Jak pokonać schody

Jak pokonać schody

 

 

 

 

 

 

 

Na kanwie zainteresowania problemami osób niepełnosprawnych w dniu 25-01-2018 odbyła się w Łodzi zorganizowana przez naszą gazetę w ramach kampanii Uwolnić niepełnosprawnych konferencja  dotycząca przełamywania barier architektonicznych utrudniających życie osobom z wadami narządów ruchu. Konferencja zarysowała codzienną w odniesieniu do barier architektonicznych egzystencję osób niepełnosprawnych, zwłaszcza osób poruszających się na wózkach inwalidzkich – niestety w czarnych barwach.

Fundacja Polska Bez Barier pokazuje miejsca w Warszawie nieprzyjazne dla osób niepełnosprawnych (Fot. Wawrzyniec Kolbusz / mat. fundacji)

Problemy z barierami architektonicznymi widać najbardziej na przykładzie szkół. W Polsce jest około 2500 szkół różnego stopnia (nie obejmuje to uczelni wyższych), z których tylko niecałe 6% czyli zaledwie około 150 szkół jest przystosowanych do potrzeb uczniów niepełnosprawnych !!!

Przykładowo w republice Czeskiej (znacznie mniejszej niż Polska) jest takich szkół ponad 500 a w niemal każdej szkole podstawowej jest sprzęt i wyposażenie powalające na naukę uczniów niepełnosprawnych.

Jak w takiej sytuacji ma wyglądać edukacja młodzieży niepełnosprawnej ruchowo? Czy te dzieci są skazane na niemożność wykorzystania w pełni swojego potencjału, nie mają szans skonfrontować swojej niepełnosprawności ze światem zewnętrznym i mają być pozbawione szansy integracji ze społeczeństwem? Czy mają wyrastać w oderwaniu od świata w którym przyjdzie im żyć? A może należy dać im szansę na normalną edukację, zwłaszcza że teoretycznie zalecają to aktualnie obowiązujące przepisy?

Przecież Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 28 sierpnia 2017 roku w § 6 pkt. 7 zawiera zapis zobowiązujący szkołę w przypadku uczniów niepełnosprawnych do  dostosowania warunków organizacji kształcenia do rodzaju niepełnosprawności ucznia, w tym w zakresie wykorzystywania technologii wspomagających to kształcenie.

Rodzi się pytanie – Dlaczego w takim razie rodzice nie walczą by szkoła zaakceptowała ich dzieci i dostosowała się do ich potrzeb? Chociaż mają takie prawo, to często po prostu nie potrafią, nie znają przepisów i przysługujących im praw. Najczęściej  nie podejmują oni walki, wolą przenieść dziecko do innej szkoły, najczęściej specjalnej. Na szczęście coraz częściej zdarzają się rodzice świadomi swoich praw, którzy poświęcają swój czas by walczyć o zmiany w polskiej szkole i dobro swoich dzieci, prowadząc walkę z pozytywnym skutkiem. Szkoda tylko, że jest ich tak niewielu.

Tej grupie należy dać wsparcie.

Czy jest możliwe rozwiązanie tego problemu? Oczywiście że tak !

Być może należałoby zmodyfikować sprawę subwencji oświatowej. Według danych z roku 2016 subwencja na zdrowe dziecko wynosi 5 278,1. zł rocznie, ucznia z ciężką niepełnosprawnością intelektualną, niepełnosprawnościami sprzężonymi i autyzmem – 50 141,95 zł, zaś ucznia z niepełnosprawnością ruchową 13 723,06 zł. O ile w przypadku uczniów z ciężkimi niepełnosprawnościami intelektualnymi pieniądze te są przeznaczone przede wszystkim na zatrudnienie nauczyciela wspomagającego, o tyle w przypadku uczniów niepełnosprawnych ruchowo tak do końca nie wiadomo na co te pieniądze rzeczywiście są przeznaczane.

Może w przepisach powinien się znaleźć zapis gwarantujący dostęp do każdej placówki oświatowej dla osób poruszających się na wózkach inwalidzkich lub silnie niepełnosprawnych ruchowo?

Oczywiście zaraz podniosą się głosy że szkół na to nie stać, że nie w każdym budynku da się zainstalować windę itd. Owszem, ale ten sposób myślenia wynika ze stereotypów i wieloletnich uwarunkowań, gdzie temat taki po porostu zamiatało się pod przykładowy dywan.

Pojawi się tu kwestia, że w nie każdej szkole można zastosować windę lub odpowiednie urządzenie na przykład platformę schodową a ponadto uczniowie, przecież są to dzieci mogły by wykorzystywać windę na przykład do zabawy. Ponadto to kwestia kosztów a założenie windy i jej dalsza konserwacja jest bardzo droga.

Postawmy wiec pytanie – Czy żeby uczeń na wózku mógł pokonywać piętra szkoła musi posiadać windę?

Otóż nie !! Wystarczy przełamać rutynowe myślenie schody-winda.

Wszak Rozporządzenie MEN wyraźnie mówi o wykorzystywaniu technologii.

Czy zamiast windy do pokonywania przeszkód w postaci schodów można znaleźć inne rozwiązanie?

Otóż tak, i to niewielkimi w porównaniu z instalacją windy nakładami finansowymi !!!

Na konferencji przedstawiono urządzenia zwane schodołazami (pisaliśmy o nich w naszej gazecie w 166 wydaniu w artykule Niepełnosprawni ruchowo pozbawieni dostępu do edukacji).

Prezentacja była o tyle ciekawa, że dzięki uprzejmości Euromobil sp. z o.o. schodołazy były fizycznie na miejscu i na żywo można było zobaczyć zarówno zasadę ich działania jak i sposób obsługi.

Pokaz wywarł na zaproszonych gościach duże wrażenie, gdyż wielu z nich o schodołazach dowiedziała się dopiero podczas prezentacji.

Jakie odczucia wywołała prezentacja? Zaskoczenie, zainteresowanie, smutek …

Goście mieli możliwość osobiście wypróbować jak schodołazem pokonuje się schody, mogli także spróbować samodzielnie obsłużyć schodołaz, co okazało się bardzo proste. Obecna na konferencji znana łódzka Pani architekt Liliana Wrońska Kuśmierek wypytywała o szczegóły techniczne, zwłaszcza o to czy schodołazy nie uszkadzają schodów. O tym że ich nie uszkadzają przekonała się naocznie gdy schodołaz pokonywał schody pokryte chodnikiem, a ten nawet nie drgnął. Smutek wywołała wiadomość, że tak przydatne urządzenia są tak mało dostępne w budynkach użyteczności publicznej.

Przeciętna cena schodołazu to poziom 20 000 zł (koszt instalacji windy to z reguły kwota nie niższa niż 120 – 150 tysiecy zł plus ingerencja w konstrukcję budynku). Czy to jest kwota tak duża, że lepiej pozostać przy dotychczasowych metodach nauczania dzieci niepełnosprawnych ruchowo, a w przyszłości utrzymywać je przez Państwo z różnych rent i zasiłków? Wszak osoba bez wykształcenia, dodatkowo niepełnosprawna, ma minimalne szanse na znalezienie pracy. Skutki społeczne niskiej aktywności zawodowej osób niepełnosprawnych są takie, że z rent utrzymuje się blisko 4.000.000 osób, tj. ponad 2-krotnie więcej niż w krajach wysoko rozwiniętych. Ponadto dorastanie w oderwaniu od realiów życia codziennego dodatkowo marginalizuje te osoby z życia w społeczeństwie, a równocześnie jest uruchamianych przez państwo coraz więcej różnorodnych programów mających eliminować marginalizację społeczną.

Może zamiast wprowadzać kolejny program „naprawczy” lepiej przeznaczyć te środki na dofinansowanie placówek oświatowych w formie dofinansowania celowego na niwelowanie barier architektonicznych ?

Najtrudniej będzie do tego przekonać odpowiednie władze – wszak pieniędzy w budżecie państwa nigdy nie za dużo. Chodzący na własnych nogach nie widzi się lub nie chce się widzieć problemów osób niepełnosprawnych ruchowo, problemów z którymi borykają się codziennie.

Mamy nadzieję, że nasza kampania spowoduje iż problemem zainteresują się także odpowiednie władze. Wszak to od ich decyzji zależy czy znajdą się pieniądze na poprawę warunków życia osób niepełnosprawnych. Rozwiązanie przynajmniej dla dzieci jest przecież takie proste.

 

Michał Sandomierski

 

Zapraszamy wszystkich zainteresowanych tematyką do kontaktu z redakcją naszej gazety heraldyk.polski@gmail.com

1 Odpowiedź

  1. X Smakosz napisał(a):

    Szanowne kolegium redakcyjne
    Czytając ostatnio nasz numer czasopisma, przepraszam, że mówię nasz ale są tam także moje artykuły podpisane X Smakosz przeczytałem na temat schodołazów. To temat ciekawy i należałoby go rozwinąć na przykład zaadresować do do szkół, do różnych instytucji a nawet do kancelarii prawnych i notarialnych oraz wszelkiego rodzaju fundacji i stowarzyszeń.
    proszę przemyśleć moje sugestie.
    Z panem Bogiem
    pozdrawiam
    X Smakosz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *