przez cały rok. Zioła, które wykorzystywano do wianków i bukietów stosowano jako lekarstwo przeciwko wszelkim dolegliwościom. Według wierzeń uzdrawiały one ludzi, ale chroniły też bydło od zarazy, a dym ze spalonych wianków odpędzał ponoć chmury gradowe. Poświęconej macierzanki używano do okadzania krów podczas cielenia, lubczyk leczył ból gardła, dzięki rozchodnikowi ustępowały wszystkie choroby, a gałązki leszczyny były niezawodnym środkiem od piorunów i grzmotów.

Poświęcone przez księdza bukiety i wianki z ziół zawieszano nad oknami, nad drzwiami u wrót stodół, stajen i obór; zakopywano w rogach wśród zagonów kapusty i konopi jako ochronę przed szkodnikami i krukami; wkładano pod fundamenty nowo budowanych domów. Gdy wyjeżdżano po raz pierwszy w pole, wianek wkładano pod pierwszą skibę, aby „Bóg błogosławił zasiewom”, kładziono je w stodole pod pierwszy przywieziony snop zboża, a palonymi okadzano dzieżę do wyrabiania chleba. Duże znaczenie magiczne obok wianków miały również gałązki brzozy z ołtarzy. Wykorzystywane były one do wszelkiego rodzaju zabiegów leczniczych i gospodarskich. Wtykano je na granicach pola, aby chroniły zasiewy przed chorobami i szkodnikami; kładziono pod strzechy, aby chroniły dom i zabudowania gospodarskie przed pożarem. Dziś także wiele osób zabiera poświęcone brzozowe gałązki, które mają chronić dom przed wszelakimi katastrofami. W Łowiczu istnieje tradycja polegająca na tym, że – bliskie osoby uderza się gałązkami po twarzy, mówiąc: „żebyś był zdrowy i nie lękał się” – co miało uchronić te osoby przed chorobami i wszelkimi zagrożeniami oraz dać im przymiot męstwa.

Boże Ciało, poza swoją religijną wymową, w ludowej tradycji było ważną datą w kalendarzu prac rolniczych, a także czasem przeróżnych praktyk magicznych. Podobnie jak 1 maja czy Zielone Świątki, tak i święto Bożego Ciała oraz jego oktawa uważane były za okres wzmożonej działalności czarodziejskiej. Kiedyś tych osiem dni wolnych było od prac polowych. Ale nie tylko ten zakaz obowiązywał. W tym okresie kobiety nie prały bielizny kijankami, aby nie ściągnąć do wsi grzmotów i piorunów; w „oktaby” nie należało też sadzić kapusty, bo nie wyrośnie dorodna i przestrzegano: W Boże Ciało z Boską chwałą, Słowo nam się Chlebem stało, nie tnij zboża ni kapusty, bo odnajdziesz w niej rdzeń pusty. Z okresem tym wiążą się też przysłowia dotyczące pogody. Boże ciało wprowadziło też szacunek do chleba jako synonimu Ciała Chrystusa. Bochenka chleba nie powinno się kłaść spodem do góry, rzucać nim po wyjęciu z pieca ani stukać w niego nożem. Grzechem było upuszczenie chleba, a jeśli zdarzyło się I to niechcący, podnoszono go natychmiast i całowano trzykrotnie. Zwyczaj całowania chleba został zachowany do dziś przy witaniu nowożeńców lub gości „chlebem i solą”. Coraz popularniejsze jest dziś pieczenie weselnych lub świątecznych chlebów ozdobnych co również ma swoje korzenie w świcie Bożego Ciała.

 

Marek Sandomierski