polska-myśl-techniczna-samoloty

Polska myśl techniczna – samoloty

Przez cały okres Peerelu a nawet jeszcze teraz wielu historyków wmawia nam zacofanie gospodarcze Polski okresu dwudziestolecia międzywojennego a zwłaszcza w uzbrojeniu lotniczym. Nie jest to jednak prawda – Polska miała w zakresie lotnictwa wojskowego osiągnięcia i znajdowała się technologicznie w grupie państw, którą wyprzedzały wielkie mocarstwa, czyli gdzieś w pierwszej dziesiątce lotniczych potęg świata. Stan liczebny polskiego lotnictwa był imponujący – mówi się o 1600 samolotach, jednak do walki można było użyć jedynie ok 400 z nich.   Historia rozwoju polskiego lotnictwa sięga 1919 roku i to za sprawą marszałka Józefa Piłsudskiego. Już w grudniu 1919 roku Główny Urząd Zaopatrzenia Armii, na polecenie ministra spraw wojskowych gen. Józefa Leśniewskiego, zakupił we Włoszech licencję na produkcję samolotów myśliwskich Ansaldo A–1 Balila oraz wywiadowczych A–300. Silniki do obu płatowców zamierzano kupować w firmie FIAT, na co zyskano gwarancję ich producenta. Seryjne samoloty bardzo szybko uzyskały miano „latających trumien”. Liczne katastrofy samolotów Ansaldo położyły się cieniem na ewentualną współpracę polsko – włoską, lecz trzeba dodać, że złą sławą owiane były maszyny produkowane w Polsce przez wytwórnię „Plage & Laśkiewicz”, oryginalne samoloty produkcji włoskiej były dobrej, jakości, a za znaczną część wypadków i katastrof odpowiadali piloci. Mimo to niezbyt fortunny początek zamroził dalszą współpracę ze szkodą dla obu państw. Polska myśl techniczna rozwijała się wobec tego własna drogą rozwoju.

W roku 1938 mięliśmy opracowane kilkanaście prototypów nowoczesnych samolotów. Najbardziej znanym z nich jest PZL 24 i PZL 11 Kobuz

Choć może nie najnowocześniejszego kształtu oznaczały się bardzo dużym pułapem prawie 11 tysięcy metrów, doskonałą zwrotnością, przewyższającą zarówno niemieckie meserszmity jak i radzieckie iły oraz silnym uzbrojeniem: 2 działka 20 milimetrów i cztery karabiny maszynowe. Mankamentem była prędkość lotu poziomego: dla Kobuza – 390 km/h a dla PZL 24 – 430 km/h.

Już w 1935 roku podjęto prace projektowe nad lekkim myśliwcem typu dolnopłat.

Samolot miał działać operacyjnie na niewielkiej wysokości. Początkowo była to konstrukcja drewniana, lecz po przeniesieniu projektu do LWS ostatnia wersja LWS 5 była konstrukcją mieszaną: metalowo drewnianą. Ostatni prototyp w założeniu mógł rozwinąć prędkość około 420 km/h był uzbrojony 2-4 karabinów maszynowych a jego pułap wynosił około 7 tysięcy metrów. Na tamten czas wyróżniał się zasięgiem ponad 800 kilometrów.

Kolejnym udanym projektem był lekki myśliwiec opracowany w 1936 roku PZL.45

Sokół, konstrukcji inżyniera Kazimierza Korsaka, Był to jednomiejscowy jednosilnikowy całkowicie metalowy wolnonośny dolnopłat ze stałym podwoziem. Przewidywany był do działania w trudnych warunkach z lotnisk polowych, jako myśliwiec przechwytujący o pułapie 8000 metrów, zasięgu około 400 kilometrów i prędkości do 450 km/h.. Jego uzbrojenie stanowiły cztery karabiny maszynowe umieszczone w skrzydłach.

W związku ze wzrostem zagrożenia wojennego wiosną 1939 r. Doświadczalne Zakłady Lotnicze opracowały pod kierunkiem Jerzego Drzewieckiego projekt RWD 25. Maszyna miała połączyć w sobie samolot myśliwski i pościgowy. Był to jednosilnikowy, jednoosobowy dolnopłat myśliwski o podwoziu stałym o prędkości 460 km/h, pułapie 8000 m i zasięgu 750 km.

Jego uzbrojenie stanowiły 4 karabiny maszynowe PWU FK wz. 36 kal. 7, 92 mm umieszczone w skrzydłach. Samolot wyróżniał się dobrą zwrotnością.

 

W marcu 1939 r. konstruktorzy inż. Zygmunt Jabłoński i inż. Kazimierz Nowicki rozpoczęli w Podlaskiej Wytwórni Samolotów pracę nad projektem lekkiego samolotu myśliwskiego PWS-42 przeznaczonego do zwalczania bombowców przeciwnika. Główną cechą miała być duża prędkość w locie poziomym. Konstrukcja płatowca była lekka, prosta w budowie i tania.

Był to jednomiejscowy samolot o konstrukcji drewnianej. Pokrycie stanowiła sklejka laminowana warstwą folii aluminiowej. Ten sposób pokrycia nadawał drewnu cechy konstrukcji metalowej, niewrażliwej na wpływy atmosferyczne. Ponadto gładka powierzchnia znacznie zmniejszała opór aerodynamiczny. Podwozie klasyczne chowane w locie 4 stałe karabiny maszynowe PWU FK wz 36 kal. 7, 92 mm w skrzydłach. Prędkość max- 520 km/h, prędkość przelotowa- 380 km/h, prędkość minimalna- 100 km/h, wznoszenie- ok. 9 m/s, pułap- ok. 8000 m, zasięg- 750 km. Samolot był zwrotny, tani w produkcji jak i eksploatacji a ponadto miał tak zwany potencjał rozwojowy.

Jego wersja rozwojowa PWS 46 miała być napędzana silnikiem Gnôme-Rhône ”Super Mars, pozwalającym rozwijać prędkość 560 km/h, osiągać pułap 9000 m a być uzbrojona w dwa szwedzkie lotnicze karabiny maszynowe LM Ericsson 13 mm Automatkanon m/39 kalibru 13,2 mm lub lotniczy karabin maszynowy 13,2 mm FN-Browning w kadłubie oraz cztery karabiny maszynowe w skrzydłach.

W lutym 1939 roku prywatne biuro konstrukcyjne z Poznania pod nazwą „Zakłady Konstrukcji Lotniczych” przedstawiło projekt myśliwca o łamanych skrzydłach podobnych do skrzydeł Ju 87 i Corsair. ZKL Szpak – taką nazwę nosił projekt, był konstrukcją mieszaną: metalowo drewnianą. Całkowicie oszklona kabina miała zapewnić dobrą widoczność pilotowi. Samolot był w założeniach przeznaczony do atakowania bombowców nieprzyjaciela z lotu nurkowego i dlatego miał mieć silne uzbrojenie składające się z dwóch działek 20 milimetrów zamontowanych w kadłubie i czterech karabinów maszynowych umieszczonych skrzydłach. Napęd miał stanowić silnik Fiat A.74 o mocy 840 KM pozwalający maszynie rozwinąć prędkość około 500 km/h, przewidywany pułap to 10.000 m zasięg około 600 km.

Podwozie klasyczne chowane w locie. Projekt nie wzbudził specjalnego zainteresowania a jedynie wytwórnia DWL zainteresowała się projektem rozważając zmianę podwozia na podobne do podwozia montowanego eksperymentalnie w RWD 20.

Projekt 2937 ( według źródeł rosyjskich) projekt był realizowany w zakładach LWS? To koncepcyjny prototyp całkowicie metalowego samolotu myśliwskiego o mocy silnika około 1200KM z nowym układem zawieszenia – kółko w dziobie maszyny.

W założeniu całkowicie oszklona kabina miała zapewnić dobrą widoczność pilotowi. Sam prototyp miał rozwijać prędkość około 620km/h i mieć zasięg operacyjny ponad 850 kilometrów dzięki zastosowaniu dodatkowych zbiorników w skrzydłach, istniała też możliwość montażu dodatkowych zbiorników podwieszanych. Samolot miał być uzbrojony w dwa działka lotnicze 20 milimetrów w kadłubie i cztery szwedzkie lotnicze karabiny maszynowe LM Ericsson 13 mm Automatkanon m/39 kalibru 13,2 mm w skrzydłach. Jako napędu rozważano silniki Hispano-Suiza lub Pratt & Whitney ( przewidywana prędkość około 670 km/h). Maksymalny pułap miał wynosić do 11.000 metrów.

Obraz –wizja artystyczna

DWL na początku 1939 roku rozpoczęła prace nad myśliwcem wysokościowym. Był to jednomiejscowy samolot o konstrukcji metalowej z klasycznym podwoziem.  Przewidywano do niego silnik produkcji Pratt & Whitney o mocy 2000KM z turbo doładowaniem i sprężarką wysokościową. Zakładana prędkość to 585 km/h  a w nurkowaniu około 760 km/h. Planowany pułap około 13.000 metrów, zasięg około 1000km. Uzbrojenie dwa działka 20 milimetrów w kadłubie i cztery karabiny maszynowe 13,2 mm FN-Browning w skrzydłach.

Losy prototypu i projektu nieznane.

Wywiad polski zdobył plany niemieckiego myśliwca meserschmit. W oparciu o te plany miał powstać polski odpowiednik tego typu samolotu, lecz ulepszony. Prace koncepcyjne prowadził Andrzej Anczutin. W złożeniu samolot miał mieć wymiary 9,9 metra rozpiętości skrzydeł, 8,75 długość kadłuba i wysokość 2,5 metra. Prototyp miał być napędzany amerykańskim silnikiem Allison V-1710-17 wyposażonym w turbosprężarkę typu General Electric B-1, o mocy 1150 KM, który miał zapewnić prędkość około 600 km/h i pułap do 10500 metrów. Uzbrojenie miało się składać z dwóch lotniczych karabinów maszynowy 13,2 mm FN-Browning i dwóch karabinów maszynowych 7,92 mm, całe uzbrojenie umieszczone w skrzydłach. W stosunku do swego niemieckiego pierwowzoru samolot miał większy rozstaw podwozia i kabinę odsuwaną do tyłu oraz bardziej zaokrąglone skrzydła. Przewidywany zasięg to 700-750 km. Prace nad projektem przerwał wybuch wojny, nie powstał nawet egzemplarz prototypowy.

Pod koniec lat trzydziestych Naczelne Dowództwo Lotnictwa podjęło decyzję o stworzeniu nowych samolotów bojowych, w których zastosowano by nowe silniki rzędowe jak i gwiazdowe. Podjęto prace na kilkoma nowymi projektami, miedzy innymi nad projektem PZL 55 zwanym też PZL 62 konstrukcji inżyniera Jerzego Dąbrowskiego. Był to całkowicie metalowy duralowy dolnopłat napędzany silnikiem Hispano-Suiza 12Z o mocy 1400- 1600 KM pozwalającym osiągnąć prędkość około 650 km/h, pułap 9800 metrów i zasięg nieco ponad 800 kilometrów. Uzbrojenie składać się miało z działka HS.404 20 milimetrów strzelającego przez wał śmigła i 6-8 karabinów maszynowych PWU wz. 36 kal. 7.92 mm w krawędzi natarcia skrzydeł oraz do 500 kg bomb.

Opracowywany w 1939 roku PZL.56 Kania, miał być napędzany tym samym typem silnika pozwalającym na osiągniecie prędkości około 580 kilometrów na godzinę, pułapu nieco ponad 10.000 metrów i zasięgu około 900- 1000 kilometrów. Uzbrojenie składać się miało z działka HS.404 20 milimetrów strzelającego przez wał śmigła ośmiu stałych karabinów maszynowych kalibru 7,92 mm typu PWU wzór 36 (w tym dwa w przodzie kadłuba i sześciu w skrzydłach). Dodatkowo myśliwiec mógł zabierać od 300 do 500 kilogramów bomb na zewnętrznych zaczepach pod kadłubem lub skrzydłami.

Mało, kto wiec, że Polacy od 1938 roku pracowali nad silnikami odrzutowymi. W PZL Rzeszów miał w latach 1942-43 powstać silnik odrzutowy o sile 15.000 Kg ciągu.

Na początku 1939 roku na samolotach RWD miano przetestować niewielkie silniki odrzutowe tak zwane projekty KG 2.00 i KG 3.00. Niestety nie były one jeszcze gotowe i plany testów przełożono na jesień.

Natomiast latem 1939 roku powstał szkic projektu samolotu odrzutowego. W założeniach miał być to samolot zdolny osiągać prędkość ponad 700 kilometrów i pułap, co najmniej 10 tysięcy metrów, uzbrojony w dwa działa 20 milimetrów i cztery karabiny maszynowe. Niestety skrzydła były proste, lecz być może w przyszosi gdyby nie wybuch wojny samolot powstały, jako projekt już ze skrzydłami skośnymi.

Niniejszy artykuł nie objął wszystkich projektów i konstrukcji, pominięto samoloty wielosilnikowe zarówno myśliwce jak i bombowce oraz samoloty morskie i torpedowe. Wprawdzie warto przedstawić także takie konstrukcje jak PZL Tetra w układzie latającej ramy czy PZL 59 lecz artykuł skoncentrował się na wybranych prototypach myśliwskich. Polska myśl technologiczna miała się dobrze i Polska nie była zacofana gospodarczo brakowała raczej pieniędzy a nakłady finansowe poczyniono zbyt późno by miało to realny wpływ na wynik wojny. W 2010 roku tj. na rok przed powstaniem niniejszego artykułu polscy znawcy tematu dokonali analizy wielu projektów lotniczych II-giej RP. Nie wypadły one źle w porównaniu nawet z konstrukcjami takich mocarstw jak USA, Wielka Brytania, Niemcy czy ZSRR a w wielu przypadkach były lepsze. Gdyby udało się je wprowadzić do seryjnej produkcji przed wrześniem 1939 roku i była ich dostateczna ilość to Luftwaffe poniosła by sromotną klęskę.

Jan Ziemiański

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *