Spadkobiercy templariuszy

Spadkobiercy templariuszy

Portugalia była jedynym krajem (oprócz Polski), gdzie po rozwiązaniu zakonu nie prześladowano i nie więziono Templariuszy. Portugalski król Denis wykazał się niezłym refleksem i zmienił nazwę zakonu na Zakon Rycerzy Chrystusa i tym samym Templariusze, w jednej chwili przestali w Portugalii istnieć, przeprowadzono tez ich proces sądowy który uniewinnił ich od zarzutów stawianych przez Filipa Pięknego. Portugalski król usunął słowo „Ubogich” z nazwy zakonu, co i tak nie pasowało, do w końcu najbogatszych ludzi w Europie. Denis przejął wszelkie dobra Templariuszy, po czym łaskawie darował je Orderowi Chrystusa. Zakon Rycerzy Chrystusa odwdzięczył się królowi użyczając mu swej floty a także szereg map i opisów nowych lądów.

Templariusze, aby nie rzucać się zbytnio w oczy, przenieśli się na Maderę, którą odkrył Wielki Mistrz zakonu – Henryk zwany Żeglarzem. Henryk Żeglarz stał się później królem Portugalii. Wyspa leżąca na odległych peryferiach Europy okazała się dla Templariuszy doskonałą kryjówką. Wyjaśnić należy, że istnieją przekazy a także relacje mówiące o tym, że templariusze około roku 1222 lub 1225 podjęli wyprawy żeglarskie wzdłuż wybrzeży Afryki na oceanie Atlantyckim oraz o tym, że około 1230 roku dopłynęli do Ameryki Południowej. Inna relacja mówi o tym, że około 1306 roku templariusze dotarli do Ameryki Północnej w okolicach ujścia Missisipi zaś, że około 10 lat później do Ameryki Środkowej.

Inne relacje mówią, że templariusze dotarli do Ameryki Środkowej i Północnej zacznie wcześniej gdyż pomiędzy rokiem 1150 a 1192 potwierdzać to miała „Mapa z Nantes” zniszczona w trakcie pożaru Berlina w maju 1945 roku ukazująca fragment wybrzeża w okolicach dzisiejszej Mud Bay w Karolinie Południowej oraz mapy okolic Delaware (ukryte i nie odnalezione do dnia dzisiejszego na terenie Prus Wschodnich). W jednym z burgundzkich miast Villerevue-sur-Yonne, znajduje się wyjątkowo interesujący kościół zbudowany jeszcze w XII wieku. Na jego bogato zdobionym frontonie można zobaczyć niezwykle ciekawą scenę. Wśród ludzi otaczających Jezusa Chrystusa znajduje się mężczyzna i kobieta, których uszy są niezwykle długie. Mężczyzna jest odziany w szatę z piór, bardzo podobną do takich jakie nosili północnoamerykańscy Indianie, ale na jego głowie – nie wiedzieć dlaczego – widzimy hełm Wikinga… Dzisiaj wiemy, że Inkowie zamieszkujący w Ameryce Południowej mieli zwyczaj rozciągania małżowin usznych poprzez zawieszanie na nich ciężkich ozdób ze złota. Jasne, tylko skąd o tym wiedzieli Templariusze żyjący na trzy stulecia przed słynną wyprawą Christofora Colona, czyli Krzysztofa Kolumba (1451-1506), którego uważamy za odkrywcę Nowego Świata? Francuski historyk Jacques de Mayée zainteresował się tym freskiem i był w stanie udowodnić, że Rycerze Świątyni podróżowali do Ameryki na długo przed Kolumbem i mimochodem rozwiązać jeszcze dwie zagadki historyczne, a mianowicie: Skąd w XII i XIII-wiecznej Europie pojawiła się naraz ogromna ilość srebra, chociaż nie wzrosło jego wydobycie?

Dokąd popłynęła flota Templariuszy, która wyszła z należącego do nich portu La Rochelle, w nocy 12 października 1307 roku i znikła w morskiej dali, od czasu likwidacji Zakonu, którą zarządził francuski król Filip IV Piękny (1268-1314)? „Tajemnica Świątyni” Zakon Templariuszy, (Frates Militiae Templi, Pauperes Commilitones Christi Templique Salomonis) powstał w 1128 roku i składał się z rycerzy, którzy powrócili z Palestyny, a do roku 1307 był najpotężniejszym zakonem rycerskim w Europie. W jego szeregach służyło 15.000 Rycerzy i 45.000 sierżantów, nie licząc już ludzi z obsługi Zakonu, giermków, rzemieślników, cyrulików, chłopów, itd. itp. Europejscy monarchowie byli zawistni o te bogactwo. Wedle poglądów Jacquesa de Mayée, nie mogło ono powstać w wyniku operacji bankowych, które Templariusze szeroko praktykowali, a także monopolowi na transport po Morzy Śródziemnym wojsk Krzyżowców, broni, koni i niektórych towarów z i do Lewantu. Było także jeszcze inne tajne źródło finansowania, – które pozwoliło Templariuszom wybić i zgromadzić ogromną ilość srebrnych monet, które stały się środkiem płatniczym i tezauryzacyjnym.

Nie tak dawno w Narodowym Archiwum Francji znaleziono pieczęcie Zakonu Rycerzy Świątyni, które dopadli żołnierze króla Filipa Pięknego w 1307 roku. Na jednej z nich, załączonej do dokumentu podpisanego przez Wielkiego Mistrza Zakonu znajduje się napis: „Tajemnica Świątyni”, zaś w centrum pieczęci znajduje się figura człowieka odzianego w przepaskę biodrową, na głowie ma on pióropusz, jaki nosili Indianie z Ameryki Północnej, w prawej ręce dzierży on łuk, zaś poniżej wyobrażono swastykę – powszechny w całej Skandynawii symbol z epoki Wikingów. W trakcie wojny domowej w Hiszpanii anarchiści walczyli z kościołem, wyciągając z grobów zmumifikowane zwłoki zakonników oraz niszcząc stare manuskrypty w tym także list z XII wieku nieznanego zakonnika ( najprawdopodobniej templariusza) mówiący o zatonięciu statku czy okrętu przy „nowej ziemi” i utracie srebra. Co ciekawe ów zakonnik opisywał, że musieli wrócić do faktorii w której przeczekali zimę wraz z innymi braćmi oraz tubylcami. – ciekawe o jakich tubylcach pisał? Jeszcze ciekawsze są relacje na temat kontaktów z ludzi z gór oraz opisy rośliny leczniczej jaką używali mnisi. Opis i zastosowanie opisuje dokładnie liście koki. Opisy musiały być arcyciekawe skoro Himler poszukujący wszędzie rasy aryjskiej skonfiskował je we Francji. Dziś trudno jest ustalić prawdę skoro część dokumentacji została zniszczona a część ukryta.

Nowe odkrycia archeologiczne na Maderze, pozwoliły dopisać kolejny tom „Kodu Leonarda da Vinci” – Długousi we Francji? To właśnie Wikingowie…

Jacques de Mayée rozwiązał zagadkę „Tajemnicy Świątyni”, która musiała być bardzo ważną, skoro wiedzieli o niej tylko Wielki Mistrz i najwyżsi w hierarchii członkowie ścisłego kierownictwa Zakonu Rycerzy Świątyni. Jeszcze w X wieku Wikingowie przebywali w Meksyku i to właśnie oni założyli zręby Imperium Tiahuanaco, a potem popłynęli do Peru. To właśnie wraz z ich przybyciem do tego kraju zaczęła się rozwijać rabunkowa eksploatacja srebra. W indiańskich legendach mówi się o tym, że w a. D. 967 biały bóg Quetzacoatl nauczył ich tajników metalurgii, a następnie odpłynął na zachód. Wedle poglądów Jacquesa de Mayée, tym białym bogiem mógł być Wiking imieniem Ulman (lub Ullmann), który jak raz właśnie wtedy przybył był do Meksyku. W Peru Wikingowie postąpili podobnie, jak w Meksyku, ale nie przekazali im technologii produkcji stali. Albo nie chcieli, albo nie zdążyli… Dlatego też w momencie przybycia tam Hiszpanów, stalowe przedmioty już skorodowały i wypadły z użycia, tak, że pozostało jedynie w użyciu słowo „żelazo”, i doskonale zorganizowane wydobycie srebra. Było go tak dużo, że miejsce jego wydobywania nazwano Srebrna Góra. Lwia część wydobytego srebra była wysyłana do portu Santos. Tam w twierdzy zbudowanej wedle najlepszych europejskich wzorów, znaleziono formy do odlewania srebra w sztaby.

Badania Jacquesa de Mayée prowadzone w Mezoameryce i Ameryce Łacińskiej pozwoliły uczonemu na wyciągnięcie wniosku, że przed Kolumbem na kontynencie amerykańskim znajdowało się kilka kolonii europejskich przesiedleńców. Pierwszymi byli tam iroszkoccy mnisi z Zakonu Kolumbitów (p.w. św. Kolumby lub Kolumbana). Potem w roku 967 roku na brzegu Ameryki wylądowali Wikingowie pod wodzą Jarla Ulmana, prawdziwego twórcy imperium Tiwanako. Trzecia fala przybyszów zza oceanu, to według Jacquesa de Mayée, byli Templariusze, którzy pojawili się tam w 1272 roku. Do wniosku tego doprowadziło go dokładne przestudiowanie księgi „Popool-vooh”, napisanej w języku Indian Kiczua (Quiche). Wynika z niej, że Templariusze podporządkowali sobie ponad 20 plemion indiańskich. Czas jednak nieubłaganie płynął i na początku XV wieku w Ameryce nie pozostał ani jeden Rycerz Świątyni. Ostatni z nich zmarli bezpotomnie z wiadomych względów. Ich giermkowie żenili się z miejscowymi kobietami, ale ich potomstwo zasymilowało się i rozpłynęło w Ameryce, nie będąc w stanie stworzyć struktur państwowych, których nie rozumieli, gdyż były obce ich mentalności. W momencie pojawienia się pierwszych konkwistadorów na kontynencie amerykańskim, państwo Templariuszy już nie istniało od co najmniej pół wieku… Kurs – Ameryka! Według poglądów francuskiego badacza, Templariusze doskonale wiedzieli o tym, że już od półtora stulecia Wikingowie wywożą srebro i złoto z kontynentu amerykańskiego znajdującego się na zachód od Europy. Utrzymując ścisłe kontakty z potomkami Wikingów zamieszkujących onegdaj Meksyk, a aktualnie Normandię, otrzymali oni mapę na której były naniesione Wikland (Winlandia – dzisiejsza Kanada) i Ameryka Południowa. Posiadając najsilniejszą flotę w ówczesnej Europie, Templariusze postanowili wziąć swoją część amerykańskich skarbów.

Jacques de Mayée przytacza dwa poważne dowody na poparcie jego hipotezy. Główną bazą floty templariuszy było La Rochelle. Z punktu widzenia operacji finansowych i handlowych ówczesnej Europy, lokalizacja ta jest co najmniej dziwna. Dla handlu z Anglią, port ten znajdował się zbyt daleko na południe. Tak samo jest w przypadku zabezpieczenia logistycznego kolejnych krucjat w Palestynie, natomiast doskonale nadaje się na punkt wypadowy na Atlantyk i do Ameryki. I właśnie do tego portu, uciekając przed siepaczami Filipa Pięknego, przybyły trzy kryte wozy załadowane skrzyniami ze skarbami Templariuszy, a nade wszystko ich tajnymi archiwami. W porcie czekało na nie 17 okrętów Zakonu, które załadowawszy na pokład rycerzy i tajemniczy ładunek wyszły w morze i… odpłynęły w nieznanym kierunku. Nie zawinęli oni do żadnego portu Europy i wedle opinii badacza, popłynęły one od razu do Ameryki, gdzie templariusze zamierzali przeczekać niesprzyjający czas. Dalsza historia Zakonu Świątyni – według poglądów Jacquesa de Mayée – potwierdza, że templariusze wiedzieli o istnieniu Ameryki. Zakon Templariuszy w Portugalii od roku 1320 zmienił nazwę na Zakon Rycerzy Chrystusa (Militia Domini Nostri Jesu Christi, Ordem Militar de Cristo), ale i ludzie i organizacja nowego zakonu się nie zmieniła, zmieniono tylko szyld. Zmieniło się także i to, że Wielki Mistrz od tego czasu nie był wybierany przez zakonników, ale naznaczany przez króla, i został nim infant Henryk Żeglarz (1394-1460). Powołał on do życia Akademię, w której arabscy, europejscy i portugalscy uczeni badali stare pisma i mapy. W stoczniach budowano najnowocześniejsze okręty, w czym brali czynny udział ex-Teplariusze, którzy także wypływali na nich w morze, a na żaglach pysznił się znak Zakonu Rycerzy Chrystusa – szkarłatny krzyż.

Zakon odgrywał ważną rolę w Portugalii, jego majątek był wykorzystywany do finansowania wypraw zamorskich, a jego członkowie brali udział w wielkich odkryciach geograficznych oraz przyczynili się do budowy portugalskiego imperium kolonialnego. Do zakonu należeli m.in. książę Henryk Żeglarz oraz przyszły król Portugalii Jan II. Na początku XVI w. zakon miał 454 komandorii w Portugalii, Afryce i Indiach.

Krzysztof Kolumb przygotowując swoją wyprawę studiował także mapy i relacje templariuszy w klasztorach należących do Zakonu Rycerzy Chrystusa.

W 1446 roku na terenie Szkocji Sinclair zbudował gotycką kaplicę w Rosslyn. Nierozwiązaną tajemnicą Rosslyn stanowią rzeźby ukazujące kolby kukurydzy. Żywność z Nowego Świata, zbadana przez potomków Krzysztofa Kolumba zaczęto uprawiać w Europie dopiero kilkaset lat po tym jak zbudowano kaplicę. Skąd, więc budowniczowie mogli wiedzieć o kukurydzy? Odpowiedz na to przynajmniej częściowo daje historia – otóż Sinclair był spowinowacony z rodziną De Molay i to od templariuszy otrzymał stosowną wiedzę.W 1492 papież Aleksander VI zwolnił Zakon Chrystusa ze ślubów religijnych, co potwierdził papież Juliusz II. W ten sposób zakon został włączony do korony portugalskiej i stał się „orderem”. Jedynie kapelani zakonni prowadzili życie klasztorne w Tomar aż do 1834 roku.

Zakonnicy byli doskonałymi żeglarzami i od XIV aż do XVII wieku uczestniczyli w badaniach Afryki zakładając liczne portugalskie faktorie handlowe i nawracając tubylców. Ale nie to było najciekawsze, gdyż kiedy 4 marca 1493 roku, Krzyszof Kolumb przybył do Lizbony po swej pierwszej ekspedycji, w czasie której odkrył Antyle (Indie Zachodnie). A już po upływie dwóch miesięcy, 3 maja, papież rzymski Aleksander VI (1431-1503) wydał bullę, dzięki której Indie przypadły Hiszpanii oraz drugą dzielącą ziemie odkryte przez niego pomiędzy Kastylię a Portugalię na linii demarkacyjnej wzdłuż południka położonego 100 leguas na zachód od Wysp Zielonego Przylądka. Co leżało na wschód od tego południka – przypadało Portugalii, co na zachód – Hiszpanii. W Ameryce lepiej na tym wyszli Hiszpanie… I tutaj nastąpiło coś teoretycznie niewyjaśnionego do dnia dzisiejszego – portugalski dwór gwałtownie zaprotestował i zażądał przeniesienia granicy na 350 leguas od Islas do Cabo Verde. Postępowanie portugalskiego króla było wydawało się całkowicie niezrozumiałym. Do kontynentu amerykańskiego okręty Kolumba jeszcze nie dopłynęły, a zatem wiódł on teoretycznie spór o skórę niedźwiedzia, który był w mateczniku. Król dopiął swego i w 1494 roku papież uznał nowy podział świata. Nie był to jednak protest jako sztuka dla sztuki – przyczyną protestu portugalskiego króla wyjaśniła się w kilkanaście lat później. Templariusze otrzymali schronienie w Portugalii, a wiedząc doskonale o nowym, oficjalnie nie odkrytym jeszcze kontynencie, z wdzięczności dali wskazówki i dowody królowi, dzięki czemu przypadła mu w udziale potężna część Ameryki Południowej – jest nią dzisiejsza Brazylia…

 

Jan Ziemiański

 

* Zakon Rycerzy Chrystusa (z łaciny Militia Domini Nostri Jesu Christi). Na mocy bulli papieskiej z 1319, zakon przejął majątek templariuszy w Portugalii. Główną siedzibę miał początkowo w Castro Marim, a następnie w 1357 siedzibę przeniósł do dawnego głównego zamku portugalskich templariuszy w Tomarze – do tamtejszego Klasztoru Zakonu Chrystusa. Pierwszy mistrz zakonu wywodził się z zakonu Avis, ale szeregowymi członkami w pierwszym pokoleniu byli dawni templariusze. Zakon przyjął regułę Kalatrawy i duchowe przewodnictwo opactwa cysterskiego w Alcobaça. Strój zakonny był koloru białego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *