Skąd pochodzimy

Skąd pochodzimy?

Od ponad stu lat naukowcy uważali, że człowiek wyewoluował w Afryce i z niej dopiero ruszył na podbój świata faktycznie jednak było inaczej. Człowiek jest ssakiem łożyskowym z najlepiej wśród wszystkich zwierząt dostosowanym mózgiem do myślenia abstrakcyjnego. Człowiek jest przedstawicielem ssaków naczelnych (Primates), i ściślej – małp wąskonosych (Catarrhini).    Człekokształtne naczelne wyróżnia brak ogona, większe rozmiary ciała i powiększony w stosunku do masy ciała mózg. Do człowiekowatych (Hominidae) zalicza się obecnie obok człowieka jego wymarłe formy (neandertalczyk, denisowianin, orcus, hobbit) oraz orangutany, goryle i szympansy. Karol Darwin zakładał, że poszukiwania skamieniałości wczesnych hominidów powinny być prowadzone w Afryce (Darwin, 1871). Wnioskował tak z analizy zasięgu naturalnego występowania gatunków najbliżej spokrewnionych z człowiekiem. Poszukiwania prowadzone w różnych regionach świata – poza młodszymi genealogicznie okazami (neandertalczyk – człowiek jaskiniowy) – nie dostarczały nowych danych o formach starszych od neandertalczyka. Począwszy od 1924 sytuacja zaczęła się zmieniać. Wskazywany przez Darwina kierunek poszukiwań wydawał się właściwy i kolejne lata przynosiły coraz to nowe odkrycia. Uwaga całego świata skoncentrowała się na afrykańskich stanowiskach paleoantropologicznych. W miarę napływających doniesień z wyników badań nad znalezionymi skamieniałościami obraz drogi rozwojowej człowieka ulegał zmianie. Pojawiły się naukowe opisy odkrytych szczątków, pierwsze próby ich klasyfikowania (australopithecus, Plesianthropus, Paranthropus, Zinjanthropus, Gigantopithecus, Oreopithecus bambolii, Meganthropus, Pithecanthropus, Palaeoanthropus, Cyphanthropus, Euranthropus, Protanthropus) oraz pierwsze próby rekonstrukcji ich wyglądu. Kolejne odkrycia dostarczały nowych danych, często zmieniając dotychczasowy obraz antropogenezy. Pierwsze euarchonty (Plesiadapis), w paleocenie dały początek pierwotnym małpiatkom, te dały początek linii ewolucyjnej, której pierwszym przedstawicielem był Eosimias,

żyjący 45-40 mln lat temu. Do tej linii ewolucyjnej obecnie należą małpy szerokonose, makakokształtne oraz małpy człekokształtne.

Na podstawie analizy wyników badań molekularnych ustalono, że małpy szerokonose (Plarrhini) oddzieliły się od wąskonosych ok. 35 mln lat temu. Nie ma pewności, co do tego, gdzie wyewoluowały naczelne. Wielu badaczy skłania się ku Afryce, jednak prace archeologów na terenie Eurazji zdają się temu przeczyć I bliski wschód, Zakaukazie, Bułgaria). Niektórzy naukowcy wskazują nawet na Amerykę Północną.

Do najwcześniejszych wąskonosych zaliczamy m.in. rodzaje Propliopithecus i Parapithecus, których pozostałości odkryto w Fajum, niedaleko Kairu w pokładach z wczesnego oligocenu (35 – 31 mln lat temu). W tamtym czasie tereny stanowiska w Fajum porastał gęsty las tropikalny. Wszystkie naczelne z Fajum (prócz wymienionych dwóch występowały tam także przynajmniej dwa inne wąskonose oraz sześć bardziej prymitywnych naczelnych) żyły w górnych partiach lasu, do czego miały znakomicie przystosowane kończyny. Z prehominidów z Fajum rozwinęły się formy, takie jak Saadanicus, żyjący 29 – 28 mln lat temu. W tamtym czasie z jednego z krewnych Saadanicusa wyewoluowały dwie główne linie rozwojowe wąskonosych: człekokształtne (Hominoidea) i zwierzokształtne Cercopithecoidea), obecnie reprezentowane przez makakowate. Do jednych z najwcześniejszych człekokształtnych zaliczany jest rodzaj Proconsul – małpa, żyjąca już ok. 27 mln lat temu, zaledwie 1 do 2 mln lat po rozdzieleniu się wąskonosych na człekokształtne i zwierzokształtne. Był on znacznie większy od pierwotnych form z Fajum, posiadał także bardziej rozwinięty mózg. Większość gatunków Procoonsula zamieszkiwała wilgotny las tropikalny, choć przynajmniej jeden żył w suchszym środowisku. Małpy te żyły przede wszystkim w Afryce Wschodniej. Około od 20 do 15 mln lat temu nastąpiła gwałtowna radiacja człekokształtnych, związana z wyewoluowaniem z Proconsuli bardziej rozwiniętych form, do których zaliczamy gibony (Hylobatidae) i afropiteki (Afropithecoinea), do których zaliczamy przede wszystkim zamieszkujące Afrykę Wschodnią Afropithecus i Kenyapithecus.  Według nauki późno mioceńskie (15-5 mln lat temu) naczelne określane są, jako hominidy. Charakteryzuje je: brak ogona, zatrzymanie rozrostu kości miednicy, budowa ramion i barków umożliwiająca zawieszanie się na gałęziach, mózg nieznacznie większy niż u współczesnych małp (przy uwzględnieniu proporcji ciała), rozwój wzroku.

Około 14 mln lat temu zapewne z prymitywniejszych, afrykańskich form wyewoluowała rodzina Dryopithecidae, której typowym przedstawicielem był driopitek, zamieszkujący tereny Europy i Chin. Charakteryzował się on grubszymi, potężniejszymi kośćmi w porównaniu z afropitekami i formami im pokrewnymi, jednak jego szczęka była drobniejsza, szkliwo zaś cieńsze, co utrudnia jednoznaczne umiejscowienie driopiteków na drzewie filogenetycznym człekokształtnych: nie jest pewne, która grupa była bliżej spokrewniona z człowiekowatymi: czy driopiteki czy ich afrykańscy krewni, choć obecnie większość uczonych skłania się ku tym pierwszym. Driopiteki zapewne dały początek żyjącym w Europie człekokształtnym, takim jak Orepithecus bambolii czy Anoipithecus, który jest jednym spośród kilku możliwych antenatów rodziny człowiekowatych (Hominidae). Orangowate (Ponginae), których obecnym przedstawicielem jest orangutan (Pongo) wyewoluowały najprawdopodobniej w Afryce około 13 – 12 mln lat temu z afropiteków, form im pokrewnych lub z driopiteków. Za najstarszy rodzaj uznawany jest Sivanopithecus, którego skamieniałości odkryto w Kenii i Indiach. Siwapiteki żyły w okresie od ponad 12 do 8 mln lat i dały początek szeregowi pokrewnych form, jak Ouranopithecus żyjący w Grecji, Ankarapithecus, zamieszkujący Azję Mniejszą, czy Lufengpitehecus z Chin. Ich bezpośrednim potomkami były także żyjące obecnie dwa gatunki orangutanów (Pongo): borneański (Pongo pygmaeus) oraz sumatrzański (Pongo abelii).

Około 1 mln lat temu pojawił się rodzaj Gigantopithecus, którego przedstawiciele dorastali do 3 m i osiągali masę do 540 kg. Ta występująca w Indiach, Chinach i Wietnamie małpa jest uważana za największego naczelnego w dziejach. Wymarła stosunkowo niedawno – 100 do 80 tysięcy lat temu. Termin „hominidy” oznacza przedstawicieli rodziny człowiekowatych, nieoficjalnie przyjęło się, iż hominidami są jedynie naczelne, należące do linii rozwojowej człowieka, charakteryzujące się dwunożną postawą ciała, znacznym wzrostem mózgu w stosunku do proporcji ciała, zmianą w uzębieniu i muskulaturze, naziemnym tryb życia, długotrwałym rozwojem osobniczym. Pierwsze hominidy pojawiły się zapewne w okresie między od 14 – 10 do 7 – 6 mln lat temu, kiedy najpierw goryle (11 – 8 mln lat temu), a potem szympansy (7 – 5) oddzieliły się od linii rozwojowej człowieka. Okres ten jest bardzo słabo poznany, skamieniałości są nieliczne, a te, które udało się odnaleźć trudno porównać z kośćmi dzisiejszych małp i ludzi. Ostatnie odkrycia człowiekowatych, pochodzących z południowej Europy zdają się podważać teorię, zakładającą, iż pierwsze hominidy pojawiły się w Afryce. Małpy człekokształtne z Europy były zapewne potomkami driopiteków, które mogły się tam dostać poprzez Półwysep Arabski lub pomost lądowy pomiędzy dzisiejszym Marokiem i Półwyspem Iberyjskim. Wśród południowoeuropejskich człekokształtnych z późnego miocenu były takie gatunki jak Pierolapithecus catalaunicus z Katalonii w Hiszpanii), sprzed 13 mln lat temu. Inne, młodsze znaleziska pochodzą jednak z Afryki Wschodniej, jak skamieniałości Chororapithecus abyssinicus (ok. 8 mln lat temu), uważany przez wielu uczonych za przodka współczesnych goryli, Samburupithecus kiptalami (9,5 mln), Nakalipthecus nakayamai (10 mln). Istnieje mocno udokumentowana hipoteza, że najstarsi przodkowie hominidów wyewoluowały z driopiteków w Europie i na Bliskim Wschodzie, skąd ponownie przybyli do Afryki. Na podstawie nielicznych znalezisk sprzed 7 mln lat temu nie można powiedzieć wiele na temat wspólnego przodka goryli, szympansów i ludzi. Pewnych informacji dostarcza pochodząca sprzed 7 mln lat czaszka Sahelanthropus tchadensis, który miał bardzo duże wały nadoczodołowe, małą puszkę mózgową, średnio wysuniętą do przodu trzewioczaszkę i silnie do tyłu mózgoczaszkę. W Bułgarii odkryto ząb małpy człekokształtnej sprzed 7 mln lat. Zdaniem badaczy to dowód na to, że w tym okresie w Europie, pośród krajobrazu przypominającego sawannę, żyły małpy człekokształtne. Nie brakowało też tygrysów, antylop i słoni. – Musimy teraz na nowo zastanowić się, gdzie były początki człowieka – mówi prof. Madelaine Boehme z Uniwersytetu w Tybindze (Niemcy). – Jest coraz więcej dowodów, że znacząca część ludzkiej ewolucji dokonała się poza Afryką, w Europie i Azji – dodaje. Tak, więc nie tylko w Afryce dochodziło do ewolucji naczelnych i nie Afryka jest ich kolebką. Co więcej są przesłanki mówiące, że to z Europy do Afryki migrowały te wczesne formy.

W latach 2001 Michel Brunet opisał nowy gatunek hominida – Sahelanthropus, tchadensis, którego czaszkę liczącą ok. 7 mln lat odkryto w Czadzie. Brak szczątków sahelantropa, prócz kości czaszki uniemożliwia stwierdzenie, czy poruszał się on w pozycji dwunożnej, czy też jego chód przypominał sposób poruszania się dzisiejszych małp człekokształtnych. Odkrywca sahelantropa – Michel Brunet uważa, że cechy kłów bardziej przypominają cechy człowieka, niż goryla czy szympansa. Mimo tego jednak naczelny ten posiada wiele cech, upodobniających go do małp człekokształtnych: małą puszkę mózgową, szeroko rozstawione oczodoły. Brunet uznaje to za dowód na bliskie pokrewieństwo z ostatnim wspólnym przodkiem szympansa, goryla i człowieka i proponuje uznać go za protoplastę wszystkich późniejszych hominidów, w tym orrorina i ardipiteka. Z opinią Bruneta nie zgadza się wielu naukowców, którzy sceptycznie oceniają jego twierdzenie o hominidalnym charakterze kłów sahelantropa. Uważają oni, że masywne wały nadoczodołowe, mała puszka mózgowa i inne cechy upodobniają go do małp. Odnalezienie szczątków, sahelantropa w Czadzie zadało ostateczny cios teorii, według której przodkowie szympansów i ludzi rozdzielili się, gdy kontynent afrykański pękł na dwie części. Zgodnie z tą hipotezą hominidy ze wschodniej części (dzisiejsza Kenia, Etiopia, Uganda, Somalia, Tanzania) dały początek australopitekom i człowiekowi, te z zachodniej części (Dolina Kongo, Czad) natomiast – szympansom. Wśród innych hominidów z tamtego okresu znamy Orrorin, którego szczątki odkryli po raz pierwszy w 2001 roku paleontolodzy Martin Pickford i Brigitte Senut z Museum National d’Historie Naturelle w Paryżu. Badacze ci odnaleźli fragmenty żuchwy, pojedyncze zęby, kości palców, kości ramienne i fragmenty kości udowych, pochodzących sprzed ok. 6 mln lat. Według odkrywców orrorina, naczelny ten jest niewątpliwie przedstawicielem człowiekowatych, skamieniałości potwierdzają zaś, iż poruszał się na dwóch nogach. Utrzymanie wyprostowanej pozycji ułatwiał znacznie przyczepiony do dłuższej niż u wcześniejszych naczelnych szyjki uda, mięsień zasłaniacz zewnętrzny, obracający udo na zewnątrz. Mimo dwunożnego chodu orrorin miał także wiele cech wczesnych naczelnych: duże, ostro zakończone kły oraz przystosowane do wspinania się po drzewach kończyny górne i palce. Jego odkrywcy: Martin Pickford i Brigitte Senut uważają, że jest on bardziej podobny i bliżej spokrewniony z Homo, aniżeli większość australopiteków (wśród nich jest słynna Lucy) i parantropy. Zaproponowali utworzenie osobnego rodzaju: Pareantropus, do którego zaliczyli prócz orrorina część skamieniałości obecnie klasyfikowanych do gatunków Australopithecus afarensis i Australopithecus anamensis. Według nich wszystkie inne australopiteki i wywodzące się od nich parantropy są niezależną i bezpotomną linią rozwojową, ardipiteki natomiast dały początek szympansowi. Ustalenia Pickforda i Senut nie przekonują wielu uczonych, którzy uważają, iż orrorin, mimo, że mógł chodzić na dwóch nogach spędzał wiele czasu na drzewach i bardziej przypominał małpy człekokształtne, aniżeli człowieka. Badacze ci jednak nie negują pokrewieństwa tegoż hominida z nami, a uznają go za znacznie dalszego krewnego lub przodka, niż sądzili to Pickford i Senut. Kilka miesięcy po odkryciu i opisaniu Orrorin tugensis Yohannes Haile-Selas, doktorant z Berkeley opublikował informację o odkryciu skamieniałości hominida w regionie środkowego Anuaszu w Etiopii, sprzed ok. 5,2 – 5,8 mln lat. Szczątki zaklasyfikowano do znanego od lat 90. XX wieku gatunku Ardipithecus ramidus, jednak wydzielono osobny podgatunek, nazwany Ardipithecus ramidus kadabba. W późniejszym czasie skorygowano ten podział i odtąd skamieniałości zaliczano do osobnego gatunku Ardipithecus kadabba. Badający skamieniałości nogi ardipiteka C. Owen Lovejoy z Kent State University stwierdził, że hominid ten chodził bez wątpienia podobnie jak człowiek. Mimo tego wielu badaczy poddało w wątpliwość dwunożny chód ardipiteka, uznając, że jego stopa przypomina bardziej stopę szympansią, aniżeli ludzką. Nieco późniejszym hominidem niż Ardipithecus kadabba był Ardipithecus ramidus, którego szczątki pochodzące sprzed ok. 4,4 mln lat temu odkryto w 1995 roku. Posiadał on cechy charakterystyczne dla małp, ale również pewne cechy charakterystyczne już dla ludzi. Na przykład kształt i położenie otworu potylicznego wielkiego (foramen magnum) w podstawie czaszki, przez który rdzeń kręgowy łączy się z mózgiem, przypomina kształt tego otworu, jaki mają ludzie. Cecha ta – obok kilku innych – świadczy o opanowaniu umiejętności poruszania się na dwóch nogach (dwunożności). Antropolog z Uniwersytetu Stanowego w Kent w stanie Ohio prof. Owen Levejoy pokusił się o skonstruowanie modelu mającego wyjaśnić pochodzenie specyficznych cech ardipiteków. Dużą rolę odgrywa w tym modelu unikalna próba rekonstrukcji ich życia seksualnego i rozrodczego. Obszerną prezentację tego modelu w polskim piśmiennictwie można znaleźć w książce Jerzego A Kowalskiego „Homo eroticus” z 2011 roku. Punktem wyjścia rekonstrukcji jest zaskakująco niski poziom dymorfizmu płciowego, szczególnie w zakresie wielkości kłów. Kły służą zwierzętom nie tylko do walki, ale także do rytualnych zmagań o ustalenie statusu w obrębie stada. Ostra rywalizacja o samice sprzyja, więc powiększaniu się wielkości kłów u samców i prowadzi do zwiększania ich dymorfizmu. Skoro u ardipiteków został zredukowany dymorfizm kłów, to nasuwa się wniosek, że stał za tym bardzo niski stopień rywalizacji pomiędzy samcami. Niski poziom rywalizacji wskazuje zwykle na istnienie bardziej wyrównanego dostępu samców do partnerek. Lovejoy wysnuwa, więc wniosek, że w grupach ardipiteków podstawę systemu stanowiły monogamiczne pary. Za jedną z najważniejszych cech odróżniających hominidy od innych małp, jak goryle, czy szympansy jest dwunożność. Dawniej większość naukowców uważała, iż dwunożny tryb życia nasi przodkowie przyjęli, gdy zmuszeni zostali do życia na sawannach. Gdyby jednak okazało się, że Orrorin tugenensis i Ardipithecus kadabba poruszały się w pozycji wyprostowanej teoria ta zostałaby obalona, oba te gatunki zamieszkiwały, bowiem wilgotne, tropikalne lasy, gdzie razem z nimi żyły leśne małpy, słonie i inne zwierzęta. Giday Wolde-Gabriel wraz ze współpracownikami z Los Alamos National Labolatory, badający skład chemiczny gleby i szczątki zwierzęce znalezione na stanowisku, na którym odkryto szczątki Ardipithecus kadabba, dowiedli, że wczesne hominidy zamieszkiwały tamte tereny do przynajmniej 4,4 mln lat temu. Także szczątki ardipiteków znajdowane w Europie Południowej wskazują na początki dwunożności, która nie wynikła w wyniku stepowienia i zaniku drzewostanu.

Hipotezę Lovejoya polski autor nazywa hipotezą „samców-zaopatrzeniowców”. Wedle niej męskie osobniki na szeroką skalę zaopatrywały wybrane przez siebie partnerki w żywność. Było to konieczne, ponieważ rozrastający się u ardipiteków mózg wymagał dłuższego okresu dojrzewania, a zatem dłuższej ciąży i dłuższego dzieciństwa, co czyniło matki mniej sprawnymi i mniej samodzielnymi. Potrzebna im była pomoc żywnościowa, zwłaszcza, że z powodów klimatycznych kurczyły się w owym czasie zasoby pokarmowe. Samice preferowały, jako swoich partnerów nieagresywne, opiekuńcze samce, one bowiem najbardziej nadawały się na „zaopatrzeniowców”. Samce agresywne i dominujące były odsuwane przez samice na dalszy plan, wskutek czego obniżał się poziom rywalizacji i antagonizm pomiędzy samcami. Podstawą społeczności ardipiteków stały się, zatem monogamiczne pary. Drastycznym, dobrze widocznym, niejako ubocznym skutkiem działalności aprowizacyjnej samców stała się przy tej okazji dwunożność homininów. Tylko, bowiem w wyprostowanej pozycji, z uwolnioną parą rąk możliwe było przenoszenie większych ilości pożywienia na dłuższy dystans. Jak widać, w poręczny sposób koncepcja ta za jednym zamachem próbuje wytłumaczyć zarówno przyjęcie przez ardipiteki monogamii, jak i unikatowe, specyficzne dla homininów wyprostowanie postawy ciała.

Australopiteki – Żyły od ok. 4,2 do ok. 1 mln lat temu (pliocen i wczesny plejstocen), początkowo w Afryce Wschodniej, na terytorium Wielkich Rowów Afrykańskich – tam naukowcy doszukują się kolebki ludzkości – później także w Afryce Południowej i Środkowej. Od swoich poprzedników różniły się głównie dwiema cechami: większym o około 20% mózgiem oraz mocniejszym uzębieniem. Charakteryzowały się masywną szczęką, mocnym uzębieniem, ale już krótkimi kłami – umożliwiało to poziomy ruch trący i świadczy o dużym udziale twardego pokarmu roślinnego w ich pożywieniu (orzechy, kłącze, bulwy, nasiona). Podobnie jak wcześniejsze ardipiteki miały stopy o nieprzeciwstawnym paluchu (jak u człowieka), były przystosowane do chodzenia w pozycji pionowej, czyli do dwunożności, o czym świadczyć może m.in. budowa podstawy czaszki i położenie foramen magnum w odniesieniu do płaszczyzny przechodzącej przez górny i dolny brzeg oczodołu (tzw. kąt alfa), struktura uzębienia, czy budowa pasa biodrowego. Wśród naczelnych tylko człowiek pozbył się owłosienia prawie całego ciała. Naga skóra jest też zupełną rzadkością u całej gromady ssaków. Naukowcy od dawna zastanawiali się nad sensem i mechanizmem zrzucenia owłosienia ciała przez ludzi. Karol Darwin uważał nagość naszej skóry za cechę wykształconą wskutek doboru płciowego, czyli mającą znaczenie dla systemu kojarzenia, a nie bezpośrednio dla przeżywalności gatunku.

Najbardziej do dzisiaj wpływową koncepcją wyjaśniającą biologiczną funkcję nagiej skóry jest idea człowieka, jako pewnego rodzaju „nagiej małpy”, którą spopularyzował Desmond Morris. Wedle tej koncepcji głównym czynnikiem sprawczym zaniku owłosienia ciała u ludzi miałaby być konieczność chłodzenia organizmu przegrzewającego się podczas biegu towarzyszącego polowaniom. Ponieważ polowaniem zajmuje się wiele gatunków drapieżnych zwierząt, a żaden z nich nie zrzucił futra tak jak my, dodaje się zwykle zastrzeżenie, że chodzi o specyficzną dla ludzi metodę polowania, a mianowicie ściganie ofiary aż do jej całkowitego zmęczenia i dopadanie jej, gdy już nie mogła dalej uciekać. Antropolog Richard Wranngham w jednej z ostatnich swoich publikacji nieznacznie uzupełnia tę koncepcję o dodatkowy czynnik w postaci zastosowania ogniska, jako źródła ciepła, które pozwalało nagim osobnikom ogrzewać się w czasie chłodniejszych nocy. Na ogół uważa się przy tym, że pierwszym gatunkiem, który utracił owłosienie całego ciała, był Homo erectus.

Najnowsze porównawcze badania genetyczne nad pasożytami człowiekowatych zdają się jednak wskazywać, że już australopiteki około 3,3 mln lat temu posiadały bezwłosą, nagą skórę na całym prawie ciele. Jerzy. A. Kowalski zaproponował ostatnio wyjaśnienie, wedle, którego nagość skóry – jak chciał K. Darwin – jest cechą płciową. Jej zaczątki miały się pojawić już u samic, ardipiteków jako uboczny skutek przyjęcia wyprostowanej postawy ciała, przy której dawne, charakterystyczne np. dla szympansów obrzmienia genitalne samic musiały z przyczyn czysto mechanicznych zaniknąć. W tym miejscu pozostał płat nagiej skóry, tak zwanej skóry płciowej, który wskutek doboru płciowego rozszerzył się na całe ciało. Inną, konkurencyjną teorią jest tak zwana hipoteza małpy wodnej, która nie zdobyła sobie jednak szerszej akceptacji. Większość naukowców zgadza się ze stwierdzeniem, że bezpośrednimi potomkami, Ardipithecus ramidus były australopiteki – hominidy, które pojawiły się ok. 4,2 mln lat temu. Najstarszym znanym gatunkiem należącym do nich był Australopithecus anamensis, żyjący w Kenii. Była to bez wątpienia istota, poruszająca się na dwóch nogach, o czym świadczy budowa kończyn dolnych, posiadała szkliwo znacznie grubsze niż u swoich przodków, co pozwala sądzić, że żywiła się twardym pokarmem, jednak budowa szczęki i niektórych części czaszki upodobniała ją do małp człekokształtnych. W środowisku, w którym żył tenże hominid przeważały, zamieszkiwane przez antylopy oraz bawolce sawanna, choć nie brakowało tam wilgotnych, gęstych lasów. Nieco młodszym, niż Australopithecus anamensis gatunkiem był, żyjący od ok. 3,6 do 2,9 mln lat temu, Australopithecus afarensis, który zamieszkiwał tereny wschodniej Afryki, głównie Etiopii i Tanzanii. Jest to chyba jeden z najlepiej zbadanych australopiteków, głównie dzięki znalezieniu prawie kompletnego szkieletu, nazwanego Lucy. Wokół gatunku tego istnieje wiele kontrowersji, np. czy znaleziska etiopskie i tanzańskie należą do tego samego gatunku lub czy wiek okazów został poprawnie określony. Hominid ten żył prawdopodobnie w środowisku, gdzie przeważały sawanny, mało czasu spędzał, więc prawdopodobnie na drzewach, choć zapewne przebywał tam w czasie snu, aby nie być narażonym na ataki drapieżników. Charakteryzował go mały mózg, nieco większy od mózgu szympansa, mocne szczęki, pokryte grubym szkliwem zęby (co pomagało w rozcieraniu twardego pokarmu) oraz wyraźny dymorfizm płciowy: samce były znacznie większe od samic. Australopiteki żyły w małych grupach rodzinnych, w których, jak się zakłada, istniała hierarchia, a nawet podział pracy w zależności od płci. Żywiły się na ogół owocami, roślinami, owadami, małymi zwierzętami, niekiedy także padliną. Porozumiewały się zapewne różnego rodzaju okrzykami i gestami. W 1999 roku nad Jeziorem Turkana w Kenii odkryto szczątki hominida, sprzed 3,5 – 3,2 mln lat temu, nazwanego Kenyanthropus playtyops. Kenyanthropus charakteryzował się małą puszką mózgową, jednak wysokie kości policzkowe upodobniały go do rodzaju Homo. Poruszał się zapewne w postaci wyprostowanej, zamieszkiwał rozległe sawanny, które dzielił z Australopithecus afarensis’. Toczą się liczne spory o pokrewieństwo tegoż hominida z innymi przedstawicielami rodziny człowiekowatych. Wielu uczonych uważa, że był on jedynie lokalną odmianą Australopithecus afarensis, inni przypuszczają natomiast, że należy on do odrębnej linii ewolucyjnej, która mogła dać początek rodzajowi Homo, a konkretnie Homo rudolfensis. W 1993 roku francuski badacz Michel Brunet odkrył na terenie Czadu szczątki australopiteka, pochodzące sprzed 3 – 3,5 mln lat, nad których klasyfikacją trwają spory: jedni uważają, że należą one do odrębnego gatunku Australopithecus bahrelghazali, inni sądzą, iż jest to odmiana lokalna Australopithecus afarensis. Odkrycie skamieniałości australopiteka ponad 2,5 tysiąca kilometrów od Wielkiego Rowu Tektonicznego, który, jak wcześniej zakładano, stanowił granicę terytoriów, zasiedlanych przez te hominidy doprowadziło do rewizji ówczesnych hipotez i ukazało, iż zamieszkiwały one znacznie rozleglejsze obszary Afryki.. Australopithecus bahrelghazali zamieszkiwał zarówno wilgotne lasy tropikalne, jak i sawanny i łąki. Anatomia jego żuchwy przypominała budowę żuchwy Australopithecus afarnesis, jednak posiadające trzy korzenie zęby trzonowe był podobne do zębów hominidów z rodzaju Paranthropus, który wyewoluował z australopiteków ok. 2,5 mln lat temu. Podczas gdy Australopithecus afarensis zamieszkiwał tereny Afryki Wschodniej, na południu w okresie od ok. 3 do 2 mln lat temu żył inny gatunek hominida, – Australopithecus africanus. Typowy jego męski przedstawiciel mierzył ok. 1,3 m, ważył 30 – 40 kg, żeński zaś mierzył ok. 1,15 m i ważył ok. 30 kg. Australopitek miał niezbyt dużą puszkę mózgową. Głównym jego pożywieniem były korzenie, bulwy, nasiona, w mniejszych ilościach owoce, liście, także mięso. O środowisku, w którym żył wiadomo niewiele. Pierwotnie zapewne tereny Afryki Południowej były bardziej wilgotne niż dzisiaj, jednak z biegiem czasu klimat osuszał się, co prowadziło do zanikania buszów i rozprzestrzeniania się sawann. Około 2-3 mln lat temu Powstał Homo naledi, gatunek hominida, pośredni pomiędzy dwunożnymi naczelnymi a bezpośrednimi przodkami Homo sapiens, którego odkrył i bada dr Lee Berger z University of the Witwatersrand w Johannesburgu Przedstawiciele gatunku Homo naledi (co w lokalnym języku sotho oznacza „gwiazdę”) mieli około 150 cm wzrostu, ważyli, co najwyżej 50 kg i mieli niewielkie mózgi rozmiarów grejpfruta (o objętości około 500 cm sześciennych, czyli jednej trzeciej mózgu współczesnego człowieka). Poruszali się sprawnie na dwóch dość długich nogach zakończonych zadziwiająco ludzkimi stopami. Z kolei górna połowa ciała przedstawiała się raczej małpio – z ramionami i silnie zakręconymi palcami – była dobrze przystosowana do wspinania się na drzewa. Budowa dłoni umożliwiała im jednak posługiwanie się prostymi narzędziami. Zęby przypominały uzębienie żyjącego w tych samych czasach gatunku Homo habilis. Wszystkie odkryte szczątki (a jest ich tam dużo więcej!) Znajdowały się w jednej wspólnej komorze, odizolowanej od innych pomieszczeń jaskini. Nie noszą śladów nadgryzienia przez drapieżniki czy padlinożerców ani przenoszenia przez nurt rzeki, nie są też wymieszane z kośćmi zwierząt. Wniosek nasuwa się sam i jest naprawdę zaskakujący: kości zostały tam złożone celowo, a więc mamy do czynienia z grobowcem przed 2-3 mln lat, (bo na tyle naukowcy oszacowali wiek znalezisk)! Do tej pory badacze sądzili, że zaczątki zachowań rytualnych pojawiły się wśród naszych przodków dopiero około 200 tys. lat temu. Ponadto w okolicy odnaleziono eolity, co może także wskazywać na posługiwanie się prostymi narzędziami. W 2010 roku opisano nowy gatunek hominida – Australopithecus sediba, którego szczątki odkryto w położonej w Afryce Południowej jaskini Malapa, około 40 km od Johannesburga, który, jak sądzi większość naukowców, wyewoluował z Australopithecus afarensis, blisko z nim spokrewnionego Australopithecus garhi lub od Australopithecus africanus. Hominid ten łączy w sobie zarówno cechy prymitywne, np. mały mózg, drobną posturę, czy długie ramiona, z cechami nowoczesnymi, jak płaską twarzą, długimi nogami i silną miednicą, przystosowaną do sprawnego chodzenia. Wielu uczonych dostrzega w szkielecie Australopithecus sediba podobieństwo do pierwszych przedstawicieli Homo, dawniej uważano tenże gatunek za bezpośredniego przodka praludzi, jednak po opisaniu żyjącego równolegle z nim, bardziej nowoczesnego Homo gautengensis uznaje się go za boczną, ślepą gałąź na drzewie genealogicznym hominidów. Australopithecus afarensis dał prawdopodobnie początek zarówno młodszym formom australopiteków, jak i niezależnemu, bezpotomnemu rodzajowi, nazwanemu Paranthropus, do którego zaliczamy trzy gatunki: Paranthropus aethiopicus oraz wywodzące się od niego Paranthropus robustus, który zachował wiele cech pierwotnych, i Paranthropus boisei, który uległ znacznej specjalizacji. Początkowo parantropy wyobrażano sobie, jako masywne, potężne hominidy, w rzeczywistości jednak miały one jedynie silne, duże, mocno wysunięte szczęki, przystosowane do rozcierania twardych pokarmów, np. orzechów, a posturą ciała nie różniły się od australopiteków. Ostatnie z parantropów żyły ok. 1 mln lat temu, równolegle z pierwszymi przedstawicielami rodzaju Homo. Istnieje wiele teorii na temat przyczyn ich wymarcia: jedna z nich mówi, że hominidy te przegrały rywalizację z ludźmi, którzy byli znacznie bardziej wszechstronni i, co najważniejsze, posiadali umiejętność wytwarzania kamiennych narzędzi. Pierwsi ludzie (łac. Homo) wyewoluowali zapewne z któregoś z gatunków australopiteków ponad 2,5 mln lat temu. Mieli oni, w porównaniu ze swoimi przodkami większe mózgi, byli nieco wyżsi oraz, co najważniejsze, posługiwali się kamiennymi narzędziami otoczakowymi. Ich wynalezienie około 2,5 mln lat temu przypisuje się wprawdzie już australopitekom, jednak pierwsi ludzie udoskonalili je na tyle, że zasłużyły na miano kultury. Wynalezienie narzędzi otoczakowych umożliwiło im obronę przed dzikimi zwierzętami, a także pozwoliło udoskonalić metody polowania. Odtąd mięso stawało się coraz ważniejszym elementem diety. Niektórzy naukowcy przypuszczają, że miało to duże znaczenie dla poprawy bilansu energetycznego organizmu człowieka, pozwalającego na wykształcenie się coraz większego mózgu oraz mogło się przyczynić do rozwoju coraz bardziej złożonych form społecznych. Najstarsi ludzie pojawili się ponad 2,5 mln lat temu, prawdopodobnie w Południowej Afryce lub na Bliskim Wschodzie, gdzie żył najstarszy znany gatunek Homo gautengensis. Zamieszkiwany przez niego obszar sugeruje, iż mógł wywodzić się od Australopithecus africanus. Gautengensis był niewysoki (mierzył ok. 90 cm), miał jednak większy mózg od swoich przodków, zapewne posługiwał się kamiennymi narzędziami. Wśród nieco późniejszych praludzi, które zamieszkiwały tereny Afryki Wschodniej znajdują się Homo habilis (pojawił się ok. 2,3 mln lat temu) i Homo rudolfensis (występował od 2,4 mln lat temu), których wzajemne pokrewieństwo, a także relacje z Homo gautengensis pozostają nieznane. Wyżej wymieniony Homo habilis posiadał dość duży mózg (ok. 750 cm³), jednak jego wysunięta do przodu twarzoczaszka i silne wały nadoczodołowej upodobniały go do wczesnych hominidów. Drugi, wschodnioafrykański praczłowiek – Homo rudolfensis, mimo mniejszej puszki mózgowej (ponad 500 cm³), miał twarzoczaszkę bardziej przypominającą twarz człowieka współczesnego. Około 1,9 – 1,8 mln lat temu z któregoś z wczesnych gatunków Homo w Afryce Wschodniej wyewoluował znacznie bardziej rozwinięty, dużo wyższy od swoich przodków (był to rodzaj ochrony przed upałem: większa powierzchnia ciała umożliwiała wydalanie więcej potu, który ochładzał ciało) Homo ergaster. Podstawową cechą wyróżniającą go od wcześniejszych hominidów jest znacznie bardziej rozwinięty mózg, a szczególnie płat czołowy, odpowiadający za posługiwanie się mową, panowanie nad emocjami, myślenie symboliczne. Zwiększona inteligencja umożliwiła wytwarzanie (od ok. 1,5 mln lat) nowych rodzajów narzędzi: czoperów i odłupków w przemyśle olduwajskim, a potem rozłupców i pięściaków w przemyśle aszelskim. Ponadto Homo ergaster posiadał znacznie mniejsze kły, co świadczyło o zaniku dymorfizmu płciowego – cechy występującej u małp i wczesnych hominidów. Wraz z powolnym zanikiem dymorfizmu i zwiększeniem się zdolności umysłowych ludzie zaczęli tworzyć coraz bardziej zorganizowane grupy, które dawały im ogromną przewagę nad innymi hominidami, które z czasem zostały przez nich wyparte. Pierwsze próby ekspansji poza Afrykę podjął człowiek prawdopodobnie około 2 – 1,9 mln lat temu, czego dowodem są chociażby pochodzące sprzed 1,8 mln lat szczątki hominida, odkryte w 1991 roku w gruzińskim miasteczku Dmanisi. Odkrycie to wstrząsnęło światem nauki, bowiem dotychczas uważano, że jako pierwszy Afrykę opuścił około 1 mln lat temu Homo erectus. Objętość puszek mózgowych dwóch odkrytych czaszek wynosiła odpowiedni 770 i 650 cm³, a zatem była znacznie mniejsza, niż u Homo erectus, do którego pierwotnie zaliczono człowieka z Dmanisi. Poza tym anatomia czaszki przypominała budowę czaszki Homo habilis. Odkrycie szczątków Homo georgicus, bo tak właśnie zaczęto nazywać tegoż hominida pokazało, że do podjęcia ekspansji na północ nie był potrzebny duży mózg. Trasa ekspansji pierwotnych ludzi, którzy ok. 1,9 – 1,7 mln lat temu skolonizowali Azję biegła prawdopodobnie ze Wschodniej Afryki, przez Bliski Wschód, Indie, Półwysep Malajski do Indonezji i na tereny Chin. Niewykluczone, że właśnie ci pierwotni ludzie dali początek hominidowi, nazwanemu nieoficjalnie mianem Meganthropus, którego szczątki znaleziono na Jawie. Jest także kilka niezbyt dobrze zbadanych artefaktów pochodzących z Zakaukazia oraz znalezisko z Iraku wskazujące, że być może, że około 2 mln lat temu na terenie bliskiego wschodu wyewoluował lokalny podgatunek homo habilis, który podjął ekspansję w kierunku azjatyckim.

Ostatnio przyjmuje się coraz szerzej używanie nazwy homininy zamiast hominidy, odkąd zaproponowano wydzielenie nowej, osobnej jednostki taksonomicznej – podplemienia Hominina. W 2010 roku opisano nowy gatunek hominida – Australopithecus sediba, którego szczątki odkryto w położonej w Afryce Południowej jaskini Malapa, około 40 km od Johannesburga, który, jak sądzi większość naukowców, wyewoluował z Australopithecus afarensis, blisko z nim spokrewnionego Australopithecus garhi lub od Australopithecus africanus. Hominid ten łączy w sobie zarówno cechy prymitywne, np. mały mózg, drobną posturę, czy długie ramiona, z cechami nowoczesnymi, jak płaską twarzą, długimi nogami i silną miednicą, przystosowaną do sprawnego chodzenia. Wielu uczonych dostrzega w szkielecie Australopithecus sediba podobieństwo do pierwszych przedstawicieli Homo, dawniej uważano tenże gatunek za bezpośredniego przodka praludzi, jednak po opisaniu żyjącego równolegle z nim, bardziej rozwiniętego Homo gautengensis uznaje się go za boczną, ślepą gałąź na drzewie genealogicznym hominidów.

Ogólnie przyjmuje się, że ponad milion lat temu Afrykę opuściła druga fala Homo ergaster. Zgodnie jednak z badaniami stanowisk z bliskiego wschodu i Zakaukazia napotkała na swej drodze migrujące na południe grupy bliskowschodniego podgatunku homo ergaster, doszło do wymieszania się obu podgatunków ( ras). Liczne grupy ludzi pierwotnych zaczęły zasiedlać tereny Bliskiego Wschodu, skąd skolonizowały tereny Azji Środkowej, Indii i Dalekiego Wschodu. Azjatycka populacja przekształciła się z czasem w nowy gatunek – Homo erectus, nazywany dawniej Pithecanthropus erectus. Ludzie ci zasiedlili także Jawę, gdzie żył już prawdopodobnie inny gatunek hominida, zwany megantropem i wywodzący się być może od pierwotnych przedstawicieli Homo, którzy ok. 1,9 – 1,7 mln lat temu zasiedlili Azję. Homo erectus z pewnością posiadał już umiejętność panowania nad ogniem, jednak nie wiemy, czy potrafił go rozniecać. Nie bał już się płomieni, a ogrzewał się ich ciepłem, piekł mięso i odstraszał nimi dzikie zwierzęta. Zamieszkiwał jaskinie lub tymczasowe obozowiska. Najdłużej Homo erectus przetrwał na Dalekim Wschodzie i na Jawie. Ziemie te stanowiły rodzaj odizolowanej wyspy, na której ewolucja biegła niezależnie od rozwoju hominidów afrykańskich. Dowodem tego jest fakt, iż nigdy na tamte tereny nie dotarły narzędzia kultury aszelskiej, która ogarnęła Afrykę, Ten rodzaj człowieka jest już bardzo zbliżony do człowieka rozumnego. Podobny był jego wzrost, mózg także był porównywalnych rozmiarów (800-1250 cm³). Do jego najbardziej charakterystycznych cechy możemy zaliczyć: grubsze kości, silnie zaznaczone łuki brwiowe oraz duże zęby. Mimo oddzielenia się Homo erectus ewolucja Homo ergaster w Afryce trwała nadal. Możemy przypuszczać, że ok. 1 mln – 800 tys. lat temu tamtejsi ludzie zaczęli przechodzić przez istniejące wówczas połączenia lądowe do południowej Europy napotykając po drodze lokalne populacje Homo Erectus, gdzie znaleziono skamieniałości, zaliczane do gatunków Homo antecessor (Hiszpania) i Homo capranensis (Włochy). Jednak pierwszej udanej próby kolonizacji Europy dokonał prawdopodobnie dopiero Homo heidelbergensis, który 600 tysięcy lat temu pojawił się w Afryce i na Zakaukaziu. Miał on mózg nieco mniejszy od naszego, był wysoki, posługiwał się nowoczesnymi jak na tamte czasy narzędziami. Być może był pierwszym gatunkiem, który posługiwał się prymitywną mową oraz grzebał zmarłych. Homo heidelbergensis szybko opanował większość Zachodniej, Południowej i Środkowej Europy, wyruszył także na Bliski Wschód i do Azji, gdzie napotkał populację Homo erectus. Nie wiemy, jakie relacje panowały między tymi oboma gatunkami.

Neandertalczyk prawdopodobnie ewoluował z Homo heidelbergensis lub formy z nim blisko spokrewnionej w środkowym plejstocenie. Pierwsze cechy neandertalskie pojawiły się u hominidów w Europie ok. 400-350 tys. lat temu. Neandertalczycy rozprzestrzenili się po Europie (z wyjątkiem pokrytej lodowcem] Skandynawii) i na Bliskim Wschodzie. W okresie dużych wahań klimatycznych wykazywali przystosowania do zimnego klimatu. Prawdopodobnie w tym czasie zaczęli używać odzieży (dla ochrony od zimna) oraz biżuterii. Nieliczne ślady wskazują na obecność podobnych form w południowej Syberii i północnej Afryce. W 1938 w jaskini Teszik Tasz, w pobliżu Samarkandy, odkopano fragmenty szkieletu młodego neandertalczyka, w tym 150 fragmentów kości składających się na kompletną czaszkę. Powiększyło to znany obszar zamieszkiwania tego gatunku i dowiodło, że zamieszkiwał również wysokie góry. Odkrycia z 2001 i 2007 roku, tj. wykopaliska w Mamontowej Kurii w górach Uralu u wybrzeży Morza Arktycznego, oraz w jaskini Okładnikowa w górach Ałtaj, wspomagane zaawansowanymi badaniami genetycznymi, sugerują, że zakres występowania neandertalczyka był znacznie większy. Sam Neandertalczyk posługiwał się już mową, miał silne i dobrze wykształcone związki społeczne, kult zmarłych i doceniał znaczenie pojęć wyższych takich jak miłość, rodzaj magii, upływ czasu czy wreszcie początki kultury. Prof. João Zilhão z wydziału archeologii i antropologii na University of Bristol znalazł w 2009 roku w hiszpańskiej prowincji Murcja, w dwóch miejscach związanych z neandertalczykami (grota Aviones oraz grota Antón), z okresu odległego od nas o około 50 tys. lat, barwione i perforowane ręcznie muszle morskie, używane najpewniej, jako naszyjniki. Analiza grudek czerwonego i żółtego pigmentu, znalezionych obok, sugeruje stosowanie kosmetyków ciała – na 10 tys. lat przed najwcześniejszymi śladami tzw. współczesnych ludzi. W badaniach DNA neandertalczyków, przeprowadzonych przez Instytut Antropologii Ewolucyjnej Maxa Plancka w Lipsku, porównano sekwencję DNA o łącznej długości 4 miliardów nukleotydów, pobranego z kości, z odpowiednimi sekwencjami DNA żyjącej populacji ludzkiej w Afryce, Azji i Europie. Znaleziono większe podobieństwo z Europejczykami i Azjatami niż z Afrykańczykami. Wskazuje to na krzyżowanie się populacji (ang. interbreeding). Możliwe więc, że neandertalczyka należy nazywać Homo sapiens neanderthalensis. Co ciekawsze najnowsze badania wykazują, że tylko kobiety neandertalskie mogły rodzić dzieci po ojcach ludziach natomiast funkcja odwrotna czyli, że kobiety ludzkie mogły rodzić dzieci neandertalczyków jest prawie niemożliwa. (Naukowcy znaleźli na to odpowiedź w DNA z jaskini El Sidrón. Chodzi o mutacje w trzech genach odporności, włączając w to gen odpowiedzialny za wytwarzanie antygenów, które mogą wywołać reakcję immunologiczną w organizmie ciężarnej kobiety prowadzącą do odrzucenia płodu i poronienia. Dotyczyło to wyłącznie męskich płodów zawierających „niekompatybilny” chromosom Y. Żeńskie płody były niezagrożone.)Tak, więc, mimo że do kontaktów seksualnych neandertalskich mężczyzn z ludzkimi kobietami dochodziło zapewne wielokrotnie, to z tych związków niezwykle rzadko mogły narodzić się zdrowe dzieci płci męskiej. To zapewne przyspieszyło wyginięcie neandertalczyków, zaś wkład neandertalskiego DNA u Homo sapiens był przekazywany zasadniczo tylko w linii żeńskiej. Czysta linia neandertalska wygasła około 20 tysięcy lat temu przekazując cześć swych genów współczesnemu Homo sapiens.

Człowiek z Denisowej Jaskini, denisowianin – niezdefiniowany, co do rangi systematycznej takson z rodzaju człowiek (Homo) z epoki paleolitu opisany w 2010 r. Zidentyfikowany został w oparciu o analizę molekularną mitochondrialnego DNA z dwóch zębów i kości palca ręki. Szczątki należały do osobników, które żyły około 41 tys. lat temu. Znaleziono je w Denisowej Jaskini w paśmie górskim Ałtaj na Syberii. Jak wykazały badania, palec i zęby należały do dwóch różnych osób. Jedną z nich było zidentyfikowane na podstawie DNA z małego palca u ręki dziecko płci żeńskiej między piątym a siódmym rokiem życia. Denisowianie wykazywali niskie zróżnicowanie genetyczne, z drugiej zaś strony wysoki i zróżnicowany poziom hybrydyzacji z neandertalczykiem oraz innym (nieznanym dotąd) archaicznym przedstawicielem rodzaju Homo. Przedstawiciele Homo sapiens z Azji wykazują domieszkę genetyczną denisowian, u Papuasów jest ona najwyższa i wynosi ok. 6%. W 2008 w Denisowej Jaskini na Syberii znaleziono dwa fragmenty kamiennej bransolety wykonanej z zielonego, prześwitującego chlorytu. Badania tego artefaktu i jego kontekstu archeologicznego pozwoliły w 2015 oszacować, że pochodzi sprzed około 40 000 lat. Tym samym wiek tej ozdoby (będącej w momencie opublikowania datowania najstarszą znaną bransoletą kamienną świata) wskazywał na to, że została wykonana przez denisowian. Widoczne są przy tym duże umiejętności wytwórcy, a wywiercony w niej otwór wykonano szybko obracającym się wiertłem. Otwór ten był miejscem zawieszenia jakiegoś dodatkowego elementu. Zabytek jest przechowywany w muzeum historii i kultury ludów Syberii w Nowosybirsku. W 2013 roku została zbadana kość udowa osobnika sprzed 400 000 lat, znaleziona w jaskini Sima de los Huesos w Hiszpanii, uważanego za neandertalczyka lub Homo heidelbergensis. Analiza DNA wykazała bliższe pokrewieństwo do ludzi z Jaskini Denisowej niż neandertalczyków, naukowcy musieli pobrać materiał genetyczny z małego fragmentu palca, mniejszego niż ludzki paznokieć. Najpierw zrekonstruowali, więc DNA, a dopiero potem je odkodowali – mówi autor badań Svante Pääbo z niemieckiego Instytutu Maxa Plancka.

– Denisowianie byli spokrewnieni z neandertalczykami – twierdzi Paabo. Z tym, że neandertalczycy przekazali swoje DNA wszystkim ludziom współczesnym poza Afryką, a denisowianie tylko tym, którzy żyją w Australii, Papui Nowej Gwinei, na Fidżi i w innych rejonach Melanezji.

Badacze sądzą, że neandertalczycy i denisowianie wywodzą się być może z jednej populacji praludzi, którzy narodzili się w Afryce lub co bardziej prawdopodobne na bliskim wschodzie, a potem go opuścili. Naukowcy wysuwają też hipotezy, co do wyglądu człowieka z Jaskini Denisowej: przypuszczalnie miał on oliwkową skórę, brązowe oczy i był szatynem.

Homo orcus – Homo Orcus od ORCUS, boga podziemi w panteonie rzymskim, to hominidy, które obecnie mieszkają w wielkich lasach Europy. Gatunek został opisany w 1998 roku przez Delson i Flinkenstein dwóch niemieckie paleontologów z Uniwersytetu w Heidelbergu. Zbadano DNA pochodzące od żuchwy hominidy odkrytej w górach Schwarzwaldu z fragmentem mięsa znalezionym w 2008 r. przez myśliwych w lesie Iraty (Francja, Pyrénées-Atlantiques) po analizie DNA obu próbek potwierdzono ich spójność. Naukowcy spekulują, że Homo Orcus pochodzi z Azji i migrował do Europy na 1500 lat po inwazji barbarzyńców(?).Obserwacje terenowe i relacje świadków wskazywały, że dieta tego gatunku skierowana jest na polowanie na młode ssaki, z których najczęściej jest pożerana grasica. Co ciekawsze historia populacji tego gatunku i jego biologii jest pierwowzorem pochodzenie popularnych mitów i legend lub literackich, takich jak orkowie czy leśni ludzie. W 1924 roku pracownik leśny Hetka znalazł poszarpane szczątki, które jak sądził należały do człowieka a właściwie dziecka i zawiadomił policję państwową. Lekarze policyjni po zbadaniu szczątków określili je, jako małpie i sprawa ucichła bez zainteresowania, ale skąd w Puszczy Białowieskiej miałaby znajdować się małpa. W 1953 roku w dolinie Roztoki leśnicy mówili, że jakieś zwierze poluje na młode owce wyszarpując im tylko grasice oraz znajdywali dziwne leża składające się z gałęzi podpartych kamieniami. Być może oba przypadki dotyczyły orcusa.

Homo floresiensis (człowiek z Flores) – wymarły gatunek hominida, wyróżniający się drobną budową ciała i niewielkim mózgiem, odkryty w 2003 w Liang Bua – wapiennej jaskini na indonezyjskiej wyspie Flores. Jego przedstawiciele żyli jeszcze, co najmniej 11 000 lat temu, zatem Homo floresiensis przez jakiś czas mógł żyć obok Homo sapiens, będąc drugim lub trzecim gatunkiem ludzkim zamieszkującym Ziemię. W Liang Bua znaleziono prawie kompletny szkielet kobiety gatunku Homo floresiensis datowany na 18 000 lat. W pobliżu odkryto też szczątki ośmiu innych przedstawicieli tego gatunku oraz kamienne narzędzia datowane na okres od 94 000 do 13 000 lat temu. Za bezpośredniego przodka człowieka z Flores uważany był początkowo Homo erectus, ten sam, z którego miał wyewoluować Homo sapiens. Homo erectus był mniej więcej wzrostu współczesnego człowieka, przypuszcza się jednak, że w środowisku o ograniczonych zasobach żywnościowych, jakim jest Flores, Homo erectus uległ skarłowaceniu. Podobnemu skarleniu uległo kilkanaście innych gatunków żyjących na Flores, na przykład wspomniany stegodon. Najnowsze badania porównawcze, prowadzone pod kierownictwem dr Debbie Argue z Australian National University, dowodzą, że Homo floresiensis jest gatunkiem bliźniaczym w stosunku do Homo habilis – oba gatunki wyewoluowały ze wspólnego przodka. Mimo różnic w wielkości, Homo floresiensis przypomina Homo erectus, o którym wiadomo też, że zamieszkiwał południową Azję w tym samym mniej więcej czasie, co najstarsze ze znalezionych okazów człowieka z Flores. Zaobserwowane podobieństwa są podstawą do stwierdzenia pokrewieństwa filogenetycznego. Przełomem w badaniu pochodzenia człowieka z Flores było odnalezienie zębów oraz fragmentu żuchwy sprzed 700 000 tysięcy lat, łączących w sobie cechy Homo floresiensis oraz Homo erectus. Według naukowców prowadzących wykopaliska, z których pochodzą owe szczątki, mogły one być dowodem wyewoluowania Homo floresiensis z człowieka wyprostowanego. Wskazywali oni na fakt istnienia artefaktów, sugerujących przybycie grupy osobników Homo erectus na wyspę około milion lat temu. Jak jednak dowiodły późniejsze badania, żuchwa Homo floresiensis posiadała bardziej archaiczną budowę niż Homo erectus. Sama wyspa Flores cieszy się sławą zaginionego świata, gdzie gatunki dawno wymarłe w innych częściach świata żyły jeszcze stosunkowo niedawno lub żyją nadal, przybrawszy formy skarlałe lub gigantyczne poprzez specjalizację allopatryczną. Na wyspie znaleziono szczątki karłowatego stegodona – trąbowca, blisko spokrewnionego ze słoniem oraz spokrewnione z waranami z Komodo wielkie jaszczurki. Odkrywcy Homo floresiensis nazwali go „hobbitem” przez skojarzenie z postacią z powieści Tolkiena. Do chwili obecnej wśród tubylców zamieszkujących Flores są żywe legendy o Ebu Gogo, małym owłosionym człowieku.

Jeśli chodzi o homo sapiens istnieją trzy teorie jego powstania: Teoria wyjścia z Afryki – w paleoantropologii jedna z trzech teorii wyjaśniających pochodzenie człowieka współczesnego. Zgodnie z nią gatunek homo sapiens powstał około 200 tysięcy lat w Afryce z miejscowych populacji wcześniejszych hominidów, podczas gdy wszystkie linie rozwojowe innych gatunków hominidów, które opuściły Afrykę i zasiedliły Azję lub Europę wymarły. Obecnie jest powszechnie uznawana za najbardziej potwierdzoną danymi paleontologicznymi i genetycznymi(?). 7 czerwca 2017 na łamach „Nature” ogłoszono odkrycie datowanych na 315 tysięcy lat szczątków Homo sapiens w Dżabal Ighud w południowym Maroku; okazało się, więc, że człowiek rozumny istniał już 100 tysięcy lat wcześniej, niż dotychczas sądzono. Jak podkreślają naukowcy, nie oznacza to, że człowiek rozumny wywodzi się z północnej Afryki, a jedynie, że jego przedstawiciele ewoluowali na całym kontynencie. Teoria ta ma jednak wiele słabych punktów, lecz powoli, co raz mniejsza rzesza naukowców odmawia jej prawdopodobieństwa. Małżeństwo paleontologów, Louis Leakey i Mary Lakey, w latach 60. XX w. postawiło hipotezę, że przed ok. 1,9 miliona lat temu Homo habilis (człowiek zręczny) dał początek gatunkowi Homo erectus (człowiek wyprostowany), z którego mniej więcej 190 tysięcy lat temu wyewoluowali obecni ludzie. Korzystali oni z odkryć dokonanych w wykopaliskach prowadzonych przez ich synów, Jonathana i Richarda Leakeyów w Wąwozie Olduvai w Tanzanii. Obecnie większość naukowców zgadza się, że Homo habilis jest przodkiem wszystkich późniejszych gatunków z rodzaju Homo, w tym również, – choć nie bezpośrednio – człowieka rozumnego. W 2007 roku z Ileret w Kenii opisano niekompletną kość szczękową (KNM-ER 42703) H. habilis liczącą około 1,44 mln lat, a więc pochodzącą z okresu, w którym żył już H. erectus, co najprawdopodobniej oznacza, że Homo erectus nie wyewoluował z Homo habilis na drodze anagenezy. W tamtym obszarze odnaleziono również drugą czaszkę (KNM-ER 42700), którą Spoor i inni naukowcy przypisali do Homo erectus. W związku z tym postawiono tezę, że dymorfizm płciowy jest słabszy u współczesnych ludzi, niż był u Homo erectus, co wskazuje, że nie przypominał on Homo sapiens w tak dużym stopniu, jak wcześniej sądzono. Przynależność tej skamieniałości do Homo erectus została jednak zakwestionowana przez Karen Baab, która uznała ją za należącą do nieokreślonego gatunku z rodzaju Homo. Ponadto szczątki H. erectus z Dmanisi wykazują te same plezjomorfie, co skamieniałości Homo habilis, co wspiera hipotezę, że pochodzi on od Homo habilis. Homo erectus jest z kolei przez większość naukowców uznawany za przodka Homo sapiens – prawdopodobnie początek linii ewolucyjnej obejmującej neandertalczyka i człowieka współczesnego dała jedna z populacji Homo erectus (sensu lato, przez część naukowców zaliczana do odrębnego gatunku Homo ergaster) żyjących w Afryce. Afrykański Homo erectus (czyli Homo ergaster) mógł być również przodkiem lub taksonem siostrzanym dla azjatyckich Homo erectus. Według teorii R. Leakeya z lat 60. H. erectus tworzył społeczność podobną do tej, jaką tworzą ludzie obecnie. Miała się ona charakteryzować monogamicznymi związkami i zbieracko-łowieckim trybem życia. Jedyne, co miało różnić gatunek Homo erectus od Homo sapiens według paleontologa, to mniejszy mózg. Zapostulowany w 2007 r. przez Koobi Fora Research Project silniejszy niż do tamtej pory sądzono dymorfizm płciowy u H. erectus oznacza, że samce tego gatunku, podobnie jak gatunku H. habilis, posiadały harem mniejszych od siebie samic, tak jak ma to miejsce u goryli. Przynależność czaszki KNM-ER 42700 do H. erectus – mniejszej od czaszek innych przedstawicieli tego gatunku – jest jednak kwestionowane, a potwierdzenie występowania u niego wyraźnego dymorfizmu płciowego wymaga odnalezienia większej liczby skamieniałości z różnych stanowisk o podobnym wieku geologicznym.

Hipoteza wodnej małpy lub hipoteza przybrzeżna zakłada, że przodkowie człowieka ewoluowali w ciepłym i wilgotnym środowisku wodnym lub wodno-lądowym, w strefie przybrzeżnej (litoral), prawdopodobnie na terenie dzisiejszych Wielkich Rowów Afrykańskich lub wzdłuż afrykańskich i azjatyckich wybrzeży Oceanu Indyjskiego. Brodzenie w płytkiej wodzie, częste pływanie i nurkowanie sprzyjało wytworzeniu wielu specyficznych dla człowieka cech anatomicznych i fizjologicznych, których nie stwierdzono u innych ssaków typowo lądowych, natomiast wiele z tych cech występuje u większości ssaków związanych ze środowiskiem wodnym. Hipoteza ta opiera się na następujących dowodach – skóra – brak owłosienia, sposób pocenia się oraz rozmieszczenie i grubość komórek tłuszczowych (dziesięć razy więcej tych komórek niż u innych małp), tkanki podskórnej podobne do spotykanego u ssaków wodnych wskazują na lepsze przystosowanie do przebywania i poruszania się w wodzie niż na lądzie. Za prawdziwością tej teorii przemawiają: dwunożność – częste pływanie sprzyjało wyprostowaniu kręgosłupa, a brodzenie w płytkiej wodzie – przyjęciu pionowej postawy i poruszaniu się na dwóch nogach, oddychanie – człowiek potrafi kontrolować swój oddech (np. wstrzymanie oddechu przy nurkowaniu), oddychać nosem i ustami (obniżona krtań), cechy te są charakterystyczne dla ssaków wodnych i wodno-lądowych, Morgan uważa, że ta zdolność przyczyniła się do rozwoju ludzkiej mowy, poród – stosunkowo duża czaszka płodu przy wąskim kanale dróg rodnych kobiety niesie duże ryzyko powikłań w czasie porodu, środowisko wodne ułatwia poród i zmniejsza ryzyko matki i dziecka, zdolność pływania – noworodki potrafią wstrzymywać oddech w wodzie i bez lęku pływać delikatnie zanurzone w pozycji brzuchem do dołu. Na jednej z wysp Oceanu Indyjskiego odkryto kamienne narzędzia datowane na 900 tys. lat i wykonane przez przedstawiciela gatunku Homo erectus. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że aby się dostać na wyspę, trzeba pokonać liczący 19 km szerokości bardzo głęboki rów morski. Mało prawdopodobne, aby pitekantrop potrafił konstruować tratwy i w ten sposób pokonać przeszkodę wodną. Musiał, więc ją przepłynąć wpław, a to z kolei wymagało bardzo dobrych umiejętności poruszania się w wodzie. Nie umieją tego inne małpy człekokształtne, odżywianie – organizm człowieka jest lepiej przystosowany do spożywania pokarmów obecnych w wodzie niż mięsa zwierząt lądowych (zapotrzebowanie na egzogenne kwasy tłuszczowe oraz brak obserwowanych u innych lądowych mięsożerców enzymów neutralizujących działanie cholesterolu). Śledząc ewolucję człowieka, można zauważyć, że 200 tysięcy lat temu nastąpił nagły wzrost wielkości mózgu u pierwszych przedstawicieli gatunku Homo sapiens (jest on większy o ponad 50 proc. niż u Homo erectus). Taka radykalna zmiana, zdaniem brytyjskich naukowców, mogła nastąpić tylko w środowisku bogatym w dwa specyficzne kwasy tłuszczowe – DHA i AA. Odgrywają one bardzo ważną rolę w tworzeniu błon komórkowych neuronów i ścian naczyń krwionośnych. Odpowiednią ilość DHA i AA mogła dostarczyć wyłącznie dieta obfita w ryby i owoce morza, zęby – Marc Verhaegen z Centrum Studiów Antropologicznych w Putte w Belgii twierdzi, że budowa zębów hominidów, a dokładnie ich szkliwa, wykazuje zdumiewające podobieństwo do zębów ssaków przystosowanych do życia w środowisku bagien i nadbrzeżnej roślinności. Dodatkowo można wymienić posiadanie szczątkowej błony pławnej między palcami rąk i nóg, płakanie łzami oraz odmienne od współczesnych małp wzory owłosienia (u człowieka opływowe. Teoria ta ma jednak bardzo mało zwolenników. Jako wcześniejszy przykład popierający tą tezę podaje się istnienie przedstawiciela Oreopithecus bambolii,  – wymarłego ssaka naczelnego, którego skamieniałości odkryto we Włoszech (Sardynia i Toskania) oraz w Afryce Wschodniej. Pierwszego odkrycia dokonał Gervais w 1872. Dotychczas znaleziono szczątki należące do ok. 50 osobników. Szczątki datowane są na ok. 9–7 mln lat. Był bardziej związany ze środowiskiem bagiennym niż z sawanną, czy lasem. Prawdopodobnie przyjmował postawę dwunożną, ale budowa palców i ramion świadczy o przystosowaniu do nadrzewnego trybu życia. Osiągał masę 30–35 kg. Co ciekawsze hipoteza ta jest uznawana za zwolenników istnienia syren, jako podgatunku homo, który wybrał wyłącznie środowisko wodne.

Hipoteza multiregionalna – hipoteza wprowadzona do paleoantropologii przez Milford H. Wolpoffa mająca wyjaśniać zróżnicowanie populacji ludzkiej. Hipoteza multiregionalna zakłada, że różne podgatunki Homo sapiens wniosły istotny wkład genetyczny do obecnej puli genetycznej człowieka. Przyjmuje się nawet, że współczesny człowiek ma geny innych gatunków ludzi z rodzaju Homo jak Homo erectus, homo nenadertalensis, denisowianin a także w rejonie Melanezji homo orcus*. Badania genomu naczelnych wykazały, że genomy szympansa i człowieka rozdzieliły się od 6,3 do 4 mln lat temu, a potem musiała nastąpić ponowna wymiana genów, ponieważ chromosom X jest u obu gatunków zaskakująco podobny na całej swej długość Poligenizm (z greckiego „Wiele początków”) – pogląd głoszący, że rodzaj ludzki pochodzi od wielu par przodków, nie zaś od jednej pierwotnej, jak to twierdzi monogenizm (gr. „jeden początek”). Istnieją też teorie poligeniczne, według których niezależne było powstanie Homo sapiens w różnych miejscach, także w Azji i Europie. Mniej więcej 100 tysięcy lat temu dotarł na Bliski Wschód, ok. 60 tys. lat temu do Australii, a prawie 40 tys. lat temu do Europy (był to tzw. kromaniończyk, czyli człowiek z Cro Magnon – od nazwy stanowiska archeologicznego we Francji).Do tego gatunku czasami zalicza się następujące podgatunki: człowieka współczesnego (Homo sapiens sapiens);człowieka kromaniońskiego (Homo sapiens fossilis, czyli Homo sapiens kopalny), którego uważa się za anatomicznie identycznego z człowiekiem współczesnym; człowieka współczesnego starszego Homo sapiens idaltu (idaltu oznacza w lokalnym etipskim języku afar osobę starszą), który wykazuje pewne nieznaczne różnice z człowiekiem współczesnym i został wyodrębniony jako osobny podgatunek.

Trwają obecnie spory, czy człowiek neandertalski, który zamieszkiwał Europę podczas ostatniego zlodowacenia, jest podgatunkiem człowieka rozumnego (i należy go nazywać Homo sapiens neanderthalensis), czy osobnym gatunkiem (Homo neanderthalensis). Wstępnie zsekwencjonowany genom neandertalczyka jest bardziej podobny do genomu ludzi żyjących obecnie na terenach Eurazji niż żyjących w Afryce subsaharyjskiej, co sugeruje, że przepływ genów od neandertalczyków do przodka nie-Afrykańczyków nastąpił jeszcze przed zróżnicowaniem się poszczególnych grup Eurazjatów. Teoria mulitergionalna mimo, że zawiera szereg słabych punktów zyskuje co raz szersze poparcie i powoli wypiera teorię wyjścia z Afryki.

Skąd wiec pochodzimy? Najprawdopodobniej z rejonu bliskiego wschodu (biblijnego edenu). Pierwotni Adam i Ewa mieli około 160 do 165 centymetrów wzrostu, skórę barwy oliwkowej, która ściemniała kiedy ich potomkowie ruszyli na południe na podbój Afryki i rozjaśniła się kiedy ruszyli na północ i wschód. Z tą teoria przemawia pojawianie się u murzynów albinizmu – grupy chorób, które są wynikiem mutacji w którymś z genów odpowiadających za produkcję lub rozmieszczenie naturalnego barwnika – melaniny. Sprawia to, że osobniki cierpiące na albinizm nie mają barwnika w tęczówce oka, włosach i skórze (rzadziej tylko w tęczówce), a więc ich skóra i włosy są białe, a oczy niebieskie lub czerwone (od naczyń krwionośnych). Brak melaniny skutkuje nadmierną wrażliwością na promienie UV światła słonecznego (stany zapalne, zrogowacenia). Choroba zwykle dziedziczy się w sposób autosomalny, recesywny, co znaczy, że potrzeba 2 zmutowanych kopii genu (jedna od matki, jedna od ojca), aby pojawiły się objawy choroby i występuje ona tak samo często u obydwu płci. Zgodnie z teorią doboru naturalnego, gdyby ludzkość wywodziła się z Afryki mutacja ta znikłaby. Pierwotny Adam i Ewa byli typu kaukaskiego o włosach ciemny blond lub czarnych, prostych i oczach najprawdopodobniej brązowych. Prawdopodobnie posiadali grupę krwi A lub O.

Istnieją jednak problemy naukowe – do chwili obecnej nie znaleziono tak zwanego ogniwa przejściowego. Wprawdzie usiłuje to wytłumaczyć tak zwana teoria dryfu lub teoria kumulacji, która mówi, że w wyniku krzyżowania się między gatunkowego: neandertalczyka, denisowianina, orcusa lub nawet homo erectus doszło w pewnym momencie do skumulowania się genów i cech recesywnych i wyniku tej kumulacji narodził się od razu Człowiek ( homo sapiens), a że urodziło się tych osobników kilka o różnej płci, mogły się rozwijać i tak powstał nowy gatunek dominujący. Wyjaśnić tu należy, że dla większości ludzi dobór naturalny jest podstawą ewolucji i mówi się tu o przetrwaniu najsilniejszych co jest jednak mylące bowiem w historii naturalnej nie zawsze przetrwały gatunki najsilniejsze, wyspecjalizowane, najlepiej przystosowane. W rzeczywistości kluczem do selekcji naturalnej jest rozmnażanie – najsilniejszy jest organizm, który ma najwięcej potomstwa i najlepsze zachowania społeczne i tylko na tym opiera się selekcja. Człowiek nie jest ostatnim ogniwem w długim łąncuchu ewolucji, reprezentuje on stanowisko systematyczne istniejace bez istotnych zmian od chwili kiedy się pojawiło.

Czy człowiek pochodzi od małpy? Oczywiście, że nie, natomiast należy do tego samego rzędu co małpy i ma też z nimi wiele cech wspólnych.

W miarę postępujących badań i znajdowania kolejnych artefaktów prawdopodobnie naukowcom archeologom uda się wreszcie odpowiedzieć skąd pochodzimy.

Na razie mamy tylko niestety teorie.

 

Viera

 

Przypisy

* Hipoteza wodnej małpy lub hipoteza przybrzeżna (ang. The Aquatic Ape Hypothesis (AAH) lub waterside theories) – hipoteza wywodząca pochodzenie gatunków z rodzaju Homo ze środowiska wodnego, w którym miały wyewoluować fizyczne cechy odróżniające ludzi od innych człowiekowatych. Hipoteza zakłada, że przodkowie człowieka ewoluowali w ciepłym i wilgotnym środowisku wodnym lub wodno-lądowym, w strefie przybrzeżnej (litoral), prawdopodobnie na terenie dzisiejszych Wielkich Rowów Afrykańskich lub wzdłuż afrykańskich i azjatyckich wybrzeży Oceanu Indyjskiego. Brodzenie w płytkiej wodzie, częste pływanie i nurkowanie sprzyjało wytworzeniu wielu specyficznych dla człowieka cech anatomicznych i fizjologicznych, których nie stwierdzono u innych ssaków typowo lądowych, natomiast wiele z tych cech występuje u większości ssaków związanych ze środowiskiem wodnym.

 

* Homo antecessor – wymarły gatunek hominidów o objętości mózgu około 1000 cm³.

Kości kilku osobników tego gatunku odkryto w latach 1996–1997 w jaskini Cueva Mayor w Atapuerca koło Burgos. Datuje się je w oparciu o metodę paleomagnetyczną na 780 tys. lat.

W małej komorze jaskini, na dnie głębokiego na 15 m szybu, nazwanego „Sima de los huesos” (studnia kości) znaleziono ok. 1300 kości i zębów należących do około 30 osobników. Szczątki te wykazują mieszaninę wcześniej­szych cech Homo erectus i bardziej progresyw­nych. Kości palców, ramieniowe, biodrowe i nóg przypominają kości ich następców w Europie, czyli neandertalczyków.

Prawdopodobnie odciski stóp H. antecessor odnaleziono w 2013 w Happisburgh w hrabstwie Norfolk.

 

* Rdzenna ludność wysp Oceanu Spokojnego przechowuje geny pochodzące być może od wymarłego, trzeciego już, krewniaka Homo sapiens. Homo orcus. Badania genetyczne potwierdziły zbieżność tych genów z genami znalezionymi na próbkach pochodzących od homo orcus z Hiszpanii i południowej Francji.