obrona-przed-tornadem

Czy możemy obronić się przed tornadami?

 

W tym roku dotknęły nas już dwa tornada, które poczyniły szereg zniszczeń. Żeby zrozumieć, dlaczego zagrożenie tornadem w Polsce jest całkiem realne, warto najpierw poznać naturę tego zjawiska atmosferycznego. Mogłoby się wydawać, że jest to twór egzotyczny, który nie ma prawa pojawić się nad naszym krajem, bo po prostu nie występuje w tej strefie klimatycznej. Nic bardziej mylnego. Aby powstało tornado, wystarczy zwykła chmura burzowa typu cumulonimbus, która pod wpływem silnych prądów powietrza zaczyna się obracać wokół własnej osi i schodzi na tyle nisko, by dolna część leja dotykała ziemi. Co więcej, tornada w Polsce już się pojawiały i to wielokrotnie. Tyle, że najczęściej nazywamy je trąbami powietrznymi – jest to jednak to samo zjawisko.

Tornada w Polsce występują już od dawna (najstarsze zapiski pochodzą ze średniowiecza). Europejska Baza Danych nt. Gwałtownej Pogody zawiera ponad pięćset raportów dotyczących zaobserwowanych u nas trąb powietrznych – informacje te pochodzą zarówno z kronik historycznych sprzed kilkuset lat, jak i danych dotyczących współcześnie obserwowanych zjawisk. To oznacza, że tornada w naszym rejonie geograficznym pojawiają się od wieków i najpewniej będą występować nadal i to, co raz częściej – prawdopodobnie, co roku, zgodnie z prognozami, będziemy mieli trzy do czterech tornad. W naszym kraju wyróżnia się trzy tzw. aleje tornad, czyli drogi, które najczęściej pokonuje tornado. Pierwsza z nich prowadzi przez Śląsk, Małopolskę, Podkarpacie, Lubelszczyznę i Ziemię Łódzką. Druga obejmuje obszar od Ziemi Lubuskiej, poprzez zachodnie Pomorze, Wielkopolskę i Kujawy, aż po Warmię. Trzecia przebiega przez wybrzeże, więc mogą się na niej pojawiać również trąby wodne.

O tym jak niszczycielski potrafi być ten żywioł, przekonaliśmy się w dniu 15 sierpnia 2008 roku. To wtedy w okolicy Częstochowy pojawiły się trąby powietrze, w wyniku, których zginęły cztery osoby, kilkadziesiąt zostało rannych, a około 20 tysięcy ludzi straciło dostęp do energii elektrycznej. Kataklizm ten uszkodził też 770 budynków. Na podstawie zniszczeń określono jego siłę na pograniczu F3 oraz F4 w siedmiostopniowej skali Fujity, co oznacza, że wiatr mógł osiągać prędkość nawet 400 km/h. Ostatni był Ksawery, na szczęście znacznie słabszy. Meteorolodzy przewidują, że takie zjawiska w Polsce będą występować z coraz większą częstotliwością, a w ciągu kilku lat mogą pojawić się tornada o sile zbliżonej do trąb powietrznych w USA. Na niekorzyść działa tutaj polski klimat, który przypomina ten z Oklahomy leżącej na trasie amerykańskiej alei tornad.

Czy możemy obronić się przed tornadami? – takie pytanie nurtuje wielu z nas. Nadejście kolejnego silnego tornada jest jedynie kwestią czasu. Nie jesteśmy w stanie tego uniknąć, ale za to możemy być „mądrzy przed szkodą” a nie po niej i zadbać o odpowiednią ochronę dobytku, a przede wszystkim życia nas samych i naszych bliskich. Właśnie w tym celu stworzono polski system ostrzegania meteorologicznego, który wydaje komunikaty o niebezpiecznych zjawiskach pogodowych dla poszczególnych województw. Niestety nie jest to zbyt efektywne rozwiązanie – mieszkańcy danego regionu po prostu ignorują tego rodzaju sygnały, gdyż są one za mało precyzyjne. Poza tym, pomimo wysiłków podejmowanych przez synoptyków, często nie są oni w stanie ustalić dokładnie charakteru i trasy przejścia nawałnicy. Skuteczniejszym rozwiązaniem są ostrzeżenia nowcastingowe, czyli takie, które wysyłają precyzyjne komunikaty do odbiorców na kilkanaście lub kilkadziesiąt minut przed nawałnicą. Wiadomość powinna zawierać proste informacje: kiedy nadejdzie burza, jaka jest jej siła i jakie mogą być jej konsekwencje. System jest oparty zarówno na danych meteorologicznych, jak i informacjach nadchodzących wprost z terenu, a do jego funkcjonowania niezbędni są łowcy burz, czyli osoby które jadą w miejsca występowania nawałnic by prowadzić obserwacje z bliska. Narzędziem które ułatwia lokalizowanie burz i odbieranie alarmujących komunikatów jest Groomsh. To aplikacja na smartfony w formie bota na facebookowym Messengerze – umożliwia ona skanowanie okolicy w poszukiwaniu burz. Groomsh zapamiętuje też naszą lokalizację i sam przysyła informacje o zagrożeniu jeżeli wykryje załamanie pogody. Do akcji postanowiła się przyłączyć także Nokia ze swoim nowym telefonem Nokia 8, który ma stopień ochrony IP54 (zabezpiecza urządzenie przed pyłem i zachlapaniem), więc znakomicie nadaje się do użytkowania w trudnych warunkach atmosferycznych.

Drugim działaniem jest wiedza o sposobach zabezpieczenia siebie i swego dobytku, ale tu media może poza naszą gazetą w ogóle nie działają, a winno się uczyć ludzi jak mają się zachować i jakie podjąć kroki zaradcze.

Trzecim sposobem jest odpowiednie budownictwo antyhuraganowe, ale jego w Polsce poza małymi wyjątkami w ogóle nie ma.

Ponieważ nie ma projektów budowlanych antyhuraganowych i nawet Google nie pokazują takiego hasła, a nadto wątpliwe jest aby każdy przebudował dom na odporny na huragan, można wybudować niewielkim kosztem choć schron przeciwhuraganowy. To małe pomieszczenie pod podłogą w domu, w którym może się ukryć ktoś, kto czuje się zagrożony – przez huragan lub przez napaść z zewnątrz. Można w nim przeczekać krótki czas czekając na wezwaną policję. Dodatkowo możemy sobie zafundować wyjście ewakuacyjne, które będzie znajdować się poza domem. Przed huraganem jak i napaścią z zewnątrz jak najbardziej nas ochroni. Trzeba tylko pamiętać, żeby zdążyć się ukryć w środku. Poza tym tą samą funkcję może pełnić przystosowana w odpowiedni sposób piwnica w naszym domu. Należy w niej zabezpieczyć okienko chociażby stalową okiennicą otwieraną od wewnątrz a w takim schronie mieć tak zwany pakiet ratunkowy, czyli zapas wody przynajmniej dwa litry na jedna osobę na dzień, słoik miodu ( miód można przechowywać bardzo długo a pozwala przeżyć, jeśli się go je zamiast innego pokarmu) i narzędzia takie jak siekiera, szpadel, kilof albo łom oraz kilka sprawnych latarek.

Lepszym sposobem jest wybudowanie takiego pomieszczenia obok domu. W praktyce sensownie jest wybudować interesujący nas schron, jako piwnicę podziemną. Zgodnie z dobrze pojętą wiedzą budowlaną i szczegółowymi przepisami. Musimy mieć odpowiedni projekt budowlany. Nie przewidujemy w nim przebywania na stałe ludzi, dzięki temu będziemy mieli więcej możliwości. Jeśli obiekt jest przeznaczony na pobyt osób do 4 godzin, nie musi spełniać rygorystycznych wymagań, takich jak wysokość pomieszczeń czy ilość okien. Natomiast możemy wyposażyć nasz schron we wszystkie instalacje, które chcemy. Projekt powinien je, więc zawierać.

Najprostszą metodą to wybudowanie piwnicy o ścianach z cegły lub zbrojonego betonu, grubość ścian minimum 0, 5 metra i zbrojonym żelbetowym stropie o grubości około 0, 6 metra. Powierzchnia na jedną osobę to minimum 2metry kwadratowe. Schron powinien być umiejscowiony w takim miejscu, aby gruz lub inne elementy budynku go nie zasypały oraz drzewa przewracając się nie zasłoniły jego wejścia oraz powinien być on umieszczony na głębokości takiej by nad jego stropem znalazła się minimum pół metrowa warstwa ziemi. Wejście do schronu powinno być zabezpieczone minimum drzwiami stalowymi o grubości 20 milimetrów, i tak usytuowane by nie uległo zasypaniu lub zablokowaniu. Można zrobić dwa rodzaje wejść, jedno w postaci rodzaju pionowego szybu betonowego o szerokości około 0,8 metra z żelaznymi klamrami, ale takie wejście może służyć właściwie tylko ludziom młodym i ewentualnie może być wejściem lub wyjściem awaryjnym i drugie klasyczne ze schodami. To klasyczne można z wierzchu zabezpieczyć drewniana klapą z desek tak zwanych calówek. Tego typu schron musi być wyposażony w rury wentylacyjne najprościej to zamontować w stropie zwykłe rury stalowe o średnicy dwa i pół cala i od góry nakręcić na nie zwykłe kolanka hydrauliczne a wlot zabezpieczyć gęstą siatką. Rur wentylacyjnych winno być minimum dwie.

Taki schron winien być wyposażony w środki medyczne: Gazy sterylne 0, 5 m kw. Kompresy jałowe 5×5 cm. Gazy sterylne 1 m kw. Bandaże o szer. 5 cm. Bandaże o szer. 10 cm. Plastry różnych rozmiarów. Lepiec. Sterylną wodę destylowaną. Rękawiczki ochronne lateksowe. Wodę utlenioną Spirytus salicylowy- 1 butelka. Nożyczki. Skalpel. Instrukcję pierwszej pomocy.

Z żywności koniecznie musimy mieć wodę w ilości 2 litry na osobę na jeden dzień, miód przynajmniej 0.5 Litra, tabliczki czekolady ( przynajmniej jedna na jedną osobę na jeden dzień), ewentualnie Inn ą żywność o długotrwałym okresie do spożycia. Inne potrzebne rzeczy: Śpiwory. Zapasowe ubrania. Zarówno ciepłe jak i letnie. Buty. Kremy do rąk i do twarzy. Papier toaletowy. Okulary słoneczne. Latarki z bateriami. Race i flary. Radio na baterie i krótkofalówki CB do komunikacji. Świeczki. Zapalniczki i zapałki. Kompas. Środki do uzdatniania wody. Igła z nitką. Narzędzia: siekiera, piła, łopata, sznur, wiadro, siekiera, łom, kilof, itp. Długopis i papier do pisania.

Jeśli budujemy większy schron, można pomyśleć o miejscu na toaletę, wystarczy na nią pomieszczenie o powierzchni 1,5 do 1,8 metra kwadratowego.

W Polsce trudno jest znaleźć plany schronów, gotowe projekty lub chociażby specjalistyczne elementy wyposażenia nawet w internecie więcej znajdzie się informacji na temat schronów przeciwatomowych niż na temat schronów przeciwhuraganowych. Podróżują latem po Polsce udało mi się zobaczyć zaledwie kilka takich pomieszczeń. Do najciekawszych należał schron zbudowany pod tarasem przy domu oraz kilka umieszczonych pod stodołami.

Trzeba pamiętać, że huragan to nie wojna atomowa i nie trwa tygodniami a budowany schron ma nam zapewnić bezpieczeństwo na kilka godzin.

Jak zabezpieczyć się przed huraganem? Domu na działce nie budujemy pod wysokimi drzewami i nie sadzimy ich w najbliższym sąsiedztwie, gdyż wiatr może je połamać a one upadając zniszczą lub uszkodzą dom, okna powinny mieć osłonę w postaci chociażby żaluzji lub osłon najlepiej ze stali lub grubego drewna. Niestety gotowe lub robione na zamówienia standardowe projekty nie uwzględniają zabezpieczeń i budownictwa anty huraganowego. Pierwsze, co leci przy anomalii pogodowej to energia elektryczna, czyli zasilanie wiec w domu powinniśmy mieć jakiś agregat prądotwórczy, w sklepach typu obi, praktiker czy castorama jest ich na szczęście duży wybór. Drugim ważnym sprzętem jest piła łańcuchowa spalinowa, także można je dostać w niedużej cenie a w razie czego pozwoli pociąć przewrócone drzewa i chociażby ułatwią wydostać nam się z domu lub z okolicy dotkniętej żywiołem. W razie huraganu nie wpadamy w panikę, zasłaniamy i zabezpieczamy drzwi i okna i nigdy nie stoimy przy szybach, najlepiej udać się jest do piwnicy lub chociażby garażu.

 

Tansman

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *