trojpodzial-wladzy

Czy potrzebny jest trójpodział władzy czyli rzecz o sądownictwie

W świetle ostatniej burzy polityczno-medialnej dotyczącej reformy sądownictwa warto przybliżyć i wyjaśnić kilka ważnych kwestii.

Koncepcja trójpodziału władzy nie jest związana w sposób konieczny z żadną formą ustroju, a więc także formą demokratyczną. Nie jest też z nią związana w sposób historyczny ani nawet merytoryczny. „Trójpodział władzy to teoria sztuczna i niemożliwa do przeprowadzenia” – twierdzi profesor nauk społecznych, publicysta Jacek Bartyzel i ma tutaj rację gdyż oponenci zmian nie znają kontekstu historycznego i prawnego trójpodziału władzy. Monteskiusz wskazywał na trzy rodzaje władzy: legislatywę, egzekutywę i judykatywę.

W koncepcji Monteskiuszowskiej władza wykonawcza należy do dziedzicznego króla, który rządzi przy pomocy swobodnie dobieranych ministrów. Władza ustawodawcza należy do dwuizbowego parlamentu, z których izba wyższa składa się z dziedzicznych parów królestwa, a niższa jest wybierana na podstawie bardzo wyśrubowanego cenzusu majątkowego bądź wykształcenia. Władzę sądową sprawują przedstawiciele lokalnych, prowincjonalnych notabli, którzy mogą kupować i sprzedawać urzędy sądowe. Na pewno nie jest to władza demokratyczna – zwraca uwagę prof. Bartyzel.

Znawcy tematu wskazują, że Stany Zjednoczone były tworzone według zasady Monteskiusza, aby w poszczególnych organach władzy nie doszło do absolutyzmu, czyli przejęciu kontroli nad pozostałymi strukturami władzy. Chodzi o zasadę, „check and balance”, to znaczy – poszczególne organy równoważą się po to, by nie doszło do absolutyzmu, ale zarówno absolutyzmu jednostki, jak i absolutyzmu oligarchii albo absolutyzmu ludowego – wyjaśnia cytowany już profesor Bartyzel.

Może warto tu przytoczyć pewien fragment Konstytucji 3 Maja – Wszelka władza w społeczności ludzkiej początek swój bierze w narodzie.

W Polsce było natomiast inaczej: trzecia władza, czyli sądownictwo praktycznie uniezależniło się od władzy ustawodawczej czy wykonawczej oraz od woli narodu. W Polsce sędziowie są niewybieralni, bowiem to oni na zasadzie korporacjonizmu dobierają do swego grona kolejnych sędziów, a rola Prezydenta została praktycznie zredukowana do „notariatu”. Tym samym została naruszona podstawa demokracji. Sama demokracja jest ustrojem, który opiera się na dwóch fundamentalnych założeniach: uźródłowieniu władzy w ludzie i uznaniu, że sprawuje on władzę zwierzchnią. W demokracji czystej lud jest nieograniczony, czy to, jako całość w demokracji bezpośredniej, czy to, jako jego reprezentacja parlamentarna. Tym samym to lud powinien wybierać zarówno sędziów jak i prokuratorów. Teoria Bomana stosowana tak szeroko w USA mówi, że to społeczność ludzka wybiera swych sędziów i prokuratorów, to lud decyduje o winie czy nie winie, to lud stanowi prawo (precedens).

Monteskiuszowska koncepcja może być zastosowana do różnych ustrojów, ponieważ jej jądrem jest przekonanie, że żaden organ władzy nie powinien skupiać w sobie wszystkich kompetencji – uważa prof. Bartyzel. I wskazuje, że „taka sytuacja, jak i również przeciwna jej, może zachodzić we wszystkich typach ustroju – w monarchii, arystokracji, demokracji, ale też w ustrojach autorytarnych, jeżeli władza autorytarna limituje swoje kompetencje, pozostawia pewne sfery, np. kultury czy gospodarki, poza swoim zainteresowaniem.”

Mało, kto wie, że korporacjonizm w tym sędziowski był nawet stosowany z III Rzeszy a Krajowa Rada Sądownicza, jako organ o tak szerokich kompetencjach występuje tylko w Polsce.

Rzekomi obrońcy dotychczasowego ustroju sądów – jak pani Senyszyn – twierdzą, że dotychczas Sądy broniły obywatela przed państwem. To zakłamana relacja! Sądy i to zarówno Karne jak i Cywilne nie broniły i nie bronią obywatela przed Państwem, gdyż stosują politykę orzeczniczą, czyli swobodną interpretację przepisów prawa według własnych zasad. Prowadzi to do wypaczeń i błędów, dobrym przykładem są Krajowe Rejestry Sądowe, w których praktycznie dowolnie jest interpretowana ustawa o fundacjach. Przykładowo referendarze w Łodzi twierdzą, że fundator, jeśli jest w Zgromadzeniu Fundatorów to nie może być członkiem Zarządu, bowiem nie można łączyć funkcji kontrolnej z funkcją wykonawczą – ustawa nic takiego nie zakazuje a jedynie wprowadza pewne ograniczenia, jeśli jest to organizacja pożytku publicznego.

Ktoś nie znający systemów prawa powie, że przecież Sądy są dwuinstancyjne, ale nie wie, że do Sądów apelacyjnych trafiają sędziowie z Sądów rejonowych czy wojewódzkich, którzy sądzili tak jak działa polityka orzecznicza a wiec i kontrola jest praktycznie iluzją.

Ponad 48% Polaków uważa, że Sędziowie i Prokuratorzy powinni być wybierani w wyborach bezpośrednich na określoną kadencję, a 88% uważa że nie powinni mieć jakiegokolwiek immunitetu, 77% uważa, że Sędziowie powinni być urzędnikami państwowymi.

Warto przytoczyć, że nawet wśród wyrzutków społecznych, jakimi byli piraci istniało dobrze ugruntowane sądownictwo, które mogłoby być wzorem do naśladowania – Charles Johnson pisze „Piracki sąd wymierzał sprawiedliwość inaczej niż wiele sądów powołanych do swych czynności legalniejszymi aktami. W pirackim środowisku nie najmowało się adwokatów, a przekupywanie świadków nie było praktykowane, przekręcanie i przeinaczanie ducha praw, ani gmatwanie i zaciemnianie sprawy niezrozumiałością, terminologią fachową i bezużyteczną klasyfikacją”

W obecnej formie nie jest nam potrzebny trójpodział władzy ani w poprzedniej ani w obecnej formie. Aby podział władzy był skuteczny i chronił obywatela należy spełnić następujące warunki: władza ustawodawcza w Sejmie i Senacie z rozszerzoną władzą kompetencyjną, władza wykonawcza w Prezydencie RP i kierowanym przez niego rządzie, władza sądownicza w Sądach Powszechnych z kadencyjnymi wybieranymi przez naród sędziami.

Jan Ziemiański