Multikultura

Multikultura?

Od kilku lat w Europie promowana jest tak zwana „multikultura” (multikulti). Jest to zjawisko etniczno-polityczne, którego geneza sięga czasu, kiedy Niemcy chcieli wesprzeć swoją gospodarkę i zmniejszającą się populację ludzi chętnych do pracy. Pomysł był prosty – niech emigranci przyjadą i u nas pracują a potem niech jadą do siebie – u siebie nie mają gdzie pracować wiec u nas podejmą każdą pracę. Ten eksperyment społeczny wzorowany był na eksperymencie prac przymusowych – robotników przymusowych – jaki był prowadzony wcześniej w stalinowskiej Rosji i Hitlerowskich Niemczech, i tak jak faszyzm i komunizm nie ma szans na powodzenie. Tak jak zaproszenie rycerzy europejskich do obrony Konstantynopola spowodowało krucjaty i dwa wieki wojen, tak zaproszenie emigrantów spowodowało niekontrolowany napływ z Afryki migrantów islamskich. Ani Angela Merkel ani inni decydenci europejscy nie wzięli pod uwagę nawet zastosowania wzorców sprawdzonych w innych krajach chociażby takich jak Zjednoczone Emiraty Arabskie, gdzie emigranci z Indii, Bangladeszu czy Afganistanu stanowią prawie 75% ludności. Rozwiązanie jest banalnie proste – aby przyjechać do ZRA trzeba mieć zagwarantowaną tam pracę a samo zezwolenie na pracę nie daje ani obywatelstwa ani prawa stałego pobytu. W razie utraty pracy emigrant jest zobowiązany opuścić kraj w przeciągu miesiąca czasu.

W Europie Niemcy sprowadziły bez opamiętania dziesiątki tysięcy emigrantów ekonomicznych rzekomych uchodźców (warto tu wyjaśnić, że jeśli wszyscy oni jak podają pochodzą z Syrii to ta zamiast 22 milionów powinna mieć ich ponad 30). W przeciągu kilku ostatnich lat przekonaliśmy się jak w praktyce wygląda ubogacanie kulturowe Europy. Podczas gdy islamofile starają się za wszelką cenę wybielać nachodźców i przedstawiać ich wyłącznie w jak najlepszym świetle, wyznawcy islamu zwykle nie ukrywają swoich prawdziwych zamiarów. Niektórzy z nich mówią otwarcie i publicznie, co myślą o naszej zachodniej kulturze, a nawet nawołują do popełniania rasistowskich przestępstw, czego oczywiście nikt nie traktuje jako rasizm. W trakcie programu telewizyjnego w egipskiej stacji telewizyjnej Al-Assema wybuchła burza, gdy gość programu prawnik Nabih al-Wahsh przekonywał, że gwałt na kobietach nie jest zły, jeśli dobrowolnie odsłaniają choćby najmniejszy fragment swego ciała. Według niego kobiety same prowokują mężczyzn swoim ubiorem, dlatego to one odpowiadają za molestowania seksualne i gwałty. Nabih al-Wahsh tłumaczył osobom obecnym w studiu, że gwałcenie kobiet ubranych w podarte dżinsy jest wręcz narodowym obowiązkiem. A jak dobrze wiemy – podarte dżinsy są bardzo popularne w kulturze zachodniej. Jego komentarze zostały potępione nie tylko przez samych gości programu, ale także wielu internautów. Przewodnicząca Krajowej Rady Kobiet Maya Mursi wyraziła zdziwienie, że słowa te zostały wypowiedziane przez prawnika. Powyższa wypowiedź niestety nie jest pojedynczym przypadkiem. Wyznawcy islamu coraz częściej publicznie wypowiadają się w sposób rasistowski, nawołują do gwałtów na kobietach i zapowiadają islamizację poszczególnych państw w Europie oraz na świecie. W lipcu bieżącego roku islamizację Australii zapowiedział szef Urzędu Certyfikacji Halal, Mohamed Elmouelhy.

Australia ma spore problemy prawne z „ubogacaczami kulturowymi”, którzy starają się skolonizować kraj i zastąpić rodzimych mieszkańców. Mohamed Elmouelhy, szef Urzędu Certyfikacji Halal napisał na Facebooku, że Australijki muszą rozmnażać się z muzułmanami, gdyż w przeciwnym wypadku biała rasa wyginie w ciągu 40 lat. „Według Uniwersytetu Hebrajskiego, liczebność spermy Australijczyków spadła o 52% w ciągu ostatnich 40 lat, więc wiec wyznający zachodnia kulturę ludzie są rasą wymierającą, australijskie kobiety potrzebują muzułmanów, aby je zapładniać i otoczyć je zdrowymi brązowymi muzułmańskimi dziećmi, z kolei pijący piwo, palący papierosy, wstrzykujący sobie narkotyki laicy mogą jedynie pomarzyć o możliwościach muzułmanów. Jeśli kraj zostanie pozostawiony świętoszkom, biała rasa wyginie w ciągu 40 lat. Muzułmanie mają obowiązek, aby zadbać o wasze kobiety, ponieważ wymieracie, lepiej znajdźcie dla siebie miejsce na lokalnym cmentarzu. Jeśli nie stać was na to, popełnienie samobójstwa będzie tańszą alternatywą dla świętoszków. Dla wszystkich kobiet obowiązkowe stanie się noszenie hijabu lub burki, bikini będą pokazywane w muzeum, a nie na dojrzałych ciałach. Gdy to nastąpi, wszystko w Australii będzie zacertyfikowane, jako halal (legalne). Świętoszkowie i świnie zostaną uznane haram (nielegalne) i nie będzie można zbliżać się do nich ani dotykać, będą mogli sobie razem żyć w rezerwatach. Rzeźnik halal powstanie na każdym rogu, pozostali rzeźnicy będą musieli przejść na halal albo powrócą tam skąd pochodzą ich przodkowie. Pan Dutton (Peter Dutton, Minister ds. Imigracji i Ochrony Granic) zostanie zesłany na wyspę Manus z zakazem powrotu do Australii. Wszędzie będą meczety, a policja religijna zadba, aby wszystkie firmy były zamknięte w czasie modlitw. Wezwanie do modlitwy będzie ogłaszane z głośników o świcie każdego dnia […].” Ten komentarz wywołał falę krytyki. Białym mieszkańcom Australii, a także całej Europy powinna natychmiast zapalić się czerwona lampka. Muzułmanie kolonizują poszczególne kraje Zachodu i choć poprawne politycznie media i rządy przedstawiają ich jak pokojowych imigrantów nie da się nie zauważyć, że jest to realizacja większego misternego planu. Zaczyna się od zasiedlania danego terytorium, potem muzułmanie domagają się swoich praw, chcą Szariatu i zaprowadzają go lokalnie, organizowane są zamachy terrorystyczne przeciwko niewiernym aż nastąpi radykalna nieodwracalna przemiana populacji. Z przeprowadzonych w przeszłości badań wynika, że islam już w ciągu kilku dekad może stać się największą religią świata.

Muzułmańscy przyjezdni zawsze zakładają wielodzietne rodziny, w przeciwieństwie do białych Europejczyków. Jeśli ta sytuacja nie ulegnie zmianie, Europa ulegnie tragicznej transformacji i stanie się Eurabią. Obecnie już w wielu krajach w urzędach są dwa języki ojczysty dla danej populacji oraz arabski. Takie kraje jak Niemcy i Szwecja już zaczynają zakazywać symboli związanych ze Bożym

Narodzeniem czy Wielkanocą.

Sytuacja pokazuje, że islam to nie tylko kultura gwałtu, ale także myślenie rodem ze średniowiecza, które stopniowo zalewa cały laicki i zlewicowany Zachód. Europa Zachodnia już dziś została zalana radykalnym islamem. Opisywany „kryzys uchodźczy” nie pojawił się ot tak – komuś po prostu zależy na tym, aby zdestabilizować Europę, zwłaszcza Unię Europejską, oraz sterroryzować mieszkańców poszczególnych państw. Nie dość, że wpuszcza się tu miliony nachodźców, którzy nawet nie wiedzą jak należy się zachować, to jeszcze odbiera się Europejkom możliwość obrony przed żądnymi seksu napastnikami. Kobiety w niektórych krajach UE tracą swoje jakże ciężko wywalczone prawa, z człowieka stają się przedmiotem seksu.

W krajach, gdzie najwięcej mówi się o tolerancji i wolności słowa, zabrania się krytykowania tak zwanych uchodźców, wprowadza się cenzurę a nawet organizuje się specjalne kursy, na których muzułmańscy przybysze dowiadują się jak podrywać lokalne dziewczyny. Brzmi fascynująco – integracja na najwyższym poziomie. Większość z nich i tak nie chce pracować, bo przecież dostają pieniądze, które w pierwszej kolejności zabiera się osobom ciężko pracującym. Mało tego ci uchodźcy mają zamiar ściągać do siebie całe rodziny. Europa jest przecież socjalistycznym rajem. Z kolei w kwestii Europejek to muzułmańscy uchodźcy i tak mają już bardzo złą opinię, głównie ze względu na gwałty i rozboje. Przyjęło się więc, że nachodźca z Afryki i Bliskiego Wschodu automatycznie szuka seksu, dlatego kobiety na ogół omijają tych „zagraniczniaków”. Żadne kursy nie pomogą, więc to, czego oczekują, „muszą” zdobyć siłą. Prasa pisała jak to znany w Danii imam Shahid Mehdi, który został zresztą zatrzymany przez policję za podżeganie do popełnienia przestępstwa, wyjaśnił kiedyś dlaczego dochodzi do gwałtów. Jego zdaniem to Europejki prowokują, bo nie zasłaniają ciała i twarzy. Obcy kulturowo człowiek przybył do Europy, aby nauczać, co wolno, a czego nie wolno! Podobni imamowie przebywają w Wielkiej Brytanii czy w Niemczech i głoszą podobne tezy. Czy zatem nie należałoby mówić wprost o celowej islamizacji kontynentu, a nie o „kryzysie” z uchodźcami? Co bardziej szokuje, sam papież Franciszek, głowa Kościoła Katolickiego, wzywał aby wszyscy przyjmowali ich do swoich domów a kobiety zaczęły się rozmnażać z przybyszami. Warto się dobrze zastanowić, dlaczego władze Unii Europejskiej i krajów Europy Zachodniej z papieżem na czele chcą dosłownie zniszczyć ten kontynent. Każdy kto twierdzi że należy bez żadnych ograniczeń przyjmować muzułmańskich uchodźców niech przyjmie kilku do swojego mieszkania albo przynajmniej odwiedzi niektóre regiony Szwecji. Przykładowo trzecie pod względem zaludnienia miasto Malmö jest w poważnych tarapatach właśnie ze względu na swoją otwartość. Gdy nachodźcy zaczęli prześladować i gwałcić tamtejsze kobiety rząd postanowił wręczać specjalne opaski z napisem: „Nie dotykaj mnie”. To dziwne, że ten nowatorski pomysł okazał się nieskuteczny. Może tekst powinien mieć pogrubioną czcionkę, aby był bardziej widoczny?

Zamiast chronić tamtejsze kobiety przed napastnikami, zaczęto wręcz bagatelizować problem. Często informacje o gwałtach były ukrywane przez policję, zdarzało się też że celowo nie podawano do wiadomości publicznej pochodzenia gwałcicieli. Wszystko to w imię wyższych racji – w kraju musi być kolorowo. Szwecja rzeczywiście jest kolorowa, ale nie w takim sensie jak każdy powinien to rozumieć. Po prostu rządowa propaganda od pewnego czasu przestała działać.

W innych państwach starej UE wcale nie jest lepiej. Noworoczne masowe gwałty w Niemczech do dziś rozpamiętywane są przez ofiary. W innych krajach zaczęto się zabezpieczać na wypadek ataku ze strony nachodźców, niestety często łamiąc lokalne prawo. Przykładowo 17-letnia mieszkanka Danii została napadnięta przez „nieznanego” sprawcę. Została przewrócona na ziemię a napastnik próbował zdjąć jej spodnie. Szybko zrezygnował z gwałtu, gdy został potraktowany gazem pieprzowym. Oburzenie na serwisach społecznościowych było wielkie, lecz to niczego nie zmieniło. Zgodnie z obowiązującym prawem zaatakowana nastolatka została zatrzyma za nielegalne posiadanie i używanie urządzenia obezwładniającego. W Danii posiadanie gazu pieprzowego jest nielegalne, podobnie jak w Belgii, Grecji, Holandii, Islandii, Norwegii czy Wielkiej Brytanii. Zaś w Finlandii i Szwecji wymagane jest specjalne pozwolenie (przypisek redakcji). Ostatecznie dziewczyna musiała zapłacić karę w wysokości 500 koron duńskich (prawie 300 złotych). Z kolei napastnik swobodnie przebywa na wolności, ponieważ nikt nie wie kim był sprawca. Nikt go nie widział, nikt go nie zidentyfikował, nikt go nie zatrzymał. Sprawca po prostu uciekł a próba gwałtu miała miejsce w pobliżu ośrodka dla uchodźców…

To przykład patologii europejskiej starych krajów UE. Natomiast w Czechach jest o wiele bezpieczniej a jednocześnie jest mniej rzekomych uchodźców. Posiadanie gazu pieprzowego jest całkiem legalne, podobnie jak w Polsce. Czeska policja wręcz zachęca osoby bardziej podatne na ataki, aby nosiły ze sobą gaz obezwładniający lub inne tego typu urządzenia. Czechy ze względu na łatwość uzyskania broni palnej są jednym z najbezpieczniejszych krajów na świecie. Pamiętajmy również, że według różnych raportów Czechy i Polska należą do najbezpieczniejszych krajów dla kobiet w całej Europie.

Joperting w ostatnich dwóch latach przeprowadził badania na terenie Polski oraz sąsiednich krajów europejskich w zakresie przestrzegania praw kobiet oraz ich bezpieczeństwa systemowego. Skupiono się na: zagrożeniu gwałtem …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *