giganci

Giganci

W rodzimych legendach słowiańskich napotykamy olbrzymy, nazywane czasem wielkoludami. Pierwszym nasuwającym się skojarzeniem z olbrzymami jest chyba legenda o Wyrwidębie i Waligórze. Wykarmieni przez wilczycę i niedźwiedzicę bracia byli przedstawiani, jako olbrzymi. Istnieje wiele różnych legend o nich. W jednych są przedstawiani, jako bohaterzy pozytywni, którzy uwolnili królestwo od żarłocznego smoka-ludojada. W nagrodę otrzymali księżniczki za żony. W innej wersji oszukali silniejszego od nich żelaznego Marcina, mając nadzieję, że któryś z nich dostanie uratowaną przez Marcina księżniczkę za żonę. W mitologii słowiańskiej (Lel i Polel): Para nierozłącznych braci bliźniaków. Wspierają darzących ich szacunkiem wojowników. Jako Waligóra i Wyrwidąb wędrują po świecie dając świadectwo swojemu braterstwu i niezwykłej sile. Bogowie ci najwyraźniej nie stronią od biesiad i hucznych zabaw skoro do dziś znany jest, poświęcony im staropolski toast i okrzyk: “Leli Poleli!”. Lel i Polel – bóstwa rodzime polskie, bliźniaczy synowie Łady, wg Macieja z Miechowa analogicznie do greckiego Kastora i Polluksa, synów Ledy. Wspomniani następnie w “Kronice polskiej” M. Bielskiego, a jako Lelum i Polelum również przez M. Kromera. Pod tymi imionami występują w dramacie J. Słowackiego “Lilla Weneda” oraz „Katalogu Zjawisk Paranormalnych” M. Sandomierski i J. Sandomierska”. Uosabiano ich z porankiem i wieczorem. Znacznie obszerniej o Lelu i Polelu pisze Cz. Białczyński (oto fragment): Lel i Polel, bliźniaczy synowie Łagody i Welesa “Lel jest Panem Pośmiertnych Żalów i Obrzędów, Zwiastunem Śmierci, Pasterzem Dusz, Opiekunem i Władcą Żglisk, Zniczy, Żalników oraz Smętarzy. Jego narzędzia to Łuczywo-Znicz rozpalający nieci żywota, a także Ożóg-Pogrzebacz stanowiący jednocześnie Pasterską Laskę. Owym Ożogiem-Pogrzebaczem Lelij wygrzebuje trzecią duszyczkę ze żgliska. Nim też gasi płonący koniec nieci żywota każdej osoby powołanej do Zaświatów. Nim również pogania ociągające się dusze w drodze na Welę, a potem wiedzie przy jego pomocy zmarłych poprzez Nawie. Pomocnikami Lela są bogunowie nazywani Lelkami, pokazujący się często pod postacią czarnych ptaków i określani przez to mianem Zwiastunów Śmierci. Polel jest Panem Ostatniej Drogi, Przewodnikiem po Zaświatach, Władcą Pamięci Pokoleń. Jego narzędzia to Popielnica (Urna), Ptasiopióra Kapa oraz Nawska Kość. Tej ostatniej Polel używa jak berła, wskazując jej końcem na właściwe drzwi Nawi. Jego pomocnicami są Popielnice. Do czasu Wojny o Krąg posiadał także Sowi Srebrną Tarczę-Zwierciadło, która wszystko odbijała na opak.” Innym legendarnym olbrzymem był Giewont, o którym krążą różne wersje. Oto jedna z nich… Giewont był olbrzymem. Uratował życie jednemu z królów polskich, za co pasowany został na rycerza. Miał za zadanie chronić południowej granicy królestwa przed wrogami, – co sumiennie wypełniał. Bronił Polski przed obcymi wojskami, przed nasłanymi na niego innym olbrzymem i smokiem. Ostatecznie wrogowie podesłali Giewontowi przepiękną niewiastę. Romansujący z nią Giewont zapomniał o obowiązku pilnowania granicy. Polska została złupiona. Chcąc zapomnieć o uroczej niewieście Giewont zapragnął mieć serce z kamienia. Wymówił tę prośbę widząc spadającą gwiazdę. Gwiazda zamieniła w kamień jednak nie tylko serce, ale całego rycerza. Tak powstał masyw Giewontu.

W innej wersji będący synem smoka i kobiety Giewont chciał być rycerzem broniącym reszty rodziny. Tym razem zagrożenie przyszło od północy. Król Mróz chciał za żonę siostrę Giewonta, Osobitę. Giewont przepędził posłańców króla z północy. Nasłano, więc na niego uroczą Zimę – kochankę króla Mroza. Ta zawróciła Giewontowi w głowie. Zajęty amorami Giewont nie zauważył, że Mróz go zamroził. Skutego mrozem Giewonta słudzy Mroza przewrócili na ziemię, a Zima posypała go śniegiem.
I tak leży Giewont obok Zakopanego. Upadek Giewontu pod wpływem kobiety przypomina nieco mit raju i upadek Adama skuszonego owocem poznania dobra i zła przez Ewę. Ech, te białogłowy…

Późniejszą wersją legendy giewontowej jest ta o rycerzach śpiących w ukrytej jaskiniach w Giewoncie.
Mają się obudzić wtedy, gdy Polska będzie w niebezpieczeństwie.

W innym górskim regionie Polski, w Karkonoszach także krążą legendy o olbrzymach. Już sama niemiecka nazwa Karkonoszy – Riesengebirge – Góry Olbrzymów – wiąże Karkonosze z legendami o olbrzymach. Legendy te w różnych wersjach przetrwały do dzisiaj. W jednej z nich olbrzymi byli na początku dobrzy i mądrzy. Gdy jednak z upływem czasu zaczęli się robić źli i kłótliwi, wszyscy powymierali. Inną odmianą karkonoskiej legendy jest legenda o Duchu Gór. Polacy nazywali go Liczyrzepą, Rzepiórem, lub Rzepoliczem. Znajdujące się w pobliżu Karkonoszy Góry Stołowe i Sowie też mają swoje legendy o olbrzymach.

Natomiast na północy Polski znane są legendy o Stolemach. Stolemy ew. Stolemowie byli olbrzymami. Wg niektórych legend byli nawet 100 razy wyżsi od ludzi. Jak to w legendach bywa – w jednych Stolemowie byli dobrzy, w innych zaś byli źli i podstępni. W jeszcze innych wersjach byli źli, ale niechcąco, przez nieuwagę – ze względu na ich niezdarność i ogromne rozmiary. Ze Stolemami wiązane są kamienne kręgi i kurhany spotykane na całym Pomorzu. W Łupawie znajduje się największe zachowane cmentarzysko grobów megalitycznych w Polsce. Budowle te nazywane grobami olbrzymów prawdopodobnie są starsze od piramid w Gizie i od megalitycznej budowli Stonehenge. Legendy o olbrzymach nie są, jak wiemy, tylko polską specyfiką.

U Rosjan znany jest olbrzym Światogor, wokół którego krążą różniące się pomiędzy sobą wersje legend. Według jednej z nich, ze względu na ciężar mógł chodzić tylko po skalistym podłożu. Zmarł, gdy próbował podnieść worek z zaklętym w nim ciężarem całej ziemi. W innej wersji zmarł pod ciężarem kamienia, jakim przykryto go, gdy leżał w dole, który stał się jego grobem. O śmierci Światogora-Porusza  według wołchwów z kapiszty Rodżany w Rodni pisze Cz. Białczyński. We wszystkich światowych mitologiach aż roi się od olbrzymów. W najbardziej znanej mitologii greckiej mamy tytanów i tytanidy – bogów i boginie olbrzymy, walczące z bogami olimpijskimi o panowanie nad światem w wojnie zwanej tytanomachią. Oprócz tytanów w mitologii greckiej występują giganci z wężowatymi nogami. Także i oni prowadzili z dowodzonymi przez Zeusa “olimpijczykami” wojnę zwaną gigantomachią. Byli jeszcze jednoocy cyklopi, pasterze i budowniczy tzw. cyklopowych murów. Cyklopów rozsławiła sfilmowana Odyseja, w której Odyseusz oślepił Polifema.
Greckie olbrzymy były boskiego pochodzenia.  W mniej znanej, ale co najmniej równie bogatej mitologii indyjskiej występują też tytani, olbrzymi. Np. danawowie i dajtiowie. Byli to olbrzymi potomkowie Kaśjapy i Danu. Sprzymierzyli się oni z asurami (odpowiednikami upadłych aniołów w judeochrześcijaństwie) w wojnie z dewami – dobrymi bóstwami.
Olbrzymów znajdziemy także w mitologiach na drugiej półkuli. U Majów czterech olbrzymów zwanych „bakabami” podtrzymywało ziemię. U Inków według jednego z ich mitów bóg Viracocha najpierw stworzył świat ciemności zamieszkany przez rasę kamiennych olbrzymów. Olbrzymy jednak nie chciały słuchać boga, więc Viracocha zniszczył ich zesyłając na świat  potop.
W mitologiach innych ludów europejskich także spotkamy wielu olbrzymów. Znajdziemy ich w mitach skandynawskich, germańskich, na Wyspach Brytyjskich. Słynny krąg megalityczny Stonehenge (czy potężne menhiry we Francji) często wiązane są z …olbrzymami, którzy je mieli budować.

W przejętej przez chrześcijaństwo i włączonej do Starego Testamentu żydowskiej biblii też występują olbrzymy. Zarówno przed potopem, jak i po nim. Księga Rodzaju 6, 4 – przed potopem: “A w owych czasach byli na ziemi giganci; a także później, gdy synowie Boga zbliżali się do córek człowieczych, te im rodziły. Byli to, więc owi mocarze, mający sławę w owych dawnych czasach.”

Interesujący jest kolejny cytat opisujący relację szpiegów Mojżesza wysyłanych do ziemi Kanaanu. Po powrocie ze zwiadu szpiedzy opowiadali Hebrajczykom o olbrzymach (Lb 13,32-33):
Kraj, któryśmy przeszli, aby go zbadać, jest krajem, który pożera swoich mieszkańców. Wszyscy zaś ludzie, których tam widzieliśmy, są wysokiego wzrostu. Widzieliśmy tam nawet olbrzymów – Anakici pochodzą od olbrzymów – a w porównaniu z nimi wydaliśmy się sobie jak szarańcza i takimi byliśmy w ich oczach” – Ta relacja jest o tyle interesująca, gdyż starożytny Kanaan obejmował obok terenów Palestyny i części Syrii także Fenicję. A dzisiejszy Liban jest częścią starożytnej Fenicji.
Według znawców tematu żydowska Tora zawiera wiele rzekomo przejętych od Sumerów mitów*, a sporo późniejszych faktów i postaci w młodszych księgach znajduje potwierdzenie w historii.
Zgodnie z relacją dwunastu szpiegów ziemie Kanaanu zamieszkiwali m.in.  olbrzymi Anakici – synowie Anaka. Na te informacje można natknąć się w Starym Testamencie oraz „Herodii”, która mówi, że świątynię Jowisza w Baalbek w Libanie, a zwłaszcza jej gigantyczne fundamenty – zbudowali olbrzymi z Kanaanu. W starożytności znane, jako miejsce kultu fenickiego boga słońca Baala, następnie pod nazwą Heliopolis („Miasto Słońca”), jako jedno z najpiękniejszych miast hellenistycznych. Jako rzymska kolonia (Colonia Iulia Augusta Felix Heliopolitana) – główny ośrodek kultu triady bogów: Jowisza, Wenus i Bachusa. Na fundament świątyni Jowisza składają się bloki kamienne o wadze nawet do ok. 300 ton. A trzy z nich ważą po około 800 ton. Te trzy kamienne belki ( o wym. ok. 19 x 4 x 3,6 m) są największymi znalezionymi na świecie starożytnymi obrobionymi blokami kamiennymi, które wykonano, przetransportowano i ułożono na innych, mniejszych, (choć też potężnych) kamiennych blokach, tworząc w ten sposób gigantyczną kamienną platformę.
Archeolodzy do dzisiaj nie wiedzą, kto, kiedy i jak tę platformę zbudował. Rzymianie, przy całym szacunku do ich sztuki budowlanej, takich gigantycznych monolitów nie byli  w stanie transportować. Ta sztuka w ich czasach była już  zapomniana. Oni jedynie na już istniejącej kamiennej platformie-tarasie zbudowali ich świątynię poświęconą Jowiszowi. O potężnych blokach z Baalbek krążą różne mity. W jednych budowniczym platformy był Nemrod. W arabskich manuskryptach pada imię biblijnego Kaina, jako budowniczego tej potężnej platformy. Kain  rozkazał olbrzymom  wybudować dla niego twierdzę w Baalbek, której fundamentem były owe gigantyczne bloki skalne. Bał się on zemsty za zabójstwo brata. Potężnej budowli miał nadać imię swojego syna Henocha i zasiedlił ją olbrzymami. Podupadli oni jednak i stali się źli. Złych olbrzymów zgładził potop, a po potopie Nemrod przy pomocy dobrych olbrzymów Baalbek odbudował czyniąc z niej świątynię Baala. Zamierzał też zbudować na platformie potężną wieżę, z której chciał prowadzić wojnę przeciwko bogom. Z Baalbekiem wiązane są też takie postacie z biblii jak Adam, Abraham, Salomon, królowa Saby czy prorok Eliasz. Rosyjski badacz Matest Agrest uważał, że Baalbek zostało zbudowane, jako platforma do startów i lądowań prehistorycznych statków kosmicznych. W pobliżu ruin świątyni znajdują się jeszcze dwa gigantyczne bloki o wadze ponad tysiąca ton.  Wygląda na to, że budowniczych gigantycznej platformy coś zaskoczyło, przez co ich budowy nie dokończyli… Jak by nie było, gigantyczne bloki kamienne, wbudowane w wystający ponad ziemię taras o wadze 800 ton są faktem. O ich budowniczych nie wiemy nic.  Może trzeba znaleźć potwierdzenie na istnienie w przeszłości na ziemi olbrzymów. Ileż innych tajemniczych budowli byłoby wtedy łatwych do wytłumaczenie. Na przykład “cyklopowe” mury i budowle znane w Ameryce (Peru, Boliwia, Kolumbia, Meksyk) w Azji (Chiny, Japonia, Turcja) w Europie (Malta, Grecja, Francja, Wielka Brytania, Irlandia, Hiszpania, Rumunia), no i w Afryce (Egipt, ale i Gambia oraz Senegal).

Czy na Ziemi żyli w przeszłości olbrzymi? – Trudno powiedzieć, choć…
Od czasu do czasu wykopywane są ogromne kości należące do humanoidów ( wykopaliska na bliskim wschodzie, Sycylii, Malcie i Sardynii). 3-metrowe gigantopiteki żyły na pewno. Nie były wprawdzie ludźmi, ale były naszymi bliskimi krewnymi , – czyli małpami człekokształtnymi.
Nie wszystkie “wykopaliska” są autentyczne, ale też wiele z nich jest pomijane, gdyż nie pasują do ogólnej teorii historycznej.  Niektórzy badacze bagatelizują i podważają takie odkrycia jak skamieniałości gigantycznych śladów stóp ludzkich na dnie rzeki Paluxy w Teksasie. Najlepiej giganci opisani są w Biblii – „A kiedy ludzie zaczęli się mnożyć na ziemi, rodziły im się córki. Synowie Boga, widząc, że córki człowiecze są piękne, brali je sobie za żony, wszystkie, jakie im się tylko podobały. Wtedy Bóg rzekł: «Nie może pozostawać duch mój w człowieku na zawsze, gdyż człowiek jest istotą cielesną: niechaj, więc żyje tylko sto dwadzieścia lat». A w owych czasach byli na ziemi giganci; a także później, gdy synowie Boga zbliżali się do córek człowieczych, te im rodziły. Byli to, więc owi mocarze, mający sławę w owych dawnych czasach.”Biblia nazywam ich Nefilim – słowo to pochodzi z języka kananejskiego. Zgodnie z wieloma dowodami przybyli oni na Sardynię. Wielu naukowców uważa, że byli to szardanie. Niestety nie znajduje ta teza niezbitych dowodów ani historycznych ani archeologicznych. Wprawdzie wiele dowodów w tym kości gigantów z Sardynii zostało ukrytych to jednak nawet w Polsce znajdują się fragmenty kości tych gigantów i czekają na zbadanie. Co ciekawsze w Małopolsce w średniowieczu znaleziono ogromne kości. Że  nie były to kości zwierzęce świadczy fakt iż sprowadzony na miejsce znalezienie miejscowy zakonnik a wiec na tamten czas osoba wykształcona, uznał je za ludzkie, pochodzące od biblijnego giganta, poświecił i kazał ponownie głębiej pochować.  Inna ciekawa relacja pochodzi z okresu puczu Chmielnickiego i mówi, że Kozacy przy przeprawie znaleźli ludzka czaszkę wielką jak „ pół wołu”

 

Druga interpretacja biblijna – pochodzenia gigantów ponownie wiąże się z synami Bożymi, z tym że tym razem odnoszą się oni do istot ludzkich, potomków Seta. Dokładniej chodzi o niekorzystny wpływ małżeństw Setytów z kobietami z odrzuconej linii Kainitów i zakazy ich zawiązywania: Nie będziesz z nimi zawierał małżeństw: ich synowi nie oddasz za małżonkę swojej córki ani nie weźmiesz od nich córki dla swojego syna, gdyż odwiodłaby twojego syna ode mnie, by służył bogom obcym. Wówczas rozpaliłby się gniew Pana na was i szybko by was zniszczył (Pwt 7,3-4). Niedotrzymanie tegoż zakazu skutkować mogło pojawieniem się owych olbrzymów i wielkim smutkiem Stworzyciela: Kiedy zaś Pan widział, że wielka jest niegodziwość ludzi na ziemi i że usposobienie ich jest wciąż złe, żałował, że stworzył ludzi na ziemi… (Rdz 6,5-6).

W Biblii znaleźć można konkretne opisy gigantów, ich wyglądu i konkretnych zachowań. Olbrzymami byli Anakici, rasa ludzi-gigantów: Hebron miało pierwotnie nazwę Kiriat-Arba. Arba był największym mężem wśród Anakitów (Joz 14,15). Brali oni udział w walce narodów kananejskich z ludem Bożym. Wywiadowcy Mojżesza: […] rozgłaszali złe wiadomości o kraju, który zbadali, mówiąc do Izraelitów: Kraj, któryśmy przeszli, aby go zbadać, jest krajem, który pożera swoich mieszkańców. Wszyscy zaś ludzie, których tam widzieliśmy, są wysokiego wzrostu. Widzieliśmy tam nawet olbrzymów — Anakici pochodzą od olbrzymów — a w porównaniu z nimi wydaliśmy się sobie jak szarańcza i takimi byliśmy w ich oczach (Lb 13,32). Na przykładzie Oga, króla Baszanu możemy definiować wielkość gigantów: – Og, król Baszanu, był ostatnim z Refaitów. Jego grobowiec żelazny jest w Rabbat synów Ammona: dziewięć łokci długi, cztery łokcie szeroki, (mierzony) według łokcia zwyczajnego (Pwt 3,11).

Biorąc pod uwagę odkrycia archeologiczne i zakładając, że 1 łokieć to 44,5 cm długości, to król Baszanu mierzył około 4 metrów wysokości! Z Biblii Każdy pamięta opis walki Dawida z Goliatem. Do dziś jest ona symbolem walki sprawiedliwości i dobra z niesprawiedliwością i złem. Pomimo swej potęgi i wielkości: […] wystąpił z obozu filistyńskiego pewien harcownik imieniem Goliat, pochodzący z Gat. Był wysoki na sześć łokci i jedną piędź. Na głowie miał hełm z brązu, ubrany zaś był w łuskowy pancerz z brązu o wadze pięciu tysięcy syklów. Miał również na nogach nagolenice z brązu oraz brązowy, zakrzywiony nóż w ręku. Drzewce włóczni jego było jak wał tkacki, a jej grot ważył sześćset syklów żelaza… (1 Sm 17, 4-7).Goliat przegrał, bo nie docenił potencjalnie słabego przeciwnika:

[…] sięgnął Dawid do torby pasterskiej i wyjąwszy z niej kamień, wypuścił go z procy, trafiając Filistyna w czoło, tak że kamień utkwił w czole i Filistyn upadł twarzą na ziemię. Tak to Dawid odniósł zwycięstwo nad Filistynem procą i kamieniem; trafił Filistyna i zabił go, nie mając w ręku miecza (1 Sm 17, 49-50). Według Starego Testamentu biblijni olbrzymi wyginęli w czasie potopu: Olbrzymi, sławni od początku, wielcy, biegli w walce — ale nie ich wybrał Bóg ani im nie dał drogi do mądrości. Zginęli dlatego, że nie mieli mądrości, zginęli z powodu swej nierozwagi (Ba 3,26-28).

Nie tylko Biblia mówi o gigantach ale także archeologia. Na świecie znajduje się co jakiś czas ślady ze starożytności, które nie pasują do ogólnie przyjętej teorii historyków. Przyjęło się już deprecjonowanie takich odkryć, alb ich ukrywanie. Tak postąpiono z 18 szkieletami gigantycznych istot, które odnaleziono w maju 1912 roku w Wisconsin. Wspomniane szkielety odkopano w okolicy Jeziora Delavan. To, co odnajdowano na tym stanowisku archeologicznym w oczywisty sposób wskazywało na to, że żyła tam jakaś społeczność istot, które nie przypominały innych mieszkańców Ameryki Północnej. Co więcej szkielety miały po sześć palców u rąk i nóg. Ich czaszki były nieco wydłużone, co może oznaczać, że istoty te żyły dłużej od ludzi. Można powiedzieć, że przypominali oni biblijnych gigantów, wspominanych w Księdze Rodzaju. Zresztą o wielkich humanoidach, które żyły w przeszłości wspominają mitologie licznych ludów rozsianych po świecie. Wspomniane szkielety odkopano w okolicy Jeziora Delavan. To, co odnajdowano na tym stanowisku archeologicznym w oczywisty sposób wskazywało na to, że żyła tam jakaś społeczność istot, które nie przypominały innych mieszkańców Ameryki Północnej. Według doniesień medialnych, szkielety zostały odnalezione przez braci Peterson na farmie Lake Lawn Farm. Dla pierwszych badaczy tego znaleziska uderzające było przede wszystkim to, że szkielety były znacznie większe od ludzkich. Wysokość tych istot musiała sięgać od 2,3 do 3 metrów. W niższym paleolicie na południu Chin istniała niegdyś rasa pitekantropów, gigantów o wzroście przewyższającym 3-6 razy wzrost człowieka. Przykładem jest tzw. Olbrzym z Jawy – olbrzym z południowych Chin i olbrzym z Transwalu z południowej Afryki. W pewnej (brak źródła) nekropolii na Saharze można znaleźć 6-metrowej długości groby, w których prawdopodobnie spoczywali ludzie o wysokości ponad 3 metry.

Historia podaje, że w 1342 roku; mieszkańcy sycylijskiej miejscowości Trapani odkryli gigantyczny szkielet w okolicznej jaskini. Według włoskiego humanisty Giovanni Boccaccio, mieszkańcy wyspy uważali, że jest to szkielet mitologicznego króla Cyklopów Polifema. (Polyphemus) Do dziś wśród badaczy trwają, spory, co też wkopano w Trapami na Sycylii. Czy jest to faktycznie szkielet Polifema (Polyphemus) jednookiego króla Cyklopów?

Według Abbé Nazari w Calabrii we Włoszech ekshumowano ciało, które mierzyło 18 rzymskich stóp, tj. około 5.5 metra.

XVI wiek, Odcisk Adama [Sliri Pada] Sławny nawigator chiński, admirał Cheng Ilu podał, że na szczycie góry Sliri Pada ( Szczyt Adama), w w innych językach znane jako Adam’s Peak,  Samanala, Sivanolipatha Malai czy Al-Rohun) na Sri Lance (dawny Cejlon) widnieje pojedynczy odcisk męskiej stopy o rozmiarach: długości 168 cm,  szerokości 75 cm i głębokości 42 cm! Legenda głosi, że jest to odcisk stopy Adama, naszego praojca.

W 1520Magellan (1480-1521) gdy zimował w zatoce San Julian (Bahia San Julian) u wybrzeży Patagonii natknął się na olbrzyma, któremu sięgał ledwie do pasa. Ludzie Magellana złapali dwóch olbrzymów, jednak zakuci w łańcuchy nie przeżyli podróży a ich zwłoki wrzucono na dno oceanu. –Pewnego dnia” – pisał Pigafetta ( towarzyszył podczas podróży Magellana) – „kiedy widoczne stały się pierwsze oznaki wiosny byliśmy świadkami przybycia miejscowego mężczyzny – pierwszego, jakiego widzieliśmy. Był ogromny, zaś jego stopy były tak wielkie, że jeden z naszych ludzi nazwał go mianem Patagón. Krok po kroku oswajaliśmy go, do tego stopnia, że jego podejrzliwość zniknęła, zaś on przedstawił nam resztę swego plemienia, którego członkowie byli tak samo wysocy, jak i dzicy.”

W 1577 – w Lucernie (Szwajcaria) znaleziono ogromne ludzkie kości, mężczyzny o wzroście 5.8 metra.

W 1578 – Angielski korsarz i odkrywca Francis Drake (1540-1596) zanotował, że w Patagonii stoczył potyczkę z olbrzymami, których wzrost sięgał 2.8 metra.

W 1591; Anthony Knyvet również miał widzieć „Patagones” podobnie jak Magellan i Drake, który według niego mierzyli do 2,5 metra. Rok później stwierdził, iż rasa gigantów mierzy od 3 do 3.5 metra. Co ciekawe, pod koniec 1962 roku w sąsiedztwie Torres del Paine odnaleziono ciekawe pochodzące sprzed 500 lat szczątki człowieka, który za życia mierzył od 2.5 do 3 m. wzrostu. Czy był to dowód potwierdzający opowieści marynarzy? Większość naukowców potwierdza, że tak.

W 1613 – w pobliżu zamku Chanmoiil odnaleziono szczątki giganta o wzroście 7.6 metra. W krypcie odnaleziono gotycką inskrypcję „Tcntobochlus Rex” oraz różne monety i medale. Przypuszcza się, że odkryte kości należały do króla Cmiliri.

W 1823; został znaleziony szkielet 3,60 m. olbrzyma w Lompock Rancho w Kalifornii. Żołnierze byli przy kopaniu bunkra, który miał służyć za magazyn prochu, aż natrafili na obumarłe resztki. Szczególnie dziwne było u tego szkieletu to, że miał podwójne dziąsła. Znaleziono razem z nim dużo innych równie tajemniczych przedmiotów takich jak dziwne runy. Szkielet po prośbach mieszkańców tamtejszego miasteczka został zakopany i nie pamięta się już o tamtym miejscu.

W 1856 roku można było przeczytać w niektórych lokalnych gazetach o znalezisku mężczyzny, który miał być wyższy od 3,28 m. Został złożony przez kilku pracowników opiekujących się plantacją wina w zachodniej Virginii. To znalezisko zostało potraktowane jako oszustwo, gdy jedna z gazet powiadomiła o trzech kulach znalezionych w głowie szkieletu. Jednak te kule nie były dokładnie opisane i mogło się rozchodzić o każdego rodzaju pociski. Nie jest też znane miejsce ponownego „pogrzebania” szkieletu przez co nie można stwierdzić prawdziwości tegoż znaleziska.

W 1911 Zmumifikowane resztki czerwono owłosionego człowieka mającego od 2-2,50m. wzrostu zostały odnalezione przy Lovelock Cave. Zostały odnalezione przez robotników, którzy tam wykonywali swoje prace. To znalezisko podkreśliło legendy tamtejszych stron mówiących o dużych, czerwono owłosionych ludziach znanych jako indiane „Piute”, a nazywanych „Si_Te-Cahs”. Nauka nie zajmowała się tym znaleziskiem więc te szczątki nie były dalej przeszukiwane. Muzeum Humboldt w Winnemucce Nevada jest w posiadaniu kilku kości, artefaktów i ogromnej czaszki. Inne artefakty z Lovelock znajduje się w Reno, w muzeum „Historical Society of Nevada”.

W 1977 w Polsce odkopano wczesno średniowieczny cmentarz; „W drugiej połowie XI wieku na majdańskim grodzie, od kaplicy pałacowej ku północy, założono cmentarz, na którym aż do wieku XIV chowano mieszkańców okolicznych wsi. (…) Podczas badań archeologicznych znaleziono tu m.in. szkielet kobiety gigant o wzroście 215 cm, zmarłej w wieku około 25-30 lat, u której – mimo młodego wieku – badania tomograficzne wykazały dużą ilość zwyrodnień, min. sklerotyzację kości, skoliozę, skostnienia wiązadeł, a także liczne ślady po złamaniach. ” Kości należące do średniowiecznej gigantki wysokiej na dużo ponad 2 metry zostały odnalezione w jednym z grobów. Eksperci stwierdzili, że czaszka znaleziona na dawnym cmentarzu jest jedną z największych kiedykolwiek odkrytych. Chociaż olbrzymi szkielet odkryto w 1977 roku, szczegóły znaleziska zostały opublikowane dopiero niedawno. Przed XIX wiekiem, gigantyzm nie był czymś znanym przez wielu ludzi. Badania archeologiczne wykazały, że ta konkretna kobieta miała krótkie życie, pełne chorób i poniosła w nim kilka poważnych urazów. Odnaleziono dowody zwyrodnienia stawów oraz urazy kręgosłupa, prawdopodobnie z uwagi na ogromną wysokość i masę ciała. Według ekspertów, kobieta, była doświadczona chorobą znaną jako akromegalia. Jest to rzadkie schorzenie, które powoduje nadprodukcję hormonu wzrostu (GH) przez przysadkę mózgową. Naukowcy szacują, że szkielet sięga okresu między XII i XIV wiekiem. Ku zaskoczeniu badania genetyczne nie potwierdziły, że kobieta chorowała na gigantyzm natomiast stare legendy mówią o gigantach, którzy byli wykluczeni poza nawias społeczny.

W 1874 – kiedy budowano linię kolejową w Północnej Karolinie (USA) odkopano katakumby pełne szkieletów olbrzymów. Na podstawie pomiarów kości stwierdzono, że olbrzymy te mierzyły od 2.5 do 3 metrów.

W 1895; wg angielskiego czasopisma „Sirand”  „ pan Dyer, który poszukiwał rud żelaza w pobliżu St. Patrick. w County Antrim w Irlandii, odkopał znakomicie zmumifikowane szczątki olbrzyma o wymiarach: wzrost 3.6 metra, objętość klatki piersiowej 1.95 metra a waga 350 kg. Gigant ten ma u stóp 6 palców! Pan Dyer prezentował swoje znalezisko w Dublinie, Liverpoolu, Manchesterze i Londynie. Olbrzymia skrzynia ze zmumifikowanym gigantem jest przechowywana w Towarzystwie Kolei Żelaznych.”

W Kalifornii znaleziono indiańską mumię o wzroście bagatela 2,7 metra! (9 stóp). O zdarzeniu pisała miedzy innymi gazeta „The World” z 6 października 1895 r.

W latach 90-tych XIX wieku w Togia Point (Bradford County) Pensylwania, USA. W Togia Point został odnaleziony stary indiański grobowiec przez miejscowego historyka, kapłana, dyrektora muzeum i profesora Phillips Andover Academy. Kości 68 ludzi mogły pozostać ukryte. Średnia wysokość mężczyzn przekraczała 2 metry przy czym niektóre były wyraźnie większe. Jego uwagę przykuły czaszki, które znajdowały się 5 cm. powyżej dobrze ukształtowanej szyi, kościane „wyrostki” i rogi. Szkielety te były wielokrotnie badane. Niektóre egzemplarze zostały wysłane do amerykańskiego muzeum odpowiedzialnego za badania.

W 1911; Farmer z Arisony Peter Marks (AKA Walnut Creek) znalazł na swojej farmie olbrzymi szkielet człowieka znacznie odbiegającego wzrostem od naszych miar, oraz liczne artefakty. Sprzedał je osobom z Smithsonian Institute.

W 1932; W masywnym kopcu w Pittsburgh znaleziono 49 nad wyraz dużych szkieletów o wzroście przekraczające 2,1 metra. O wydarzeniu opisywała tamtejsza gazeta z 13 września 1932 r. Na szczególną uwagę zasługiwały gigantyczne czaszki, a dwie z nich w szczególności.

W angielskich archiwach znajduje się zbiór pieśni, legend i opowieści o Cumnerland zatytułowany „Ilislory and Antiquities of Allerdale”. Dokument len opowiada o odkryciu zwłok olbrzyma. który miał 4,5 metra wzrostu, zwłoki pochowano na głębokości 4 metrów a grób oznaczono ustawionym pionowo kamieniem. Gigantycznego żołnierza pochowano w pełnym uzbrojeniu, z mieczem i toporem u boku. Miecz miał ponad 2 metry długości i 45 cm szerokości

W 1962; w sąsiedztwie Torres del Paine (w Chile w Patagonii.) odnaleziono pochodzące sprzed 500 lat szczątki człowieka, który za życia mierzył od 2.5 do 3 m. wzrostu. Przypominając sprawozdania chociażby Magellana, Drake’a czy Knyvet’a można przyjąć, iż powyższe znalezisko potwierdza owe rewelacje, iż w Patagonii faktycznie istniało plemię olbrzymów!

W 1970 – pewien rybak natknął się na odsłonięty na brzegu morza, około 150 km od Santiago w Chile, szkielet człowieka o wysokości 238 cm.

W 1988 – uczeni znaleźli w Dolinie Śmierci (wschodnia Kalifornia. USA) dwu i pół metrowy skamieniały szkielet kobiety.

W Uzbekistanie w 1989 roku radzieccy uczeni znaleźli pochówek olbrzyma o wysokości ponad 3 metrów. Ślad na czaszce wskazywał, że olbrzym zginął w walce. Przy szkielecie znaleziono miedziane ostrze topora o wadze ponad 10-ciu kilogramów. Hector Bootis w siódmym tomie Historii Szkocji odnotował, że znaleziono tam dobrze zachowane kości istoty ludzkiej liczącej ponad 2 metry. Podczas robót górniczych w rejonie Sonora (Meksyk) odkryto starodawne cmentarzysko z piętrowo ułożonymi zwłokami, których wzrost sięgał 2.5 metra. W stanie Minnesota (USA) przy różnych okazjach natrafiano na groby olbrzymów. Niedawno w Dresbach odkryto kości człowieka o wzroście 2.5 metra. W miejscowości Clearwater znaleziono siedem szkieletów olbrzymów pochowanych głowami w dół.

Muzeum Humboldta w Winnemucea, Nevada, Muzeum Towarzystwa Historycznego w Reno (USA)  przechowują szczątki gigantów.

Znaleziona stopa ma 60 cm długości! Ta i wiele innych artefaktów znaleziono na Pustyni Kerman w Iranie. Jest to jedno z najgorętszych i najsuchszych miejsc na Świecie.  Archeolodzy maja problem bo wśród gigantycznych rozmiarów znajdują się również zmumifikowane ciała karłowatych ludków o wysokości zaledwie 1 metra! Jedno z takich miast w Makhunyk datowane jest na 5000 lat, które z jakiś przyczyn mieszkańcy opuścili.

Odcisk stopy z Chin 2016 r. Znalezisko odkryto w  prowincji Guizhou na południu Chin. (Kuejczou) Odcisk ma 57 cm długości i 20 cm szerokości.

   Giganci z Amazonii – W puszczy amazońskiej na granicy Peru i Ekwadoru odnaleziono niezwykłe wielkie szkielety humanoidów. Te gigantyczne szczątki dowodzą, że w amazońskich lasach deszczowych, setki lat temu, żyli bardzo wysocy ludzie. Nie były to przypadki chorobowe gigantyzmu, ale cała rasa ludzi o średniej wysokości powyżej 2,2 metra. Media nazwały ich gigantami z Amazonii. Odkrycia szczątków sześciu bardzo wysokich istot dokonał brytyjski antropolog Russell Dement. Z wywiadu, którego udzielił on portalowi Cuenca High Life, w 2013 roku zespół naukowców stwierdził, odnalezienie sześciu ludzkich szkieletów, należących do osobników mierzących od 213 do 243 cm wysokości. Eksperci sądzą, że szczątki pochodzą z początku XIV i połowy XV wieku. Dement powiedział, że dopiero ostatnio rozpoczęto badania szkieletów, i obecnie dysponuje tylko ogólnym opisem tego, co znaleziono. Podczas badań przeprowadzanych z pomocą specjalistów niemieckich z Freie Universitaet, ustalone zostaną zarówno wszelkie kwestie antropologiczne jak i medyczne dotyczące tych niezwykłych wysokich istot.

 

Pierwsze znalezisko było dokonane przypadkiem w ekwadorskiej prowincji Loja. Jeden z mieszkańców wykopał szkielet, który zainteresował Russella Dementa. Były to szczątki kobiety a długość szkieletu to aż 223,5 cm. W ciągu sześciu miesięcy pracy naukowcy odkryli pięć kolejnych ziemnych grobów a w nich gigantyczne szkielety i więcej artefaktów. Wykopaliska prowadzone były w dwóch miejscach: w pobliżu Cuenca i 32 km od granicy Ekwadoru z Peru. Dement i jego współpracownicy uważają, że odkryli plemię gigantów mieszkających w tych miejscach przez co najmniej 150 lat. Trzy pełne i dwóch częściowych szkieletów nie zostały w żaden sposób zdeformowane, więc naukowcy sugerują, że ich właściciele byli zdrowi. Zwłoki były przeważnie zawinięte w liście i pochowane w grubej warstwie gliny, która chroniła je przed wnikaniem wody, tak, że są one dość dobrze zachowane. Co ciekawe, szkielety nie wykazują żadnych oznak chorób towarzyszących znanym medycynie przypadkom gigantyzmu, takim jak problemy hormonalne w zakresie wzrostu. Jeden ze nich, należał do kobiety, w wieku około 60 lat, a to znacznie więcej niż dożywa się w przypadkach gigantyzmu.

Biblia i inne stare dokumenty mówią prawdę – na ziemi żyli giganci.

 

Jan Ziemiański

 

Przypisy

# Część materiałów zaczerpnięto z artykułu Andrzeja Szuberta

* Część ateistycznych badaczy uważa, że biblia jest tworem opartym na mitologii egipskiej i sumeryjskiej. Faktycznie jednak badania zwłaszcza rosyjskich uczonych prowadzone na terenie Syrii i Iraku potwierdzają, że to mitologia Egipska opierała się na przekazach ustnych żydowskiej tory.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *