dieta-franciszkanska

Dieta franciszkańska

 

Franciszkanie, co do reguły i obyczajności są takimi, jakimi dawniej byli; odmianę uczynili w sukni i w twarzy; na początku albowiem panowania Augusta III zażywali koloru ciemnopopielatego i nosili małe bródki; na końcu wzięli kolor w cale czarny i golą całą brodę. Są ludzie uczeni i pobożni; lubo zaś są ex ordine mendicantiumi, przy niektórych jednak klasztorach mają wioski funduszowe; bardzo wielu idą na kapelanie do dworów i na wikariaty, czyli komendarstwa, do kościołów parafialnych. Biorą ich do takich usług duchownych chętniej panowie i świeccy księża niż reformatów lub bernardynów z przyczyny, iż mogą bawić na jednym miejscu bez odmiany po roku i dłużej, owszem i po lat kilkanaście, gdy się dobrze sprawują; gdy przeciwnie reformaccy kapelani często się odmieniać muszą; a bernardyni, choć także mogą być długo na jednym miejscu, ale z przyczyny habitu i nieopatrzonego ubiorami spodu nie są tak zdatni do jazdy konnej, na plebaniach do chorego często się zdarzającej, jak franciszkanie. Franciszkański prowincjał ma swoich kapelanów- rękodajnych w każdym klasztorze podług liczności zgromadzenia: po trzech, po dwóch, po jednemu, którzy z swoich pensji kapelańskich muszą prowincjałowi płacić na rok od osoby po dwieście złotych.

Do „Pism św. Franciszka i Klary z Asyżu”, drugiego wydania łacińsko-polskiego z 2004 roku. Jeśli szukać odpowiedzi na takie pytania, to nie w naszych domysłach i pobieżnych informacjach o tym, że św. Franciszek kochał zwierzęta i mówił kazania do ptaków. Z takich domysłów wielu wyciągnęło wnioski, że pewnie musiał być wegetarianinem i takowe tezy można spotkać na niektórych stronach propagujących bezmięsne diety. Nic bardziej błędnego! Jak chcemy się czegoś dowiedzieć, to nie z tego, co gdzieś tam usłyszymy, tylko sięgnijmy do tego, co ktoś sam napisał. A cóż pisze w Regule, rozdział 3 (8-15) św. Franciszek? „I niech poszczą od uroczystości Wszystkich Świętych do Bożego narodzenia. Co do świętego postu, który się zaczyna od Objawienia Pańskiego i trwa nieprzerwanie przez czterdzieści dni i który Pan uświęcił swoim świętym postem, kto go dobrowolnie zachowa, niech będzie błogosławiony od Pana, a kto nie chce nie jest do niego obowiązany. Lecz inny post (czterdziestodniowy) przed Zmartwychwstaniem Pańskim niech bracia zachowują. W innych zaś okresach obowiązani są do postu tylko w piątki. (…) I jeśli nie zmusza ich oczywista konieczność lub choroba, nie powinni jeździć konno. Do któregokolwiek domu wejdą, niech najpierw mówią: Pokój temu domowi. I zgodnie ze świętą Ewangelią mogą spożywać wszystkie potrawy, jakie im podadzą.” W innym miejscu, w liście do św. Klary zachęca Klaryski do postu codziennie z wyjątkiem niedziel i świąt. A post był wówczas bardzo ścisły, bo i potrawy postne (w domyśle bezmięsne) i posiłek tylko raz dziennie.

 

Co jednak zalecają franciszkanie do jedzenia: Przede wszystkim jest to dieta oparta o naturalne produkty. Całodzienna dieta rozplanowana na 5 posiłków spożywanych w regularnych odstępach czasu. Pieczywo: pszenne, żytnie i orkiszowe, ale także z płaskurki i samopszy wypiekane na naturalnym zakwasie oraz płatki owsiane. Z kasz to kasza manna, jęczmienna i gryczana a także płatki owsiane te najlepiej zalane gotującym mlekiem. Także zalecany jest ryż zarówno w zupach jak i dodatek do dania głównego. Franciszkańska dieta zaleca by ryż przed gotowaniem spłukać zimną wodą a do wody dodać nieco oleju.

Mięso i wędliny nie powinny być częściej spożywane niż trzy cztery razy w tygodniu i winny być to produkty naturalne jak najmniej przetworzone. Preferowane jest mięso chude, zgodnie z dietą raz w tygodniu powinniśmy jadać wołowinę lub cielęcinę, raz wieprzowinę i przynajmniej raz drób. Takie dania jak golonka czy żeberka winny być gotowane a niesmażone w celu łatwiejszego ich przyswojenia. Wędliny naturalne nie puszki, polędwica surowa ( łososiowa) i gotowana ( sopocka), szynka naturalnie wędzona i dobrze parzona może być też z tłuszczykiem, kiełbasy surowe i wędzone a także obsuszane zarówno wieprzowe jak i drobiowe, raczej nie konserwowe.  Można też jeść kaszanki oraz salcesony.

Ważnym produktem są warzywa, tu zalecane są buraki zarówno gotowane i podawane na słodko jak i na ostro, jako dodatek oraz zupa buraczana jak i barszczyk czerwony. Także zalecaną są chude zupy jarzynowe, rozmaite potrawy jarskie oraz warzywa gotowane na parze. W każdym tygodniu powinniśmy jeść marchewkę zarówno gotowaną jak i surową, kapustę gotowaną na słodko, kiszoną oraz surową w postaci sałatki.

Ważnym elementem żywienia według Franciszkanów są diety. Diety oczyszczające w różnych przypadkach mogą przynieść różne skutki – wspomagają odchudzanie, poprawiają wygląd – zwłaszcza, jeśli chodzi o skórę, włosy i paznokcie – czy dodają nam energii i usuwają zmęczenie oraz ogólnie złe samopoczucie, będące wynikiem obecności w organizmie szkodliwych substancji.

Kolacje w diecie oczyszczającej powinny zaś być przede wszystkim lekkostrawne – świetnie sprawdzą się w tej roli takie potrawy jak nietłusta jajecznica, kwaszona kapusta, bigos jarski, czy – podobnie jak na śniadanie – rozmaite surówki oraz sałatki.

Warzywa winny być spożywane także pod postaciami sałatek, zalecane są tu takie warzywa jak pietruszka, kalafior, trochę już zapomniana rzepa oraz seler wraz z marchewką, groszkiem i kukurydzą.

Pory mogą być dodawane (rozdrobnione bardzo drobno), jako dodatek smakowy, gdyż nie ma on jakiś dużych wartości odżywczych, natomiast ziemniaki gotowane są cennym dodatkiem do sałatki.

Miody są cennym składnikiem spożywczym i tu preferowane są jak najbardziej tradycyjne miody polskie: wielokwiatowy – uniwersalny, miód akacjowy- spożywamy go zapobiegawczo od wczesnej jesieni aż do zimy, kiedy zastępujący go miodem lipowym. W okresie osłabienia powinniśmy jeść miód rzepakowy.

Owoce jemy zarówno surowe jak i przerobione: suszone i w kompotach. Koniecznie powinniśmy jeść jabłka, jagody i śliwki, gdyż te regulują przewód pokarmowy. Ponadto jagody mają wpływ na ludzki wzrok i pomagają w widzeniu. Ważnym elementem są owoce leśne zwłaszcza jeżyny, maliny poziomki, borówki i żurawiny. Są zdrowe i mają unikalny skład mikroelementów zapewniających zdrowy pokarm. Już sam św. Franciszek zachęcał swych braci by żywili się tymi darami lasu ofiarowanymi im przez Pana. Dieta franciszkańska zaleca spożywanie brzoskwiń, moreli i renklod a także wiśni które zawierają wiele cennych składników, gruszki i czereśnie są natomiast ważnym elementem diet oczyszczających.

Nabiał winien być spożywany często, biały naturalny ser najlepiej spożywany ze świeżym szczypiorkiem doskonały na śniadania i kolacje. Tak samo ważne są jajka te najlepiej z chowu naturalnego od kur takich jak zielononóżki, karzełki polskie czy czubatki – ich jajka są najzdrowsze, w drugiej kolejności to jaja takich kur jak Leghorn czy karmazyn. Jaja jemy w postaci chudej jajecznicy lub gotowane na twardo.

 Ryby są ważnym elementem naszych posiłków i przynajmniej raz w tygodniu powinniśmy je spożywać zarówno ryby słodkowodne jak i morskie ale tu ważna uwaga musimy wiedzieć skąd pochodzą, gdyż obecnie wiele tych ryb jest zatrutych. Preferujemy ryby chude takie jak na przykład nasz polski szczupak, krasnopłetwka, pstrąg czy okoń. Z ryb morskich to flądra, śledź, miruna. Smażymy je zawsze na dobrym oleju.

Zioła i przyprawy; Nadmiar soli, sztuczne mieszanki przypraw, kostki rosołowe, które z rosołem niewiele mają wspólnego a przecież w naszych domowych kuchniach królują przyprawy, które nie tylko niezbyt dodają smaku, ale też nie są korzystne dla zdrowia. W wielu dolegliwościach np. przy wysokim ciśnieniu, należy ograniczyć sól,  przyprawy jak kostki rosołowe, można jednak zastąpić je naturalnymi przyprawami, które nie tylko świetnie smakują, ale też mają zdrowotne właściwości min. obniżają ciśnienie krwi czy regulują metabolizm. Dieta franciszkańska zaleca Rozmaryn- działa dezynfekująco i wspiera stany zapalne przewodu pokarmowego. Pozytywnie wpływa na pracę żołądka, wątroby i nerek. Działa napotnie i rozkurczająco. Warto go stosować w przypadku problemów z układem trawiennym. Bazylię, która korzystnie wpływa na pracę przewodu pokarmowego. Poprawia trawienie, łagodzi wzdęcia i nudności, ma też właściwości zbliżone do melisy – uspokaja, łagodzi nerwy oraz poprawia jakość snu. Oregano, zwane też lebiodką pospolitą działa przeciwutleniająco – jego właściwości antyoksydacyjne są aż 42 razy większe niż  jabłko. Regularne używanie oregano w kuchni wspomoże też nasz układ pokarmowy oraz odpornościowy. Czosnek ma działanie przeciwzapalne i antyseptyczne. Warto go spożywać szczególnie w sezonie jesienno-zimowym, gdy nasz organizm jest osłabiony i bardziej narażony na działanie czynników chorobotwórczych z otoczenia. Goździki mają silne działanie przeciwzapalne i znieczulające. Można je żuć bez niczego, wtedy wzmocnią nasz układ odpornościowy i wspomogą w walce z wieloma chorobami. Żucie goździków to także naturalny sposób na bólu zęba. Tymianek doskonale  wpływa na nasze zdrowie – oczyszcza drogi oddechowe, pobudza wydzielanie soków trawiennych, pozytywnie wpływa na układ pokarmowy, łagodzi wzdęcia. Nawet, jeśli jest dodatkiem do tłustych potraw, ułatwia ich szybkie i bezproblemowe trawienie w żołądku oraz w jelitach. Cząber jest obecny w kuchni od tysiącleci – już starożytni znali bowiem jego wyjątkowe właściwości. Ma bowiem on silne działanie antyseptyczne, dezynfekuje układ pokarmowy i chroni go przed działaniem szkodliwych bakterii. Jest też pomocny we wzdęciach, biegunkach, zaparciach oraz innych dolegliwościach ze strony przewodu pokarmowego. Koper jest bogaty w witaminy i składniki mineralne. Koperek jest nie tylko świetnym dodatkiem smakowym, ale też pozytywnie wpływa na pracę układu pokarmowego. Łagodzi wzdęcia, poprawia trawienie i jest świetnym specyfikiem w przypadku problemów z trawieniem. Lubczyk bardzo pięknie pachnie i dodaje aromatu każdej domowej potrawie. Ma też sporo właściwości prozdrowotnych. Działa wykrztuśnie, moczopędnie i rozkurczowo. Dodawanie go do codziennych dań poprawia funkcjonowanie układu pokarmowego i chroni przed takimi dolegliwościami, jak wzdęcia czy biegunki oraz poprawia życie seksualne ( nie na darmo w całej słowiańszczyźnie nazywano go zielem miłosnym). Szafran – Znamiona kwiatu szafranu zawierają olejki eteryczne, które odpowiadają za charakterystyczny smak przyprawy, ale również za jej właściwości lecznicze. Olejki te bogate są między innymi w takie związki, jak cyneol, geraniol, linalol, limonen i p-cymen. Dawniej szafran stosowany był jako lekarstwo na różnego rodzaju schorzenia – m.in. odry, żółtaczki, chorób serca, artretyzmu czy chociażby kolki niemowlęcej. Współczesne badania dowodzą, że najdroższa przyprawa świata wykazuje działanie przeciwutleniaczowe. Oprócz tego istnieją przesłanki, według których należy uważać szafran za środek antyrakowy. Eksperymenty przeprowadzane na gryzoniach wykazały, że wyciągi z rośliny szafranu uprawnego hamowały rozwój guzów nowotworowych. Dodatkowo przyprawa jest cennym źródłem miedzi, potasu, wapnia, magnezu, cynku oraz selenu. Wyciąg ze znamion kwiatu stanowi jeden ze składników aktywnych preparatów przeciwdrgawkowych oraz antydepresyjnych. Ale uwaga szafran w dużej ilości może okazać się dla człowieka śmiertelną trucizną! Wykazano, że spożycie 20,7 grama przyprawy na kilogram masy ciała może zakończyć się zgonem!

Cynamon to przyprawa, która ma wiele właściwości leczniczych – to sprawdzony środek na odchudzanie, cellulit i trądzik. Pomoże także w okresie przeziębienia i przy dolegliwościach żołądkowych. Wykazuje także właściwości anty nowotworowe, oraz może zapobiec rozwojowi chorób neurodegradayjnych i wspomóc ich leczenie. Poza tym cynamon należy do grupy termo-geników, czyli substancji przyspieszających przemianę materii i spalanie tłuszczu. może opóźnić wystąpienie choroby Alzheimera, a nawet zapobiec jej pojawieniu się oraz leczy chorobę Parkinsona.

X Smakosz

Płaskurka

Starsza siostra pszenicy orkiszu, uprawiana była na szeroką skalę w starożytnej Mezopotamii. W Niemczech znana jest pod nazwą Emmer, natomiast we Włoszech Farro. Z uprawą płaskurki wiążą się początki naszego, rodzimego rolnictwa. Jej zalety zdrowotne przewyższają atuty coraz bardziej popularnego w naszym kraju orkiszu.

Samopsza

Trzecia z reliktowych pszenic, jako gatunek mało plenny, uprawiana jest obecnie na górzystych terenach Zakaukazia.

Samopsza w porównaniu z innymi zbożami jest bardziej delikatną rośliną, źdźbła są bardzo cienkie, a kłosy krótkie, długości niewiele ponad 5 centymetrów. Jej mocne źdźbła są używane przez niemieckich rolników w Badenii do wiązania winorośli.

Karzełki polskie jeszcze do niedawna występowały dosyć powszechnie w zagrodach chłopskich na terenie całej Polski. Najczęściej określano je mianem liliputa. W zależności od regionu nazywane były też karlikami, kurkami rajskimi, cwerkami czy japonkami. Ta stara rasa występuje co najmniej od pięciu wieków. Musiały radzić sobie same w poszukiwaniu żeru i walce o przetrwanie. Zawsze były na wpół dzikie, niezależne, chodzące swoimi drogami, potrafiące się „same wyżywić”. Dzięki swej ruchliwości, dzielności w poszukiwaniu pokarmu wymagały minimalnej opieki. Gdy pozostawi im się wybór, wolały nocować na drzewach niż w ciepłych kurnikach. Są wyjątkowo dobrze przystosowane do naszych warunków środowiskowych, nawet znaczne środkowo europejskie spadki temperatur nie miały ujemnego wpływu na ich kondycję i zdolności rodzicielskie. Charakteryzują się wyjątkową odpornością na choroby i są długowieczne – zdarzały się osobniki kilkunastoletnie. Zdolność do lotu, ruchliwość  i czujność pozwalała im unikać ataków drapieżników. Ukrywanie gniazda w najrozmaitszych zakamarkach, strychach, krzakach i wyprowadzanie lęgów często bez wiedzy i woli gospodarza, oraz troskliwa opieka nad kurczętami sprawiły, że liliputy przetrwały w gospodarstwach przez pokolenia.

   Przez wiele stuleci wszystkie kury czubate nazywano w Europie „polskimi”. Jednak na kongresie hodowców w Dreźnie 1869 roku (pamiętajmy, że wtedy Polski nie było na mapie świata) przegłosowano, przy wielu głosach sprzeciwu, że poszczególne rasy kur czubatych powinny mieć swoje nazwy, a te rasy, które nie posiadają grzebienia, mające wąsy i brodę będą występowały pod jedną nazwą – padewskie. Nazwę „polskie” do dzisiejszego dnia poza obszarem wpływów kultury niemieckojęzycznej zachował cały świat, w tym Anglicy, Amerykanie, Australijczycy i mieszkańcy Ameryki Południowej. Czubatka polska bezbroda (białoczuba polska) Jedna z najstarszych ras kur ozdobnych, znana już od co najmniej sześciu wieków w Europie. Od wielu lat hodowcy toczą zacięte spory skąd pochodzą  i jaki kraj jest ich ojczyzną. Z najnowszych jednak źródeł (choćby rosyjskich) wynika, że najprawdopodobniej praprzodek białoczubów, podobnie jak i innych kur czubatych swój tryumfalny pochód przez cały świat rozpoczął ze wschodnich rubieży średniowiecznej Rzeczpospolitej. Czubatość u drobiu była polską specjalnością począwszy od średniowiecza. Do końca XIX wieku wszystkie kury czubate nazywano powszechnie polskimi. Jeszcze dwieście lat temu nie było w Polsce dworu lub bogatej włościańskiej zagrody, w której by nie biegały. Zwracały uwagę swoją oryginalną urodą. Dla wielu hodowców i miłośników są one najpiękniejsze na świecie. Doczekały się nawet wzmianki w Panu Tadeuszu Adama Mickiewicza a także namalował je międzywojenny artysta Wacław Dobrowolski a obraz był tak urokliwy, że „zaopiekował” się nim sam Herman Goering. Dlatego tak ważne jest, aby nie utracić tych elementów kultury materialnej, które świadczą o ogromnej bioróżnorodności i są naszym prawdziwym dziedzictwem narodowym. I tu przedstawię ciekawostkę –  Otóż, kury nie mogą przebywać w tłoku, więc powinniśmy tak zagospodarować kurnik, aby zaoferować metr kwadratowy nie więcej niż czterem kurom. Wtedy będą się czuć odpowiednio i będą miały wystarczającą swobodę poruszania się. Jeśli mowa o sprzęcie do karmienia i pojenia, to powinien on znajdować się na wysokości dzioba kur, tak, aby ograniczyć do minimum wypadanie mieszanki paszowej z pojemnika na pożywienie i wylewanie wody z poidła. Gniazdo jako miejsce do znoszenia jajek powinno znajdować się w kącie, bokiem lub tyłem do światła oraz wejścia do kurnika. Należy kurom zapewnić maksimum prywatności. Nie na darmo św. Franciszek nazywał zwierzęta naszymi mniejszymi braćmi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *