Problemy z ateizmem

Problemy z ateizmem

 

  Obecnie w tak zwanym zlaicyzowanym „świecie zachodu co raz więcej ludzi odrzuca religie chrześcijańską twierdząc, że Boga, religię i wiarę należy odrzucić na rzecz tego co empiryczne i dostępne ludzkiemu poznaniu. Patrząc obecnie na świat trudno się dziwić, że ateizm jest atrakcyjny, gdyż zwalnia z przesłanek moralnych.  Ateizm był zawsze odkąd pojawiła się religia i zawsze był ktoś, kto mówił jeśli nie zobaczę, nie sprawdzę to nie uwierzę, nawet wśród uczniów Chrystusa – niewierny Tomasz.

Mało jednak kto wie, że ateizm w swojej obecnej istocie sam staje się religią. Ma swoich gorliwych wyznawców, swoje „świątynie”, swoich proroków i prowadzi aktywną politykę „nawracania” i choć nie chce się do tego przyznać zbiera także swoją „tacę”. Istnieje w formie jawnej i ukrytej. Od prawieków zawsze był popierany przez władze, przez władców, którzy walczyli z „kościołem” a właściwie kapłanami o „rząd dusz”, o władzę, o pieniądze.

Ateizm ma swoje dogmaty i swoje socjotechniki, zresztą bardzo proste: – Ci którzy uważają, że zostali wybrani przez Boga czują się usprawiedliwieni popełniając akty barbarzyństwa i od razu wskazują krucjaty oraz inkwizycje. Mówią też, że religia jest źródłem wielu problemów i przez wieki ograniczała człowieka jego wiedzę i rozwój. Ale czy winna jest sama religia, sama wiara? Czy też co jest prawdą ludzka potrzeba pewności i usprawiedliwienia swoich działań? Ateiści obwiniają o to religie lecz prawda jest inna. Za tymi rzekomo religijnymi barbarzyństwami  działała jednak zawsze władza świecka – krucjaty wywołali cesarze bizantyjscy w celu odzyskania części swego terytorium i zysków jakie z niego czerpali a by nie płacić krzyżowcom lub wojskom najemnym jakimi ci faktycznie byli wskazali im cel „odzyskanie Ziemi Świętej”. Inkwizycja powstała na rzecz władzy świeckiej władzy królów by ci mogli bardziej kontrolować swoich poddanych i była wykonywana rekami władzy świeckiej, to nie mnisi torturowali lecz pachołkowie królewscy a chodziło tylko o władzę i pieniądze. Filip Piękny zniszczył zakon Templariuszy nie dla rzekomej herezji jaką ci mieli uprawiać ale dla tego by pozbyć się długów. Z paleniem na stosach nie stali tylko katolicy lecz także wyznania ewangelickie i nie chodziło o czary lecz w większości o zemstę, upokorzenie kobiet i majątki osób traconych. Natomiast w imię ateizmu zginęły miliony: we Francji w czasie rewolucji blisko 100 tysięcy, w ZSRR blisko 10 milionów, w Chinach komunistycznych blisko 26 milionów, w Kambodży ponad milion i w Korei Północnej około trzech. Żadna z tych zbrodni nie była zbrodnia religijną i nie popełniono jej w imię wiary w boga.

Sami ateiści stali się dogmatykami, są przekonani, że Bóg nie istnieje a ci którzy w niego wierzą to niebezpieczni głupcy. Ateizm staje się religią samą w sobie, ma już swoich guru, swoje zbory i swoje „święte księgi”. Ateizm jest zjawiskiem dość osobliwym, to religia w negatywie wiara w brak boga brak wiary wiara w niewiarę. Stał się łudząco podobny do systemów religijnych, którymi tak pogardza. Nawet działają już „mesjasze” ateiści. Sam tak zwany realny ateizm zmienia swoich wyznawców w niebezpiecznych dziwaków, którzy chcą nam pokazać jak mamy żyć. Uważają, że Boga nie ma a wiara, że Bóg istniej jest głupotą. Ateiści uważają, że metody naukowe są wszystkim czego potrzebujemy by zrozumieć świat. Twierdzą, że nauka ze swoimi racjonalnymi wyjaśnieniami opartymi na wyjaśnieniu jest jedynym narzędziem poznania, że jest droga narzędziem i światłem. Problem jest jednak taki, że wbrew temu co sugerują naukowcy nauka nie różni się tak bardzo od religii. Nauka nie potrafi w sposób jednoznaczny i bezsporny udowodnić, że nie ma Boga. Naukowcy wierzą w istnienie na przykład obłoku oorta hipotetycznego, sferycznego obłoku, składającego się z pyłu, drobnych okruchów i planetoid obiegających Słońce w odległości od 300 do 100 000 j.a. Składającego się głównie z lodu i zestalonych gazów takich jak amoniak czy metan. Uważają też, że ma on kształt kulisty choć nie są go w stanie zaobserwować nawet przez pozaziemskie teleskopy

 

 

Czy świat byłby lepszy gdybyśmy wszyscy zostali ateistami? Na pewno nie. Co zaś do tak zwanych „świętych ksiąg ateizmu” z osławioną Teorią Ewolucji, to sama teoria mocno się zestarzała. Upadła liniowa teoria ewolucji człowieka, odkryto nowe gatunki pokrewne takie jak Denisowian czy Homo Orcus. Z badań prof. Svante Pääbo z Instytutu Maxa Plancka w Lipsku wynika, że większość mieszkańców Ziemi, z wyjątkiem ludów Afryki Subsaharyjskiej, nosi w sobie domieszkę krwi neandertalczyka. To odziedziczone DNA stanowi średnio ok. 2 proc. genomu. Jednak najnowsze badania opublikowane w „Current Biology” wskazują, że wiele populacji ludzkich może być bliżej spokrewnionych z denisowianami niż z neandertalczykami. Dotyczy to głównie ludów Azji Południowej i Oceanii. Badacze z Niemiec z Instytutu Maxa Plancka zsekwencjonowali genom denisowian i odkryli 5 procent śladów genotypu denisowian w genotypie homo sapiens. To dwa razy więcej niż wspólna pula genów, jaką dzielimy z neandertalczykami. Do chwili obecnej nie znaleziono tak zwanych „ogniw pośrednich”. Co gorsza współczesna nauka obaliła główną zasadę darwnizmu, że mutacja pojawia się przypadkowo a nowa cecha jest konsekwencją wielu drobnych przypadkowych zmian – zgodnie z prawdą mutacja pojawia się jako gen recesywny i jest niewidoczna i dopiero skrzyżowanie się dwóch osobników posiadajacych geny recesywne powoduje ujawnie się od razu całej cechy, nowej cechy. Także padła teoria, że życie pojawiło się z nieożywionej materii, już bliższa prawdy jest teoria, że życie przybyło z kosmosu w materii komet. Piszę to jako wykształcony archeolog i paleontolog oraz filozof.

  Ateiści do chwili obecnej nie przedstawili jakiegokolwiek dowodu naukowego, że człowieka nie stworzył Bóg. I nie musiał go lepić z gliny, gdyż ten opis biblijny jest tylko przypowieścią napisaną tak by zrozumieli go ludzie na określonym poziomie rozwoju. Wspólczesna filozofia mówi, że Bóg daje impuls –p swoją wolę i ta objawia się w postaniu nowej rzeczy, nowego gatunku który albo będzie ewoluwował i przetrwa albo nie. Zmaiary Boga są nieznane natomaist ateiści zagubili się gdzieś po drodze.

Vera

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *