Polowanie na niepełnosprawnych

Polowanie na niepełnosprawnych

W dniu 30 maja 2017 roku Straż Miejska około południa zrobiła prawdziwe polowanie na parkujących w okolicach szpitala MSW niepełnosprawnych montując na koła pojazdów źle zaparkowanych blokady, a po zdjęciu dając wszystkim źle parkującym mandaty stuzłotowe.

Kim są ci groźni przestępcy tak pilnie łapani przez Straż Miejską? To osoby niepełnosprawne po udarach, zawałach mózgu, częściowo z niedowładami, a także osoby starsze i schorowane z nowotworami, po wylewach.

Na nic się zdały tłumaczenia dzielni strażnicy byli nieczuli i nie rozumieli sytuacji, nie pouczali lecz sypali mandaty nawet tym, którzy nie bardzo rozumieli o co chodzi.

Zaobserwowaliśmy ciekaw przypadek – starszy człowiek tłumaczy, że nie ma tu znaku zakazującego parkować po lewej stronie obok ogródków działkowych i prosi by go pouczyć a nie karać mandatem stuzłotowym bo nie ma tyle przy sobie. Co robi strażnik? Stwierdza, że skoro sprawca odmawia przyjęcia mandatu skieruje sprawę do Sądu nie pouczając swej ofiary chociażby o tym, że może wziąć mandat kredytowy. Warto tu przypomnieć że Art. 92. § 1.  mówi – „Kto nie stosuje się do znaku lub sygnału drogowego albo do sygnału lub polecenia osoby uprawnionej do kierowania ruchem lub do kontroli ruchu drogowego, podlega karze grzywny albo karze nagany”.

Zgodnie z § 28 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych, znak B-35 „zakaz postoju” obowiązuje po tej stronie jezdni po której jest ustawiony, aż do jego odwołania bądź najbliższego skrzyżowania. Zakaz ten nie dotyczy oczywiście pojazdów unieruchomionych wskutek warunków technicznych lub przepisów ruchu drogowego.

Bardzo częstym błędem popełnianym w praktyce przez policję i Straż Miejską jest nakładanie mandatów na kierowców pojazdów, które zostały zaparkowane po przeciwnej stronie jezdni. Jako, że w Polsce obowiązuje ruch prawostronny oczywistym jest, że w takiej sytuacji kierujący pojazdem nie ma możliwości zauważenia w/w znaku. W takiej sytuacji można bez żadnych wątpliwości nie przyjąć wymierzonego mandatu karnego, bądź też odwołać się od niego. Za niedopuszczalną należy uznać również sytuację w której znak „zakaz postoju” został umieszczony jedynie na początku danej drogi, poprzez co kierowca wjeżdżający na nią dalej nie ma możliwości zapoznania się z treścią takiego znaku. Można jednak zawsze podejmować próbę przekonania funkcjonariusza do tego, aby poprzestał w takiej sytuacji na zastosowaniu jednego z środków oddziaływania wychowawczego (pouczenie, ostrzeżenie, zwrócenie uwagi). Uprawnienie takie wynika wprost z treści art. 41 kodeksu wykroczeń.

Gmina potrzebuje pieniędzy na swoje utrzymanie a zapewniaj to mandaty ale czy należy karać nimi najsłabszych?