Uzdrawiająca moc marchewki

Uzdrawiająca moc marchewki

 

Marchew zwyczajna Daucus carota L. – Gatunek rośliny z rodziny selerowatych. Występuje w stanie dzikim pospolicie na terenach Europy i Azji oraz północnej Afryki. Jest pospolita rośliną uprawną. W Polsce w stanie dzikim jest rośliną bardzo pospolitą. Początki uprawy dzikich przodków z marchwi sięgają terytorium współczesnego Afganistanu, gdzie nadal istnieją szczególne odmiany marchewki. Najczęściej przyjmuje się, że marchew zaczęto uprawiać w Azji Południowo-Zachodniej, po raz pierwszy około 4000 lat temu. Pierwsze odmiany marchewki, znane ludzkości, były fioletowe i bardzo gorzkie, więc używano jej podobnie jak pietruszki czy nasion kopru na pachnące i pikantne przyprawy. W Europie północno wschodnie w tym także na terenie Polski marchewka występowała w stanie dzikim od zawsze, jej najstarsze znaleziska datuje się na XII tysiąclecie p.n.e. Europejska marchewka była nieco inna, bardziej słodkawa i kolorystycznie przypominała pietruszkę. Hetyci nazywali marchewkę „warzywem bogów” Po raz pierwszy, marchew była uprawiana dla jej liści i aromatycznych nasion, a nie dla jej korzenia. Nasiona marchwi zostały znalezione w Szwajcarii i południowej części Niemiec oraz na terenie Polski. Niektóre bliskie krewne marchewki takie jak pietruszka, koper czy kminek nadal uprawiane są dla ich liści i nasion. W I wieku pierwszy raz wspomniano o korzeniu marchwi. Wydaje się, że roślina została wprowadzona do Europy przez Hiszpanię w VIII wieku oraz w X wieku, w takich miejscach jak Azja Zachodnia, Indie i była to odmiana fioletowa. Nowoczesna marchew pochodzi z Afganistanu około XII wieku. Właśnie to wtedy rolnik Andaluzyjskich Emiratów, Ibn al-‚Awwam, opisuje zarówno czerwone i żółte marchewki, a żydowski uczony Symeon Seth wspomina również korzenie tych kolorów w XI wieku. Pierwsze uprawy marchwi pojawiły się w Chinach w XIV wieku oraz w Japonii w XVIII wieku. Pomarańczowe marchewki pojawiły się w Holandii w XVII wieku. Specjaliści podkreślają, że 4 wieki temu warzywo to było białe, kremowe bądź fioletowawe, dopiero krzyżowanie doprowadziło do wyhodowania odmiany pomarańczowej. Współczesna pomarańczowa marchewka została rozwinięta i ustabilizowana przez holenderskich hodowców na przełomie XVI i XVII wieku, czego dowody możemy znaleźć w nazewnictwie odmian oraz sztukach pięknych tamtego okresu. Znane jest opowiadanie, według którego pomarańczowa marchewka została stworzona w siedemnastym wieku w Holandii, aby uhonorować księcia Willem’a van Oranje. Mimo, iż pomarańczowa marchewka rzeczywiście pochodzi z tego okresu holenderskiej historii, jest wątpliwym, że osoba księcia miała z tym cokolwiek wspólnego. Wśród niektórych historyków panuje przekonanie, że ta mutacja marchewki została wyhodowana w hołdzie królowi Williamowi I, który poprowadził holenderską rewolucję przeciwko Hiszpanom. Nie istnieją żadne historyczne dokumenty na potwierdzenie tej tezy. Jako że pomarańczowy jest kolorem narodowym Holandii, tak zabarwiona marchew szybko stała się oczkiem w głowie tutejszej monarchii. Dzięki temu została rozpropagowana na dworach królewskich innych państw. W Polsce od XIV do XVIII wieku bardziej dominowały uprawy czerwonej marchewki i dopiero w połowie XVIII wieku rozpowszechniły się odmiany pomarańczowe. Tajemnica marchewki tkwi nie tylko w witaminach, chociaż zawiera ich całe bogactwo B1, B2, B6, C, E, H, K, PP, minerały: magnez, potas, mangan fosfor, żelazo, wapń, miedź, ale beta-karotenie (prekursorze witaminy A) i innych karotenoidach–silnych przeciwutleniaczach wzmacniających mających zdolność naprawy ludzkiego DNA. Marchewka jest zdrowa dla oczu, skóry, kośćca, przewodu pokarmowego, układu hormonalnego, limfatycznego, oddechowego, nerwowego, krwionośnego, serca oraz nerek, ma dobroczynny wpływ na hamowanie niektórych nowotworów zwłaszcza białaczki, zmniejsza ruchliwość i inwazję komórek rakowych. Marchewka daje tak zwanego energetycznego kopniaka, oczyszczając jednocześnie organizm z toksyn i śluzu, poprawia apetyt, pomaga wrócić do zdrowia. Najlepsza jest oczywiście z własnego ogródka, ale może być także kupna. Z ciekawostek warto wspomnieć, że marchew jest jednym z warzyw, które zyskują podczas gotowania. Poddana obróbce cieplnej marchewka wykazuje szersze właściwości niż surowa. Jak wykazały badania, tuż po gotowaniu wzrasta w niej zawartość przeciwutleniaczy o niemal 1/3, związków fenolowych i kwasu askorbinowego, a przechowywana w lodówce traci w niewielkim stopniu tylko związki fenolowe.

 Mało, kto wie, że Słowianie używali ją, jako leku –Sok marchwiowy z mlekiem i miodem
uważany był, jako skuteczne remedium na przeziębienia, problemy trawienne i niemoc płciową.
„Do połowy szklanki świeżo wyciśniętego soku z marchewki dolać podgrzane, ale niegorące mleko. Dodać łyżeczkę miodu – w przypadku przeziębienia lipowego, przy problemach trawiennych akacjowego a na wzmocnienie potencji wielokwiatowego lub leśnego” Dawni żercy słowiańscy i tak zwane wiedźmy, czyli znachorki doskonale leczyli marchewką stany napięcia przedmiesiączkowego zalecając zjedzenie jednej marchewki dziennie.

 Przed wojną był bardzo popularny przepis na nalewkę z marchwi z łacińskiego „tinctura dauci” leczącą wrzody i wypryski na skórze – Umytą i oczyszczoną natkę z 2 marchewek zalać 200ml wódki. Odstawić na tydzień w ciemne i ciepłe miejsce. Po tygodniu przefiltrować dodać i 100ml spirytusu kamforowego. Wymieszać i przelać do buteleczek z ciemnego szkła. Wrzody, wypryski, smarować kilka razy dziennie do ustąpienia. Przepis ten mieli do Polski sprowadzić mnisi benedyktyni a niektórzy przypisują go też św. Hildegardzie.

Najbardziej popularnymi daniami z marchewki są wszelkiego rodzaju sałatki oraz marchewka starta stosowna jako dodatek do surówki z kiszonej kapusty. Kto nie zna marchewki z groszkiem ( można ja dostać w każdym sklepie)- to jeden z najprostszych przepisów – marchewkę z groszkiem ugotować z dodatkiem wody i oleju lub oliwy dodać Vegetę lub „warzywko”, przyprawić do smaku doskonały i zdrowy dodatek do ryb smażonych, kotletów mielonych itp. Innym wspaniałym daniem są ziemniaki z marchewkami także prosty sposób – duże ziemniaki obrać wydrążyć w nich otworki przez środek w który wkładamy cienką obrana marchewkę, tak połączone warzywa gotujemy razem w osolonej wodzie. Nie należy rozgotować ziemniaków. Po ugotowaniu podajemy jako danie samodzielne lub jako dodatek można polać roztopionym masłem lub skraweczkami z odrobiną cebulki.

Marchewka to także składnik ciast, Amerykanie mają swoje „ciasto marchewkowe” a Polacy „szarlotkę poznańską” bardzo popularną przed wojną a dziś już prawie zapomnianą. To niemal zwykła szarlotka na dowolnym spodzie lecz do jabłek dodajemy startej marchewki. Daje ona słodycz jabłkom, przez co przy kwaśnych zużywamy mniej cukru oraz polepsza trwałość szarlotki.

Dziś owoców cukrzonych i kandyzowanych czyli tak zwanych bakalii jest mnóstwo ale w XIX i na początku XX wieku w Wielkopolsce niemal każda gospodyni sama przygotowywała jabłka i marchewki do keksów – to prosty i nieskomplikowany przepis – na patelence gotujemy wodę z dużą ilością cukru i podgotowujemy całe plastry pociętych jabłek oraz marchewki pocięte w paski. Odkładamy do wysuszenia i ponownie podgotowujemy w bardzo słodkiej wodzie aż pojawi się nalot z cukry lub plastry i paski stwardnieją. Wtedy kroimy w kosteczkę i dodajemy do świątecznych keksów.

Smacznego

JAS

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *