dzien-wszystkich-swietych

Dzień Wszystkich Świętych

Uroczystość Wszystkich Świętych (po łacinie Sollemnitas Omnium Sanctorum) – w Kościołach łacińskich uroczystość ku czci wszystkich chrześcijan, którzy osiągnęli stan zbawienia i przebywają w niebie, przypadająca corocznie na dzień 1 listopada, treściowo połączona z następującym po niej obchodem liturgicznym Dnia Zadusznego. W doktrynie Kościoła katolickiego jest wyrazem wiary w obcowanie świętych i powszechne powołanie do świętości. Uważa się, że uroczystość Wszystkich Świętych wywodzi się ze wspominania w jednym, wybranym dniu, wszystkich męczenników chrześcijańskich. Obchody takie, w różnych Kościołach wschodnich prowincji Cesarstwa Rzymskiego, wprowadzano w IV wieku. Ich daty były zróżnicowane lokalnie, ale najczęściej przypadały w okresie Wielkanocy. Efram Syryjczyk zanotował, że w połowie IV wieku, w Edessie obchodzono wspomnienie wszystkich męczenników 13 maja. Według kalendarza, z nikomedii z IV wieku, przypadało ono na pierwszy piątek po Wielkanocy. Ten termin przyjął w V wieku Kościół perski, zachował się on współcześnie w kalendarzu Kościoła chaldejskiego.

Jan Chryzostom wspomniał na początku V wieku, że w Konstantynopolu obchodzono laudację wszystkich męczenników chrześcijańskich, z całego świata, w pierwszą niedzielę po Zielonych Światkach. Termin ten potwierdzają bizantyjskie kalendarze liturgiczne

Najstarsze świadectwa przeniesienia do Rzymu bizantyjskiego zwyczaju wspominania wszystkich męczenników w pierwszą niedzielę po Zielonych Świątkach pochodzą z końca V wieku. W VI wieku obchody te rozszerzono w Rzymie na wszystkich zmarłych, którzy osiągnęli stan zbawienia. Jednak pod koniec VI wieku papież Grzegorz Wielki wykreślił to wspomnienie z rzymskiego kalendarza liturgicznego.

Według części świadectw z VII wieku, obchody ku czci wszystkich świętych przeniesiono na święto ku czci apostołów Piotra i Pawła, 28 czerwca, lub dzień następny po tym święcie. Inne świadectwa informują, że w VII wieku obchodzono wspomnienie wszystkich męczenników 13 maja, a dało temu terminowi początek przeniesienie przez papieża Bonifacego IV relikwii najbardziej czczonych męczenników do panteonu.

Świętowanie 1 listopada w Rzymie rozpoczęto najprawdopodobniej w roku 741*. Papież Grzegorz III ufundował wówczas oratorium w Bazylice św. Piotra na Watykanie in honorem Salvatoris, sanctae Dei genitricis semperque virginis Mariae dominae nostrae, sanctorumque apostolorum, martyrum quoque et confessorum Christi, perfectorum iustorum, czyli ku czci Zbawiciela, Maryi, apostołów, męczenników i wyznawców. W dokumencie fundacyjnym papież polecił odprawiać w tym oratorium modlitwy do wszystkich świętych w dniu 1 listopada.

Dzień 1 listopada wprowadzono w Rzymie najprawdopodobniej pod wpływem dawnego zwyczaju, występującego u Anglosasów i Franków. Liczne, bowiem świadectwa z IX wieku przekazują, że w Anglii i państwie Franków obchodzono 1 listopada uroczystość zwaną sollemnitas sanctissima. W związku z tym część badaczy uważa się, że Wszystkich Świętych ma genezę przedchrześcijańską, inni znawcy tematu wskazują, że jedynie katolickie święto przyporządkowano dacie obchodzenia dawniejszego zwyczaju poświeconemu zmarłym – wskazuje na to fakt, że obchody w dniu 1 listopada opisywane są już na początku VIII wieku. (Są niepewne źródła mówcie, że już w IV wieku chrześcijanie obchodzili Święto Świętych). Germanie oraz Celtowie organizowali jesienią uroczystości ku czci zmarłych. Niektórzy uczeni wiążą Wszystkich Świętych z obrzędowością celtycką, ponieważ rok kalendarzowy i obrzędowy Celtów rozpoczynał się w listopadzie. W roku 835 papież Grzegorz IV zwrócił się do cesarza Ludwika Pobożnego, aby ten wprowadził obowiązkowe obchody uroczystości sollemnitas sanctissima 1 listopada w całym cesarstwie. W roku 935 papież Jan XI wyznaczył na 1 listopada osobne święto ku czci Wszystkich Świętych, które miało obowiązywać w całym Kościele. Wprowadził też wigilię tego święta. W roku 1475 papież Sykstus IV ustanowił w dniu 1 listopada obowiązkową dla wszystkich wiernych uroczystość i dołączył do niej oktawę obchodów. Wigilia i oktawa zostały zniesione w roku 1955 przez papieża Piusa XII. Obchody liturgiczne Wszystkich Świętych obejmują oficjum oraz uroczystą mszę. Sposoby odmawiania oficjum i odprawiania mszy, były w średniowieczu zróżnicowane lokalnie, bowiem Stolica Apostolska nie wprowadziła jednolitego formularza dla uroczystości 1 listopada. Wszystkie ryty opierały teksty liturgiczne na rozdziale siódmym Apokalipsa św. Jana: Potem ujrzałem: a oto wielki tłum, którego nie mógł nikt policzyć, z każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków, stojący przed tronem i przed Barankiem. Odziani są w białe szaty, a w ręku ich palmy. I głosem donośnym tak wołają: «Zbawienie u Boga naszego, Zasiadającego na tronie i u Baranka». A wszyscy aniołowie stanęli wokół tronu i Starców, i czworga Zwierząt, i na oblicza swe padli przed tronem, i pokłon oddali Bogu, mówiąc: «Amen. Błogosławieństwo i chwała, i mądrość, i dziękczynienie, i cześć, i moc, i potęga Bogu naszemu na wieki wieków! Amen».

Dopiero w XVI wieku jednolity, obowiązujący w Kościele formularz zatwierdził i polecił stosować na całym świecie sobór trydencki. Formularz ten został stopniowo upowszechniony w całym Kościele katolickim. Wszystkie średniowieczne warianty oficjum zawierały psalmy wskazujące na powszechne powołanie ludzi do świętości. Współcześnie zachowano trzy najbardziej znane średniowieczne hymny – Christe caelorum habitater alme w godzinie czytań, Iesu, salvator saeculi w jutrzni oraz Christe, redemtor omnium, conserva w nieszporach. Formularz trydencki zachował, z różnych średniowiecznych rytów, introit Gaudeamus, kolektę Omnipotens sempiterne Deus, czytanie siódmego rozdziału Apokalipsy, graduał – Timete Dominum, offertorium – Iustorum animae, modlitwę nad darami- Munera tibi, antyfonę Beati mundi corde oraz modlitwę po komunii Da, quesumus, Domine. Po soborze watykańskim II zmieniono tekst czytania, modlitw nad darami i po komunii, a także wprowadzono specjalną prefację oraz uroczystą formułę błogosławieństwa.

W święto Wszystkich Świętych, a także w następnego dnia (Dzień Zaduszny, 2 listopada) Polacy odwiedzają cmentarze, aby ozdobić groby swoich bliskich kwiatami i zapalić znicze. (Dzień Zaduszny, zwany też Zaduszkami, dla katolików łacińskich i wielu innych chrześcijan, to dzień modlitw za wszystkich wiernych zmarłych.)

Święto to było dniem wolnym, również w czasach komuny, ale oficjalnie starano się nadać mu charakter świecki i nazywano je dniem Wszystkich Zmarłych bądź Świętem Zmarłych. Nazwa ta utrwaliła się w świadomości wielu osób, jako kościelna nazwa uroczystości liturgicznej: Wszyscy Święci

W dniu Wszystkich Świętych w Polsce sprzedawana są specjalne smakołyki: Pańska skórka – tradycyjny biało-różowy cukierek domowej roboty, zawijany w papierek i sprzedawany głównie w Warszawie, m.in. przy cmentarzach podczas święta Wszystkich Świętych albo odpustów. W Krakowie podobną rolę spełnia miodek turecki – rodzaj słodyczy tradycyjnie sprzedawany w Krakowie u bram cmentarnych we Wszystkich Świętych oraz w Dzień Zaduszny. Miodek turecki ma formę nieregularnych, twardych bryłek o lekko miodowym smaku, które mogą się łamać albo lekko kruszyć, a jego podstawowym składnikiem jest skarmelizowany cukier z dodatkiem olejków aromatycznych i barwników, w który wtopione są pokruszone orzechy. W klasycznej odmianie o smaku śmietankowym masa karmelowa ma kolor białawy, istnieją jednak i inne rodzaje, zależnie od użytych dodatków smakowych i aromatycznych, np. miodek kakaowy, kawowy czy waniliowy, a w Lublinie i na Lubelszczyźnie – szczypka przysmak regionalny z Lubelszczyzny, wyrób cukierniczy na bazie cukru. Ma postać laseczki przypominającej szczapę drewna (stąd też pochodzi jego nazwa: „szczypa” – kawałek rozłupanego drewna przesyconego żywicą, służący do rozpalania ognia). Może mieć różne barwy, dzięki zastosowanym barwnikom i smaki (aromaty itp.). Rura – tradycyjny, regionalny wypiek kuchni poznańskiej sprzedawany przed cmentarzami w dniu Wszystkich Świętych. W Łodzi w tym dniu dawniej sprzedawano Wójciki – rodzaj precelka z herbatnikowego ciasta.

A jak czczony jest ten dzień w innych religiach chrześcijańskich?

W Kościele Prawosławnym nie ma tradycji modlitwy za zmarłych w dniu 1 listopada, ale ze względu na wiernych (szczególnie mieszane rodziny), którzy jak np. w Polsce w tym dniu idą również na groby swoich bliskich w świątyniach wznoszone są modły w intencji zmarłych. Modlitwy za zmarłych odbywają się w 3, 9 i 40 dniu po pochówku oraz pierwszą rocznicę od pochówku. Okresem szczególnych modlitw za zmarłych jest czas od Zmartwychwstania do Pięćdziesiątnicy.

Występują dwie soboty szczególnych modlitw za zmarłych nazywane Powszechnymi Sobotami Dusz („Sobotami Rodzicielskimi”). Pierwsza to tzw. sobota mięsopustna przypadająca przed Wielkim Postem, druga to sobota przed świętem Pięćdziesiątnicy.

Szczególne dni, gdy wierni odwiedzają groby zmarłych to: sobota poprzedzająca dzień św. Dymitra z Tesaloniki (Dymitriewskaja Roditielskaja Subbota), Niedziela Przewodnia oraz święto Radonicy wypadające w dziesiąty dzień po Passze. Druga, trzecia i czwarta sobota Wielkiego Postu uznawane są, jako dni modlitwy za zmarłych, ale nie są równoznaczne powszechnym sobotom wspominania zmarłych

Reformiści w tym dniu odprawiają nabożeństwo o godzinie piętnastej w intencji wszystkich zmarłych. Modlą się o ich zbawienie. Rodziny odwiedzają groby swych biskich na cmentarzach zapalając znicze i kładąc kwiaty.

W Meksyku obchodzi się Dzień Zmarłych, (z hiszpańskiego – Día de Muertos) – najstarsze religijno -etniczne święto, czczące pozagrobowe życie zmarłych i więzy rodzinne. Obchodzone jest w wigilię święta (1 listopada) i 2 listopada w powiązaniu z katolickimi świętami Zaduszek (Día de los Fieles Difuntos) i Wszystkich Świętych (Todos los Santos), jednak wywodzi się w formie pierwotnej z epoki prekolumbijskiej, tradycji o wieku szacowanym na 3000 lat. W XVI wieku nowo przybyli konkwistadorzy z Hiszpanii, oburzeni pogańskimi praktykami kulturowymi miejscowych ludów, mając na celu nawrócenie miejscowej społeczności na katolicyzm, przesunęli datę letniego festiwalu na początek listopada, zbieżnie z Zaduszkami i Wszystkich Świętych według obowiązującego w Hiszpanii kalendarza kościelnego. Hiszpańskie obrządki pomieszano z tematycznie podobnymi tubylczymi obrządkami prekolumbijczyków, w ten sposób poczynając dzisiejszy Dzień Zmarłych w Meksyku. Święto ma formę wesołej zabawy.

Anglikanie właściwe obchodzą tylko Zaduszki a nie dzień Wszystkich Świętych. Zaduszki są obchodzone w kościele anglikańskim od niedawna. Pojawiły się po I wojnie światowej. – Doświadczenie utraty tak wielu młodych istnień sprawiło, że ludzie potrzebowali czegoś, by wyrazić swój żal i smutek. W 1920 roku kościół anglikański był w głębszym dialogu chrześcijańskim i tak Zaduszki przedostały się do tradycji anglikańskiej. Oficjalnie ten dzień nazywany jest The Commemoration of the Faithful Departed. – Odprawiana jest msza. Wierni  wypisują imiona zmarłych, za których chcieliby się pomodlić, w Kociołach dostają małe świeczki do zapalenia i złożenia na ołtarzu w intencji tych, którzy odeszli.

EKWADOR – Tu zmarłych wspomina się głównie przy suto zastawionym stole. Rodziny zasiadają do wspólnego biesiadowania z tradycyjnymi potrawami. Jedzą m.in. chleb guagua, który ma kształt dziecka oraz piją colada morada – napój z fioletowej kukurydzy, jeżyn i innych owoców. Społeczności takie jak Indianie tego dnia odwiedzają groby zmarłych. Przynoszą im w ofierze ich ulubione potrawy i wierzą, że dopiero, kiedy zmarli się najedzą, sami będą mogli ich ucztować. Często grają przy grobach w kości. Nie chodzi tu o zabawę, ale o to, aby porozmawiać ze zmarłymi. Każdy wyrzucony numer oznacza jego potrzeby lub zarzuty.

FILIPINY – Na Filipinach 1 listopada jest dniem wolnym od pracy, w którym rodziny udają się na cmentarze. Często ustawiają przy grobach namioty, a same groby dekorują kolorowymi ozdobami. Podobnie jak Meksykańczycy świętują przez całą noc. W kilku regionach całą noc po miastach wędrują tzw. pangangaluluwa, którzy grają i śpiewają w imieniu tych, którzy odeszli.

BUŁGARIA – Jest krajem prawosławnym, w którym nie obchodzi się Wszystkich Świętych. Zmarli wspominani są podczas Zaduszek Archanielskich, które wypadają 3 listopada. To święto, podczas którego czci się pamięć żołnierzy poległych za ojczyznę. Na cmentarzach wojskowych i przy Grobie Nieznanego Żołnierza w Sofii składane są wieńce. Bułgarzy również odwiedzają groby bliskich, na których zapalają świece i polewają je czerwonym winem, symbolizującym krew Chrystusa. Mogą też wypić wino na cmentarzu – jeden kieliszek, ale nie z butelki, którą polewali nagrobek. Wyznawcy prawosławia obchodzą dni zaduszne kilka razy w roku. Jednym z nich są te nazywane Zaduszkami Czereśniowymi, obchodzone w ostatnią sobotę przed Świętem Zesłania Ducha Świętego, czyli Zielonymi Świątkami. Na cmentarz przynosi się czereśnie, gotowane zboża oraz chleb.

SŁOWACJA – Słowacy w zaduszkową noc stawiają na stole jedzenie. Wierzą, że zmarli, którzy przyjdą odwiedzić ich domy, będą strudzeni i głodni i chętnie się pożywią.

HISZPANIA – Na grobach zamiast zniczy zapala się elektryczne lampki. Cmentarze odwiedzają przede wszystkim starsze osoby ubrane na czarno. W niektórych miejscach kraju rozpala się ogniska, które mają wskazywać zmarłym drogę do domu i przy których piecze się jadalne kasztany. W Walencji dzień przed Zaduszkami tradycyjnie zapala się w domach świece. W niektórych rejonach Galicji na cmentarzu zjada się pierogi. Niedaleko miasta Teruel do dziś przetrwał zwyczaj napychania się jedzeniem, aby złe duchy miały mniej miejsca do rozgoszczenia się w ciele. Chroniąc się przed demonami mieszkańcy wykładają drogę do sypialni pieczonymi kasztanami, pieką ciastka i polecają się opiece świętego. W okresie wojny domowej święto to było zwalczane usilnie przez komunistów i lewicowy rząd.

A jak było dawniej? Nie zawsze obchodziliśmy dzień zmarłych w listopadzie: Radonica – najstarsze święto Słowian, obecnie powielkanocne modlitwy nad grobami za zmarłych, odpowiednik chrześcijańskiego Święta Zmarłych, które obchodzą wyznawcy prawosławia. Według opisów Jana Złotoustego (Jana Chryzostoma) święto Radonica było znane od pradawnych czasów. Nazwa pochodzi od słów „ród” i „radość”. Zgodnie z kalendarzem juliańskim jest to dziewiąty dzień (zawsze 2-gi wtorek) po obchodach Świąt Wielkanocy, dzień szczególnej pamięci o zmarłych. Tego dnia wierni odwiedzają groby swoich bliskich i modlą się o ich zbawienie. Rosjanie nazywają Radonicę Paschą tych, co zasnęli w Panu. Przyjęte jest odwiedzanie cmentarzy i wspominanie zmarłych krewnych. Na cmentarze powinno się przynieść ze sobą malowane jajka i inne wielkanocne potrawy. Tam też odprawia się zaduszkowy posiłek, a część przygotowanych potraw oddaje się ubogim na modlitwę w intencji duszy zmarłego. Takie żywe obcowanie ze zmarłymi podtrzymuje wiarę na to, że zmarli wciąż są w sercach żywych i po śmierci nie przestają być członkami Cerkwi Boga. Dziady – przedchrześcijański obrzęd zaduszny, którego istotą było „obcowanie żywych z umarłymi”, a konkretnie nawiązywanie relacji z duszami przodków (dziadów), okresowo powracającymi do swych dawnych siedzib, za czasów swojego życia. Celem działań obrzędowych było pozyskanie przychylności zmarłych, których uważano za opiekunów w sferze płodności i urodzaju. Nazwa „dziady” używana była w poszczególnych gwarach głównie na terenach Polski, Białorusi, Polesia, Rosji i Ukrainy (niekiedy także na obszarach pogranicznych, np. Podlasie, Obwód smoleński, Auksztota), jednak pod różnymi innymi nazwami (pominki, przewody, radecznica, Zaduszki) funkcjonowały bardzo zbliżone praktyki obrzędowe, powszechne wśród Słowian i Bałtów, a także w wielu kulturach europejskich, a nawet pozaeuropejskich. W ramach obrzędów dziadów przybywające na „ten świat” dusze należało ugościć, aby zapewnić sobie ich przychylność i jednocześnie pomóc im w osiągnięciu spokoju w zaświatach. Podstawową formą obrzędową było karmienie i pojenie dusz (np. miodem, kaszą, jajkami, kutią i wódką) podczas specjalnych uczt przygotowywanych w domach lub na cmentarzach (bezpośrednio na grobach). Charakterystycznym elementem tych uczt było to, iż spożywający je domownicy zrzucali lub ulewali części potraw i napojów na stół, podłogę lub grób z przeznaczeniem dla dusz zmarłych. W niektórych rejonach przodkom należało jednak zapewnić także możliwość wykąpania się (na tę okoliczność przygotowywano saunę) i ogrzania. Ten ostatni warunek spełniano rozpalając ogniska, których funkcja tłumaczona jest niekiedy inaczej. Miały one oświetlać drogę wędrującym duszom, tak by nie zabłądziły i mogły spędzić tę noc wśród bliskich. Pozostałością tego zwyczaju są współczesne znicze zapalane na grobach. Ogień – zwłaszcza ten rozpalany na rozstajnych drogach – mógł mieć jednak również inne znaczenie. Chodziło o to, by uniemożliwić wyjście na świat demonom (duszom ludzi zmarłych nagłą śmiercią, samobójcom, topielcom i innym), które – jak wierzono – przejawiały w tym okresie wyjątkową aktywność. W pewnych regionach Polski, np. na Podhalu, w miejscu czyjejś gwałtownej śmierci każdy przechodzący miał obowiązek rzucić gałązkę na stos, który następnie, co roku palono. Szczególną rolę w obrzędach zadusznych odgrywali żebracy, których w wielu rejonach nazywano również dziadami. Ta zbieżność nazw nie była przypadkowa, ponieważ w wyobrażeniach ludowych wędrowni dziadowie-żebracy postrzegani byli, jako postacie mediacyjne i łącznicy z „tamtym światem”. Dlatego zwracano się do nich z prośbą o modlitwy za dusze zmarłych przodków, w zamian ofiarowując jedzenie (niekiedy specjalne pieczywo obrzędowe przygotowywane na tę okazję) lub datki pieniężne. Praktykowane w ramach obrzędów zadusznych przekazywanie jedzenia żebrakom interpretowane jest niekiedy, jako forma karmienia dusz przodków, co potwierdza fakt, że w niektórych rejonach dawano im właśnie ulubione potrawy zmarłego. Podczas tego święta obowiązywały liczne zakazy dotyczące wykonywania różnych prac i czynności, które mogłyby zakłócić spokój przebywających na ziemi dusz czy wręcz zagrozić im. Zakazywano miedzy innymi głośnych zachowań przy stole i nagłego wstawania (co mogłoby wystraszyć dusze), sprzątania ze stołu po wieczerzy (żeby dusze mogły się pożywić), wylewania wody po myciu naczyń przez okno (aby nie oblać przebywających tam dusz) palenia w piecu (tą drogą – jak wierzono – dusze niekiedy dostawały się do domu) czy szycia, tkania lub przędzenia (żeby nie przyszyć lub uwiązać duszy, która nie mogłaby wrócić na „tamten świat”). Tego dnia przestępcy mogli prosić o wybaczenie i często wyroki zmiano z kar na zadośćuczynienie. Przykładowo, kto spalił dom miał go obowiązek odbudować, złodziej miał odpracować ofierze to, co ukradł a oszust od księżyca do księżyca sprzątał obejście u osoby, która oszukał. W tradycji słowiańskiej święta zaduszne przypadały od trzech do sześciu razy w roku – w zależności od danego regionu. W Polsce najważniejsze obrzędy obchodzono: wiosną święto zmarłych obchodzono w okolicach 2 maja (zależnie od faz księżyca); jesienią ”dziady” obchodzono w noc z 31 października na 1 listopada, zwaną też Nocą Zaduszkową, Zaduszki, Zaduszki jesienne, Święto zmarłych, co było przygotowaniem do jesiennego Święta Zmarłych, obchodzonego w okolicach 2 listopada (zależnie od faz księżyca). Zaduszki, Dzień Zaduszny lub Święto Zmarłych, właściwie Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych ( z łaciny Commemoratio Omnium Fidelium Defunctorum) – w Kościołach łacińskich obchód liturgiczny poświęcony zmarłym, przypadający corocznie na dzień 2 listopada, treściowo połączony z poprzedzającą go uroczystością Wszystkich Świętych. Zaduszki zbiegają się zazwyczaj z ludowymi uroczystościami ku czci zmarłych, wywodzącymi się z wierzeń pogańskich lub obrzędowości przedchrześcijańskiej. W doktrynie Kościoła katolickiego Dzień Zaduszny jest wyrazem przekonania o obcowaniu świętych, zmartwychwstaniu ciał, Życiu wiecznym oraz skuteczności modlitwy wstawienniczej. Dzień Zaduszny wywodzi się z praktyk pobożnościowych wczesnośredniowiecznych mnichów – nabożeństw odprawianych corocznie w różnych klasztorach za zmarłych współbraci. Już w początkach VII wieku Izydor z Sewilli zalecał odprawianie w klasztorach mszy za dusze zmarłych zakonników. Od IX wieku, podczas specjalnych nabożeństw w niektórych opactwach, zaczęto obejmowano intencjami modlitewnymi wszystkich zmarłych chrześcijan, nie tylko zakonników. W roku 998 Odylon, opat klasztoru benedyktyńskiego w Cluny, wyznaczył na 2 listopada dzień obowiązkowych modlitw za wszystkich wiernych zmarłych – we własnym opactwie oraz wszystkich klasztorach należących do kongregacji kluniackiej. Od benedyktynów kluniackich zwyczaj ten przejęły inne zakony, zwłaszcza cystersi oraz kartuzi. W XII wieku wprowadzili go w swoich klasztorach polscy cystersi, co odnotował kalendarz opactwa w Lądzie. W roku 1311, decyzją Stolicy Apostolskiej, wprowadzono Dzień Zaduszny do kalendarza oraz liturgii rzymskiej i stopniowo upowszechniono w całym Kościele katolickim. W Polsce najstarsza informacja o obchodzeniu Zaduszek poza klasztorami pochodzi z początków XIV wieku, z diecezji wrocławskiej pod rządami biskupa Henryka z Wierzbna.

* Stare zapisy mówią o nabożeństwie w intencji zmarłych, pochodzą z II połowy V wieku.

 

Michał Sandomierski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *